-
Posts
11377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ulaa
-
Najbardziej by było cudownie, gdyby Lordzik znalazł taki domek jak Sorbon... Ale Sorbon był policyjny, a Lordzik jest zwykły i nie ma o niego takiej wojny jak była o Sorbona :-(
-
Tak, pojadę do pani, ale najwcześniej chyba w środę, bo to kawałek ode mnie, a w pon i wt mam już zaplanowane rzeczy. Chyba, że coś odpadnie, to wcześniej.
-
Zapracowanie na jedzenie to pewnie "bycie" ;) Moje też zapracowują, nie zostały kupione jako maskotki, tylko miały domu pilnowac. A że do obydwu ról świetnie się nadają, to jeszcze lepiej :lol:
-
Kochany BOKSER z krzywą mordką i ranami na ciele.... POJECHAŁ DO NOWEGO DOMU
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Hanek super, tylko jeszcze brakuje info, że został porzucony i błąkał się. -
Łańcuch podobno na ok 4 h dziennie. Muszę dopytać o co z tym chodzi :razz:
-
Dokładnie. Jednak ze wszystkich telefonów o niego, ten wydaje się najnormalniejszy :razz:
-
czyli nie przekreślamy?
-
Kochany BOKSER z krzywą mordką i ranami na ciele.... POJECHAŁ DO NOWEGO DOMU
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Hanek zrobisz mu plakacik? A ja go wyślę do Przełomu. -
Pani zadzwoniła i pyta czy owczarek jest jeszcze do adopcji. Z początku nie zajarzyłam o którego chodzi, więc spytałam, żeby się upewnić.... A pani zaczęła czytać mi ogłoszenie ;) i mówi, że chętnie by przygarnęła, bo go szkoda. Więc powiedziałam, że bardzo aktualne a nawet pilne i przedstawiłam obecną sytuację Lordzika. Tzn że kierowniczka schronu chce go uśpić, jest głodzony, żyje tylko dzięki wolontariuszkom itd :evil_lol: Więc pani wtedy się przeraziła i mówi, że natychmiast go weźmie! Niedawno zmarł im "owczarek na krókich łapkach" miał 14 lat. Pani wypytała dokładnie co je Lordzik, jak ma na imię, jakie ma przyzwyczajenia... No cóż.... Schroniskowe... :-( Więc pozwoliłam sobie opisać z grubsza ;) Potem ja pytałam. Wszystko brzmiało ok - rodzice w domu cały czas, ogród, spacerki, spanie w domu lub w budzie, w zależności od pogody i samopoczucia. Tyko jedno mi się nie spodobało, tzn wzbudziło moją czujność. Że jak nikogo nie będzie, to będzie na "łańcuszku" bo nie ma ogrodzenia. A jeśli się przyzwyczai i nie zechce się szwendać, to będzie cały czas spuszczony. Ten "łańcuszek" ma podobno 5 m. Druga rzecz. Pani powiedziała, że ma u nich wszystko zapewnione, dobrą karmę, weta, opiekę do końca swoich dni i "na swoją miseczkę powinien zapracować". Jestem wyczulona na takie zdania, ale nieraz ludzie wyrażają się inaczej niż bym chciała, a w "realu" jest super. Pani sama z siebie powiedziała (bez mojego pytania czy sugestii), że możemy przyjechać przed adopcją oraz potem też, o każdej porze dnia i nocy, skontrolować wszystko, bo jest pewna, że psiak będzie u nich miał dobrze. Na koniec wypytała o weta, czy jest zdrowy, co mu potrzeba z leków itd. i czy ma uiścić jakąś opłatę (co do tego powiedziałam, że na razie o tym nie mówimy ;) ). Oczywiście pojadę sprawdzić jak to tam wygląda. Samo słowo na Ł powoduje rozdarcie u mnie. Co o tym myślicie? Wasze zdanie decydujące.
