-
Posts
11377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ulaa
-
no tak, ona najlepiej czuje się w roli zabawki dla innych :evil_lol: obojętne czy psów czy ludzi :p byle byc w centrum uwagi.
-
Krówek-mix Dalmat. Krew mu nie krzepnie, nóżka obcinana po kawałku...MA DOM
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ada-jeje']Wiem Ulka ze jedziecie dzis z Lintie do Krakowa i zabieracie Aze i Krowka na wizyty do wetow, ale czy Krowek juz soknczyl brac Nivalin bo jezeli jest mala poprawa jak piszesz to mozna by wykupic nastepna dawke.[/quote] Nie sądze żeby to od Nivalinu. Nadal nie ma czucia w łapce, po prostu sztywny opatrunek sprawia, że łapka "wygina się" także we właściwą stronę. Ale cały dzień chodził bez i pod wieczór już stawiał źle, bo tak mu wygodniej. -
Pamiętacie jak pan mówił, że będzie z sunią jeździł na rowerze? Wyobraźcie sobie, że wczoraj go widziałam w rejonie tesco z Gerdą idącą przy rowerku :loveu: Uczy się:multi: Niesamowity to był widok, aż krzyknęłam z radości :loveu:
-
Krysia miała weekend pełen wrażeń :cool3: Świetna sunia, no i robi niesamowitą furorę :roll:
-
Piękny młody mix LEONBERGER. Dzięki Kasie - ma najlepszy dom na świecie!!!!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Co z Kazanem? -
Krówek-mix Dalmat. Krew mu nie krzepnie, nóżka obcinana po kawałku...MA DOM
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Krówek wczoraj chodził prawie cały dzien bez opatrunku. Jest minimalna poprawa - już zdarzy mu sie stanąc dobrze na łapce jak chodzi, a częsciej jak staje. Mimo to mam wrażenie, że wciąż robi to przypadkowo. Chciałam sprawdzic, czy wogóle ma "świadomośc" tej łapki i okazuje sie, ze średnio z tym jest. Nauczyłam go komendy "popraw" gdy źle stawia. Poprawia, ale w ten sposob, że robi krok do przodu, a nie rusza samej łapki. Moze to z powodu zaników mięśni, no i strasznie go udo boli, wyje przy mocniejszym dotykaniu. -
Młoda sunia szuka domu! Zaciążona - zbieramy na sterylkę. zostaje w DT
Ulaa replied to Chesti's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ada-jeje']Na dogo tez nie wchodzi :angryy::angryy::angryy: a czy przez gg nie masz z nia tez kontaktu?[/quote] Nie widze jej na gg, chyba że cały czas siedzi na niewidocznym. Zapytam. -
Misiek po przejściach. Znów ma stracić dom u dogomaniaczki? :( ma dom
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Podnoszę wątek. Chociaż nie chce mi się w to wierzyc....... :shake::shake::shake::shake: -
[quote name='Jade_Natalia']:multi::multi:to świetnie, że sunia znalazła nowy domek:multi::multi:[/quote] Dzieki Twoim ogloszeniom :loveu: Szukam kogo z dogo z okolic.
-
Wątek Paróweczki [url]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76105&highlight=kofi[/url] Szczególnie: post 210 [url]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76105&highlight=kofi&page=21[/url] a to wszystko tylko za... post 240 [url]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76105&highlight=kofi&page=24[/url] post 253 [url]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76105&highlight=kofi&page=26[/url] i [B]255 :razz: [/B][url]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76105&highlight=kofi&page=26[/url] Skończyło się tak, że Parówka wróciła z nieudanej adopcji (warunki jakie tam miała widziała Ada-jeje juz po fakcie :shake: ) i siedziała znowu u Ewki w pożyczonej od nas klatce.
-
Wspaniale!! :multi: A co z wizytą? Szukamy kogoś i prosimy o pomoc?
-
Siostrzyczki z króliczych klatek. Zapomniane:( Rudaska 2x wróciła z adopcji!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Tatulek uwielbia mięso, które kupiła Ada-jeje. Wczoraj dostał cieplutką kolacje aby rozgrzał się w deszczu i wiecie co zrobił :evil_lol: Rzucił się na michę, warcząc i drapiąc ziemię, mało dziury nie wylizał potem w pustej misce. A na koniec zabrał miskę i zakopał za budą :D:D:D Czegoś takiego jeszcze nie widziałam, szkoda, ze nie zrobiłam filmiku. To chyba było najlepsze jedzonko w jego życiu. Swoją drogą - fajne to mięso. Żadnych mielonych kości, kopyt i innych syfow, za to są chrząstki. Wzięłabym także dla swoich psów, pogadamy jeszcze o tym :p -
Młoda sunia szuka domu! Zaciążona - zbieramy na sterylkę. zostaje w DT
Ulaa replied to Chesti's topic in Już w nowym domu
Może pan zadzwoni dzisiaj :roll: a jak nie to może ktoś inny? Straciłam nr kom Chesti. A przydałoby się przypomniec jej o bazarku :razz: -
[quote name='bea_m']Oczywiście że wszystko na mnie zrzucisz. Tak to potrafisz. To nie ja robiłam zdjęcia z ukrycia. To nie ja podawałam niesprawdzone informacje na temat Ewy. Nie ja nasyłałam na nią SM. I to nie ja pragnę ją zniszczyć każdym sposobem. To WY. Więc proszę cię bardzo zastanów się co robicie. To jest nękanie a nękanie zgłasza się do prokuratora.[/quote] napisze raz jeszcze dla jasności, bo niektórym oczy chyba zarosły - żadne zdjęcie nie było robione z ukrycia. Chyba, że ukrytym można nazwac stojący na środku ulicy samochód, którego wygląd wszyscy dobrze znają, bo jest charakterystyczny. - wszystkie podawane informacje były potwierdzane - nikt nie nasyłał na nikogo SM. Chyba, ze Ewce chodzi o przypadek z jesieni, o którym sama nam opowiadała: sąsiedzi wysłali do niej SM, bo miała za dużo tymczasów, a sąsiedzi jej mamy takze nosili sie z zamiarem zgłoszenia smrodu i szczekania stada psów - Ewka sama się niszczy - od dawna. Kłamiąc, szantażując, kradnąc, działając na szkodę psów. Pewne rzeczy mogliśmy trzymac w tajemnicy, przymknąc oko, podarowac. