Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. Tak, zdecydowanie :lol: Pani dzwoniła do mnie jeszcze 2 razy, aby upewnić się, że nikt Pusia im nie zabierze :evil_lol: Są nim zachwyceni i zapraszają oczywiście w każdej chwili. Ale nie będziemy już sobie i im zawracać głowy i pojedziemy po nowym roku.
  2. [quote name='Jade_Natalia']A ja dzisiaj widziałam Zorkę, ale tylko jak siedziała w samochodzie:cool3: przyjechała z nowymi właścicielami po smyczkę, ponieważ dopiero dzisiaj wybiera się do zoologa po swoją:p. Siedziała taka dumna w tym samochodzie. Aha i nowi państwo pytają czy można ją już wykąpać??[/quote] W zimie nie powinno kąpać się psa. Chyba, że wieczorem po ostatnim sikaniu i przez noc musiałaby być porządnie wysuszona. A cały następny dzień tylko krótkie wyjścia, zanim tłuszcz na skórze się odbuduje.
  3. [quote name='Ada-jeje']Ulka nie zapomnij tylko umowic sie w lecznicy na odebranie Sorbona.[/quote] Pójdę po niego przed 13:00. Wysałałam Maćkowi smsa.
  4. Nowy domek też wpadł w histerię, jak spytałam czy oddzadzą Puszka. On tam już się bawi z dziećmi i psami. A przedtem nikt Pusia nie chciał nawet na jedną noc!!!!! :shake:
  5. Pusio pojechał do nowego domku, a dom tymczasowy w histerii! Wydzwania i płacze, że chce Puszka spowrotem! I bądź tu człowieku mądry :razz:
  6. [quote name='sugarr']Ulaa myślę, że mogłabym przechować Brutusa jeżeli będzie transport. Wyczyść skrzynkę, bo próbuję wysłać PW :)[/quote] Jasne, że będzie! Dowiozę Ci go dzisiaj :cool3: Razem z karmą, legowiskiem i wszystkimi rzeczami. Poproszę o nr tel [SIZE=4]Sugarr jesteś kochana!!!!!!!!!!! [/SIZE]
  7. [quote name='Ada-jeje']Ulka oczywiscie nie chce macic ale czy nie moglabys pani wspomniec o staruszce ktora od dzis jest w DT u pania Ani. Wiesz ze Pusio ma wieksze szanse na adopcje anizeli starsza juz sunia.[/quote] Mówiłam, ale to koniecznie musi być Pusio, bo jest taki sam jak ten piesek który umarł. Wypatrzyli go na stronce i zadzwonili zdecydowanie po niego.
  8. [quote name='Ada-jeje']Nie zaszkodzi Ulka jednak skontaktowac sie z Jacolem i Mrzwinska, zawsze mozna uslyszec cos interesujacego.[/quote] Jasne, że tak. Mama gdzieś pojechała i nie odbiera komórki, nie wiem kiedy będę mieć auto, aby przywieźć Sorbona :angryy:
  9. [quote name='xxxx52']dobry szkoleniowiec tak sadze powinien i musi byc w duzej mierze psim psychologiem;)[/quote] Oczywiście, jednak jeśli chodzi o "prawdziwych" behawiorystów, to jest ich w Polsce 2 lub 3.
  10. [quote name='xxxx52']na dogomani jest psi psycholog jacol123,jest okey[/quote] Jacek nie jest behawiorystą, tylko szkoleniowcem ;) Zdawałam u niego egzamin trenerski.
  11. Pusio jutro pojedzie do nowego domku. Nie będzie wogóle zostawiany sam, a pani popłakała się przez telefon opowiadając o swoim zmarłym 16-letnim staruszku, który zmarł na raka. Był taki sam jak Pusio. Kochany maluszek wreszcie się doczekał.
  12. Sorbon boi się facetów. Mnie i Hanek przyjął bez problemu, wziął kawałek pasztetówki, pozwolił sobie bez problemu założyć kaganiec i obrożę. Ładnie się załatwił i grzecznie spacerował. Jednak kiedy na horyzoncie pojawił się Maciek, Sorbon stanął jak wryty i napiął się. Do nas się przytulał i reagował, gdy do niego mówiłyśmy łagodnym głosem. Hanek posprzątała mu w boksie i dała jedzonko, więc grzecznie wrócił, sam ciągnął do boksu. To kochany pies, tylko bardzo skrzywdzony :-(
  13. Z całego serca dziękuję kochanej Adzie-jeje za to, że po raz kolejny uratowała mi tyłek ;) a skorzysta na tym Sorbon. Bardzo dziękuję p. Halinie Zielińskiej, właścicielce lecznicy za to, że poszła nam na rękę oraz wykazała się niesamowicie dobrą wolą i zapewniła Sorbonkowi budę. Dziękuję mojej mamie, która zgodziła się przyjąć Sorbona do nas. Dziękuję Hanek, że pomogła mi wyprowadzić Sorbonka i wysprzątała mu kojec. JESTEŚCIE KOCHANE A PRAWDZIWYCH PRZYJACIÓŁ POZNAJE SIĘ W BIEDZIE!!!!
