Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. Brutuska już wypuszczam na siku i kupę luzem. Za pierwszym i drugim razem stasznie panikował, jak oszalały. Niestety zdziczał :razz: Teraz już zachowuje się normalnie, grzecznie chodzi koło człowieka i wraca na zawołanie. Strasznie mądry jest. Jedyny psiak, który nie kradnie Soni jedzenia. Bo u nas jest tak, że wszystkie jedzą razem na ganku, bo to sprzyja ich integracji. Zawsze w tej samej kolejności stawiam miski: Abra, Megi, Sonia, Brutus (lub inny tymczas) i zawsze w tym samym miejscu. Do Abry i Megi nigdy żaden pies nie miał zapędów, bo one jedzą razem z 1 stojaka w kącie. A Sonia z przodu koło dzrwi i większośc psów jej się rzucała do michy, żeby wyżreć (a Sonia nie ma odruchu bronienia miski, raczej zabawek i patyków). Brutuskowi raz wystarczyło powiedzieć "e!" i już wie, że ma grzecznie czekać, bo dostanie swoją miseczkę :lol: Więc nawet nie podchodzi do michy Soni choć jest od niego o kilkadziesiat cm. A z Brutusa straszny żarłok :evil_lol: Wogóle to on taki radosny się zrobił od kiedy może sam luzem pochodzić po ogródku :multi: Dzisiaj może uda nam się wybrać na spacerek pod park (czyli na koniec uliczki, kilka metrów). Brutuska dzisiaj odwiedzi pani, której syn był przy wypadku :cool3:
  2. Jasne że Hanek będzie miała fotkę :multi:
  3. Ciekawe czy rozgrzebała sobie tą słomę :roll:
  4. Fotki cudne!!!!!!! Oprócz jednego - Hanek po co zaśmieciłaś wątek moją gębą :mad: Owieczka taka śliczna i kochana, a do tego zrobiła sie grubiutka i ma mięciutkie futerko :loveu: Jej miałaś robić fotki i nowej budce a nie paszczurowi :razz:
  5. Tengusia i Maciaszek, mogę o Was napisać z nazwiskami czy tylko imiona?
  6. Hurraa!! :multi::multi::multi: A będą jakieś fotki? PS. Dominika zmień tytuł ;)
  7. Wrzucić ponownie Koffi do działu adopcyjnego czy nie ma już sensu?
  8. Sorbon ma zniszczoną psychikę. On wyraźnie pokazuje, że nie chce mieć do czynienia z ludźmi. Nie zwraca uwagi na człowieka, chyba, że chce być pogłaskany do podstawia się, ale tak bez przekonania. Nie reaguje nawet na podniesiony głos. On napewno był bity "odpowiednio" tzn nie tak, aby wywołać w nim lęk (nie okazuje go), ale złamać charakter. Ten pies się nie komunikuje - nie dlatego, że nie został tego nauczony w szczenięctwie (tak jak agresywna ONka Debora od nas), tylko oduczony. Po prostu nikt nie zwracał uwagi na jego sygnały i tłumiono je. W normalnej sytuacji pies ostrzegłby zanim zaatakuje. U niego wytłumiono ostrzeżenia, miał od razu umieć atakować. To nie jest u psów normalne i naturalne. Do tego był przez całe życie poniżany, lekceważono jego potrzeby. On naprawdę nie chce mieć z ludźmi do czynienia, widać to po nim. Wprowadzony do boksu w budynku lecznicy, gdzie była buda i słoma, wyraźnie się ucieszył... Ludzie nie dali mu niczego dobrego nigdy, stale tylko czegoś żądali nie dając nic w zamian. Jemu dobrze by zrobiło towarzystwo ufnej, kontaktowej suczki, która nauczyłaby go od nowa komunikowania się i "wyluzowania". Dodatkowo napewno trening pozytywnym wzmocnieniem (kliker), aby nabrał pewności siebie, poczucia bezpieczeństwa w obecności człowieka. Może udałoby się nawiązać z nim zdrową współpracę, zamiast wymuszonego podporządkowania.
