-
Posts
11377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ulaa
-
Suczka rasy Rottweiler uratowana od śmierci-Już w nowym domu
Ulaa replied to Jade_Natalia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jade_Natalia']A ja dzisiaj widziałam Zorkę, ale tylko jak siedziała w samochodzie:cool3: przyjechała z nowymi właścicielami po smyczkę, ponieważ dopiero dzisiaj wybiera się do zoologa po swoją:p. Siedziała taka dumna w tym samochodzie. Aha i nowi państwo pytają czy można ją już wykąpać??[/quote] W zimie nie powinno kąpać się psa. Chyba, że wieczorem po ostatnim sikaniu i przez noc musiałaby być porządnie wysuszona. A cały następny dzień tylko krótkie wyjścia, zanim tłuszcz na skórze się odbuduje. -
[quote name='sugarr']Ulaa myślę, że mogłabym przechować Brutusa jeżeli będzie transport. Wyczyść skrzynkę, bo próbuję wysłać PW :)[/quote] Jasne, że będzie! Dowiozę Ci go dzisiaj :cool3: Razem z karmą, legowiskiem i wszystkimi rzeczami. Poproszę o nr tel [SIZE=4]Sugarr jesteś kochana!!!!!!!!!!! [/SIZE]
-
[quote name='Ada-jeje']Ulka oczywiscie nie chce macic ale czy nie moglabys pani wspomniec o staruszce ktora od dzis jest w DT u pania Ani. Wiesz ze Pusio ma wieksze szanse na adopcje anizeli starsza juz sunia.[/quote] Mówiłam, ale to koniecznie musi być Pusio, bo jest taki sam jak ten piesek który umarł. Wypatrzyli go na stronce i zadzwonili zdecydowanie po niego.
-
Sorbon boi się facetów. Mnie i Hanek przyjął bez problemu, wziął kawałek pasztetówki, pozwolił sobie bez problemu założyć kaganiec i obrożę. Ładnie się załatwił i grzecznie spacerował. Jednak kiedy na horyzoncie pojawił się Maciek, Sorbon stanął jak wryty i napiął się. Do nas się przytulał i reagował, gdy do niego mówiłyśmy łagodnym głosem. Hanek posprzątała mu w boksie i dała jedzonko, więc grzecznie wrócił, sam ciągnął do boksu. To kochany pies, tylko bardzo skrzywdzony :-(
-
Z całego serca dziękuję kochanej Adzie-jeje za to, że po raz kolejny uratowała mi tyłek ;) a skorzysta na tym Sorbon. Bardzo dziękuję p. Halinie Zielińskiej, właścicielce lecznicy za to, że poszła nam na rękę oraz wykazała się niesamowicie dobrą wolą i zapewniła Sorbonkowi budę. Dziękuję mojej mamie, która zgodziła się przyjąć Sorbona do nas. Dziękuję Hanek, że pomogła mi wyprowadzić Sorbonka i wysprzątała mu kojec. JESTEŚCIE KOCHANE A PRAWDZIWYCH PRZYJACIÓŁ POZNAJE SIĘ W BIEDZIE!!!!
-
Kochani, czy ktoś mógłby dać Brutuskowi DT do 3 stycznia? Może być z innymi psami, kotami, dziećmi. Może być nawet piwnica. Ważne by było ciepło i aby nie musiał pokonywać schodów. Jemu nie trzeba robić nic, tylko karmić, wypuszczać i od czasu do czas patrzeć czy nie ma otarcia od gipsu. Jest cichy, grzeczny i bezproblemowy. 3 stycznia zabiorę go spowrotem, teraz niestety musi ustąpić miejsca [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=100863"]Sorbonowi[/URL]....
-
[quote name='rybon36']dobra, to napisz mi dokładnie jaki jest opis tego rtg, jakie to złamanie, czy masz gdzies takie zdjęcie, że widac na nim cały gips psiaka?[/quote] OK, później. [quote name='diana79']dla Brutusa uzbierało się z bazarku smyczkowego 103zł :multi: też nie mogłam sie powstrzymac aby się nie pochwalić ile się nazbierało dzięki [B]taks :loveu::multi:[/B][/quote] DZIĘKUJEMY!!!!!!! A wczoraj pani Ania S. (której syn był przy wypadku) odwiedziła Brutuska i przywiozła mu jedzonko :cool3: Dzisiaj rano też i chciałaby codziennie :roll:
-
Sorbon atakuje wetów :placz::placz::placz: Nie dopuszcza do siebie nikogo, nie był przez cały dzień wyprowadzony! Nigdy ale to nigdy nie wybaczę sobie tej adopcji!!! Tyle osób ma przez to kłopoty, nerwy i problemy: ta kobieta i jej córka, weci z lecznicy, Ada-jeje.... a Sorbon cierpi i boi się prawdopodobnie jeszcze bardziej niż wcześniej :placz::placz::placz: Przepraszam Was wszystkich.... Chciałam pomagać ale nie nadaje się do tego zupełnie :placz: Teraz Sorbon umrze przeze mnie po tych 15 dniach!!!! Nic nie dało zaagażowanie i pomoc wszystkich dogomaniaków bo wszystko zepsułam tą pochopną adopcją... Nie wiem co sobie myślałam, tak bardzo uwierzyłam tej kobiecie, gdy mówiła z przekonaniem, że da sobie radę, tak bardzo wierzyłam w Sorbona, chciałam by był szczęśliwy, że wzięło to górę nad zdrowym rozsądkiem.... Teraz jedyne co mogę (i muszę) zrobić to zajmować się Sorbonem przez te 15 dni, bo nikt nie chce lub nie może tego robić. I każdego dnia będzie o krok bliżej do śmierci. Nawet w święta. Nie tak wyobrażałam sobie bycie w fundacji i pomoc psom.... Jestem tylko głupią gówniarą której w pewnym momencie wydawało się za dużo i nawet przepłakanie całej nocy to będzie za mało!!!!!! Nigdy już nie wyadoptuję żadnego psa. Przepraszam, tych którzy mi zaufali, że zawiodłam. Nigdy sobie tego nie wybaczę i nie śmiem oczekiwać tego od Was.... od nikogo... Przepraszam wszystkich i Ciebie Sorbonku najbardziej, bo nie jesteś niczemu winny tylko debilni ludzie, którzy zniszczyli Ci życie!!!! Bo tylko takich spotykałeś na swej drodze - w tym mnie - choć tak bardzo chciałam Ci pomóc zawaliłam :placz::placz::placz::placz::placz:
-
"35-letnia" sunia z psiego horroru w barakach.... Już za TM [*]
Ulaa replied to Ulaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Napewno! :loveu::loveu::loveu: Gosia przywiezie ją jutro rano albo późnym popołudniem. -
"35-letnia" sunia z psiego horroru w barakach.... Już za TM [*]
Ulaa replied to Ulaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
o rany gdzie :loveu::loveu::loveu: -
Długowłosy szczeniak ONka-CUDO już nie szuka domu ;) !! MA DOM!!!
Ulaa replied to paros's topic in Już w nowym domu
Niestety facet zainteresowany nie kontaktuje się już ze mną :angryy: -
dunia77 - ten pies jest specyficzny. Tu nie chodzi o jakiś poradnik... tylko o tego konkretnego psa - Sorbona. Kobieta świetnie była poinformowana, co to za pies, mówiłam jej też, że od początku ma mieć swoje miejsce i nie dużo się nim zajmować. Niestety on był łagodniejszy niż myśleli i chyba się zachłysnęli tym, zapominając o rozsądku. Gdyby to był inny pies, nie wydarzyłoby się nic złego. Jutro o 12:00 facet idzie oglądać Sorbona. Nie tracimy nadziei.
-
"35-letnia" sunia z psiego horroru w barakach.... Już za TM [*]
Ulaa replied to Ulaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Gosia mówi, że staruszkę trzeba jak najszybciej stamtąd zabrać. Mieszkanie straci jeszcze przed świętami :placz: POMOCY -
"35-letnia" sunia z psiego horroru w barakach.... Już za TM [*]
Ulaa replied to Ulaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bez zmian.