  14. Kochani, czy ktoś mógłby dać Brutuskowi DT do 3 stycznia? Może być z innymi psami, kotami, dziećmi. Może być nawet piwnica. Ważne by było ciepło i aby nie musiał pokonywać schodów. Jemu nie trzeba robić nic, tylko karmić, wypuszczać i od czasu do czas patrzeć czy nie ma otarcia od gipsu. Jest cichy, grzeczny i bezproblemowy. 3 stycznia zabiorę go spowrotem, teraz niestety musi ustąpić miejsca [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=100863"]Sorbonowi[/URL]....
  15. [quote name='rybon36']dobra, to napisz mi dokładnie jaki jest opis tego rtg, jakie to złamanie, czy masz gdzies takie zdjęcie, że widac na nim cały gips psiaka?[/quote] OK, później. [quote name='diana79']dla Brutusa uzbierało się z bazarku smyczkowego 103zł :multi: też nie mogłam sie powstrzymac aby się nie pochwalić ile się nazbierało dzięki [B]taks :loveu::multi:[/B][/quote] DZIĘKUJEMY!!!!!!! A wczoraj pani Ania S. (której syn był przy wypadku) odwiedziła Brutuska i przywiozła mu jedzonko :cool3: Dzisiaj rano też i chciałaby codziennie :roll:
  16. [quote name='rybon36']kochani, czy możecie zeskanować mi rtg tej łapki?[/quote] Próbowałam już... Niestety po pierwsze jest zbyt duże na skaner, a po 2 wszystko wychodzi czarne. Kiedy robię fotkę aparatem też nie wychodzi, ale później jeszcze popróbuję.
  17. Przyłączam się do pytania w powyższym poście Taks. Czy ten kikut jest mu potrzebny? Bo jeśli nie, to może amputować całą łapę? Też wiele razy czytałam i słyszałam, że lepiej nie zostawiać łap niewiele różniących się długością od pozostałych.
  18. Sorbon atakuje wetów :placz::placz::placz: Nie dopuszcza do siebie nikogo, nie był przez cały dzień wyprowadzony! Nigdy ale to nigdy nie wybaczę sobie tej adopcji!!! Tyle osób ma przez to kłopoty, nerwy i problemy: ta kobieta i jej córka, weci z lecznicy, Ada-jeje.... a Sorbon cierpi i boi się prawdopodobnie jeszcze bardziej niż wcześniej :placz::placz::placz: Przepraszam Was wszystkich.... Chciałam pomagać ale nie nadaje się do tego zupełnie :placz: Teraz Sorbon umrze przeze mnie po tych 15 dniach!!!! Nic nie dało zaagażowanie i pomoc wszystkich dogomaniaków bo wszystko zepsułam tą pochopną adopcją... Nie wiem co sobie myślałam, tak bardzo uwierzyłam tej kobiecie, gdy mówiła z przekonaniem, że da sobie radę, tak bardzo wierzyłam w Sorbona, chciałam by był szczęśliwy, że wzięło to górę nad zdrowym rozsądkiem.... Teraz jedyne co mogę (i muszę) zrobić to zajmować się Sorbonem przez te 15 dni, bo nikt nie chce lub nie może tego robić. I każdego dnia będzie o krok bliżej do śmierci. Nawet w święta. Nie tak wyobrażałam sobie bycie w fundacji i pomoc psom.... Jestem tylko głupią gówniarą której w pewnym momencie wydawało się za dużo i nawet przepłakanie całej nocy to będzie za mało!!!!!! Nigdy już nie wyadoptuję żadnego psa. Przepraszam, tych którzy mi zaufali, że zawiodłam. Nigdy sobie tego nie wybaczę i nie śmiem oczekiwać tego od Was.... od nikogo... Przepraszam wszystkich i Ciebie Sorbonku najbardziej, bo nie jesteś niczemu winny tylko debilni ludzie, którzy zniszczyli Ci życie!!!! Bo tylko takich spotykałeś na swej drodze - w tym mnie - choć tak bardzo chciałam Ci pomóc zawaliłam :placz::placz::placz::placz::placz:
  19. Napewno! :loveu::loveu::loveu: Gosia przywiezie ją jutro rano albo późnym popołudniem.
  20. Niestety facet zainteresowany nie kontaktuje się już ze mną :angryy:
  21. dunia77 - ten pies jest specyficzny. Tu nie chodzi o jakiś poradnik... tylko o tego konkretnego psa - Sorbona. Kobieta świetnie była poinformowana, co to za pies, mówiłam jej też, że od początku ma mieć swoje miejsce i nie dużo się nim zajmować. Niestety on był łagodniejszy niż myśleli i chyba się zachłysnęli tym, zapominając o rozsądku. Gdyby to był inny pies, nie wydarzyłoby się nic złego. Jutro o 12:00 facet idzie oglądać Sorbona. Nie tracimy nadziei.
  22. Gosia mówi, że staruszkę trzeba jak najszybciej stamtąd zabrać. Mieszkanie straci jeszcze przed świętami :placz: POMOCY
×
×
  • Create New...