  9. Sunia ma piękną nową budę!! :multi::multi::multi: Dziękujemy TZ-towi pani Beaty :multi::multi::multi: Dzisiaj z Hanek zawiozłyśmy suni słomę i Hanek zrobiła fotki :loveu::loveu::loveu:
  10. Dokładnie tak, w momencie kiedy klikałam "wyślij" fotki ze zdjęciami Sorbona na łóżku zadzwonił telefon... To nie do wiary :-( Ale nie ma w tym ani odrobiny winy psiaka. On jest taki, jakim go uczyniono. Nigdy nie mógł sam decydować, nie wolno było mu podejmowac żadnej inicjatywy. Zatracił zdolność realnej oceny sytuacji.... Tyle spraw się nałożyło... Nowe miejsce (ciasne i gorące), nowi ludzi w bliskim kontakcie. Nowe sytaucje w dużym natężeniu - spacery po mieście, weterynarz, czesanie, wchodzenie na łóżko (legowisko człowieka). Jedzące dziecko, które wcześniej oddało mu swoje posłanie i jedzenie. Do tego nieustający ból. Powodów miał aż zanadto... Ja zrobiłam błąd, że pomyślałam, że on mógłby się tam nadawać... Ten pies jest tak zniszczony przez człowieka, ma zniszczoną psychikę... On nie wykonuje komend. Ma gdzieś człowieka i jego komendy. Ludzie przez całe życie nie dali mu nic, wciąż tylko brali i rozkazywali.... Szkoda dziecka, szkoda psiaka.... :-(:-(:-(:-(:-(:-( Sorbonku przepraszam..... Epe, dziękuję za prezent :loveu: Jesteś kochana, nie spodziewałabym się nigdy w życiu, myślałam, że to prezenty dla psiaków będą :lol:
  11. [quote name='Ada-jeje']Dla suni jest dom, jak wrocicie dziewczyny skontaktuje sie z wami pies ma byc juz jutro dostarczony, smycz i obroza juz bedzie czekac na sunie.[/quote] Poproszę o info na pw, ale odczytam jutro, bo dzisiejszy wyjazd z Hanek był zbyt pełny wrażeń :razz:
  12. [IMG]http://img170.imageshack.us/img170/6061/sorbon006na8.jpg[/IMG] [IMG]http://img57.imageshack.us/img57/989/sorbon007fk6.jpg[/IMG] [IMG]http://img57.imageshack.us/img57/9756/sorbon008at3.jpg[/IMG] [IMG]http://img147.imageshack.us/img147/9452/sorbon009wk6.jpg[/IMG] [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/2255/sorbon011ns5.jpg[/IMG]
  13. Sorbon w swoim domku :cool3: [IMG]http://img147.imageshack.us/img147/4409/sorbon001uf0.jpg[/IMG] [IMG]http://img170.imageshack.us/img170/3844/sorbon002xf5.jpg[/IMG] [IMG]http://img170.imageshack.us/img170/6646/sorbon003zn4.jpg[/IMG] [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/4134/sorbon004vr6.jpg[/IMG] [IMG]http://img232.imageshack.us/img232/4754/sorbon005gu4.jpg[/IMG] cdn... :lol:
  14. Dzwoniłam do pani. Nie uwierzycie, ja sama jestem w szoku!!! Sorbon wlazł córce pani do łóżka!! A ona w łóżku karmiła go chrupkami!!! :loveu: Aż obślinił pościel :evil_lol: Nie ma z nim żadnego problemu - cichy, spokojny. Dopomina się o głaskanie i pieszczoty. Trochę mi gorąco, bo nie chce na kanapie ani na dywanie tylko wybiera sobie chłodniejsze miejsca. Grzecznie dał się wyczesać (bez żadnego kagańca, choć ochroniarz kazał "tylko w kagańcu bo to jednak pies!"), bardzo mu się czesanie podobało. Był już u weta. W lutym szczepienie, a na razie zalecenie ograniczenia ruchu. Jemu nawet siadanie sprawia ból :shake: Na spacerach Sorbon jest idealnie grzeczny, nawet z córką Magdą. Nie interesują go inne psy, nie ciągnie. Uspokoił się niesamowicie. Pani jest zszkowana taką nagłą zmianą Sorbona. Albo ten człowiek kompletnie go nie znał i gadał totalne bzdury albo to on był przyczyną jego problemów. Sorbon zachowuje się, jakby był bity, ale oswojony z biciem. Szarpany i poniżany bez powodu. Godnie to znosił.... Pani dzisiaj prześle fotki. Uprzedziła, że bardzo się zdziwimy :evil_lol:
  15. Potrzebuje tekst o Abigail na stronkę. Jej historię: kiedy trafiła do schroniska, na mocy jakich przepisów została skazana i przez kogo, jakie fundacje się zaangażowały oraz jakie media. Prosze także o fotki chudej Abigail na [email][email protected][/email]
  16. Majga, w Olkuszu czeka ją śmierć w ciągu kilku dni. Nie wiem czy słyszałaś coś o tym schronie.... :shake: To jest obóz koncentracyjny - umieralnia.