-
Nie wierzyłam że powiem to tak szybko, ale.... Lordzik pakuj się....... [COLOR=Magenta][B][SIZE=5]........DOMEK Czeka na Ciebie!!!!!!!! :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: [/SIZE][/B][/COLOR][COLOR=Magenta][B][SIZE=5][SIZE=3] (ale jeszcze nie wiemy czy taki jak Ci się należy...:razz:)[/SIZE][/SIZE][/B][/COLOR] [COLOR=Magenta][B][/B][SIZE=5][SIZE=1][COLOR=Black](a mówiłam, że się znajdzie;) )[/COLOR][/SIZE][/SIZE][/COLOR]
-
[quote name='Ada-jeje']Kurcze jest nastepny domek dla psiaka, sasiad pani Beaty dzwonil ze chca psa, jestem przekonana ze wzieliby Lenke tylko jak diablatko upilnowac przed skokami przez plotki.:hmmmm:[/quote] Lenke chce: kierowniczka Klubu Pegaz, znajomi mamy z Zakopanego, dyrektor w hucie Katowice czy jakiejs tam (też znajomy mamy), moi sąsiedzi, tłumek ludzi pod Maxem, menelka z osiedla... dalej wymieniać? :razz: Wszyscy - oprócz menelki, mieszkają w domach z ogródkiem.
-
[FNiZ] Zagłodzone psy -ODEBRANE!!!!wszystkie w nowych domach! :))))
Ulaa replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Gratuluję!!!! Jesteście WSPANIAŁE. Relacja na dogo pewnie w 1% nawet nie oddaje stresu i tragizmu całej sytuacji. Jesteście niesamowite. Nie możemy pomóc dt, bo u nas też zapchane wszystko... Ale trzymam kciuki!!!!!!!! -
Kochany BOKSER z krzywą mordką i ranami na ciele.... POJECHAŁ DO NOWEGO DOMU
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='hanek'] [IMG]http://hanek.genobis.pl/boksio/b7.JPG[/IMG] [/quote] na tej fotce widac, obok siusiaka taka kluska w pachwinie. To nieszczęsne yayko :razz: -
Kochany BOKSER z krzywą mordką i ranami na ciele.... POJECHAŁ DO NOWEGO DOMU
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='bea_m']Parówka dzisiaj cos z tego wystawiła na kropki ale torba duża jest. Na boksia mam nadzieje że wystarczy. Ciotki mam nadzieje że z boksiem będzie dobrze. Mam słabość do boksiów. One tak potrafia soczyście całować :)[/quote] Bea to są napewno inne rzeczy. Kropki przecież nie są fundacyjne. [quote name='Wyjątek']Boziu, niby nie wychudzony, ale i tak biedactwo:shake: Mam Onke ale bokserowiroza pozostała po poprzednim psiaku i pomoge jak tylko bede mogła :) W rozdsądnych granicach i finansowo. i na bazarek tez by sie pewnie cos znalazlo, tylko ograniczona ruchowo troche jestem, bo po operacji nogi :/[/quote] Dzięki Wyjątek :loveu: Jeszcze jedna prośba... [B]KTO DA BOKSIOWI DT PO OPERACJI?[/B] -
Matko boska czy on jeszcze żyje :crazyeye::evil_lol: A z domkiem dla Lenki nie będzie aż tak trudno, więc nie musimy prosic o niczyją łaskę, by ją przygarnął. W dodatku z tak daleka. Wczoraj rozwiesiłam Lence kilka ogłoszen, m.in. na osiedlu w Klubie Pegaz i nawet kierowniczka natychmiast chciała ją brac (tzn jej córka). Także dom z ogrodem, super warunki itd. Także twardo jej uświadomiłam, że Lenka się nie nadaje za ogrodzenie. I że pies w bloku niekoniecznie się męczy, bo taki argument również poleciał. Na siłę chciała tego psa. A wieczorem jeszcze 5 smsów od różnych ludzi. Smsów wogóle nie traktuje poważnie, niech dzwonią, jak im zależy. O Lenkę się ludzie biją, tak samo jak my.