  17. Pożegnanie. [IMG]http://img147.imageshack.us/img147/7268/sorbon1es7.jpg[/IMG]
  18. Sunia nie mieszka na barakach, tylko w blokach nieopodal. Nie wiem, kto ją karmi i wyprowadza.
  19. Też o tym myślałam. Zaproponuję. Choć szczerze mówiąc, wieźć taką staruszkę, która całe życie spędziła w spokoju w mieszkaniu... Bałaby się... Pomyślałam też o tej starszej pani z Grunwaldzkiej w Trzebini. Ona przecież chciała małego kudłatego czarnego podpalanego pieska. Ma pani jeszcze numer do niej?
  20. Sytuacja suni jest nawet jeszcze bardziej dramatyczna, niż się wydaje... Wkrótce zostanie wyrzucona z mieszkania, które przejmie spółdzielnia. Inni lokatorzy budynku także zostaną wysiedleni. Jeśli wcześniej nikt nie przygarnie suni chćby na tymczas, pojedzie ona do schroniska!!! A ponieważ sunia jest z Trzebini, tym schroniskiem będzie Olkusz!!!! Ona tam zostanie uśpiona natychmiast, a jeśli nie, to zamarznie na mrozie lub zostanie rozszarpana, przecież to starsze bezbronne maleństwo :placz:
  21. Strasznie smutna historia. Kilka dni temu zadzwoniła do mnie ze szpitala pani. Z głosu starsza, ale z rozmowy wyniklo, że może to być także młodsza, lecz bardzo schorowana osoba. Prosiła o pomoc dla swojej stareńkiej suni, która została sama w pustym mieszkaniu już kilka tygodni. Pani przed świętami idzie do Domu Opieki na zawsze i już nie wróci do suni. Psinka strasznie cierpi w samotności. Wyje po nocach, rozpacza, płacze, drapie w drzwi. Sąsiedzi tego nie wytrzymują i tłuką w drzwi i kaloryfery, przez co sunia jeszcze bardziej się boi :placz: Wobraźcie sobie co ona musi przeżywać :placz: Samotna staruszka w pustym ciemny mmieszkaniu :placz: Suczka wg tej pani podobno ma 30-35 lat (co oczywiście jest niemożliwe, jednak faktycznie jest stareńką psinką). Ma jakieś szczepienie albo odrobaczenie, pani nie wie. Pani ma zaniki pamięci. Nie wie, czy sunią opiekuje się siostra czy sąsiadka. Zostawiła 2 nr kontaktowe do tej osoby oraz adres suczki. Gosia próbowała się tam dodzwonić od soboty, jednak nikt nie odbierał :shake: Wczoraj pojechała pod adres suni. Od sąsiadki dowiedziała się, że sunią zajmuje się jakaś pani z baraków (to takie slumsy, bardzo niebezpiecznie :shake:). Ja bym w tym momencie odpuściła i próbowała dalej dzwonić. Ale Gosia poszła do tych baraków. Przy okazji dowiedziała się, że w barakach dzieją się straszne rzeczy z psami!!!! Psy są podtruwane i zjadane!!!!! Rzeczywiście biega ich tam pełno, ale nie jest to wciąż rosnąca ilość, a przecież mnożą się bez kontroli żadnej... Już wiadomo czemu :placz: Gosia odnalazła tą panią, która się zajmuje sunią. Pojechali do niej.... Oto kawałek z tego co napisała mi na gg I to co Gosia napisała o niej w mailu:
×
×
  • Create New...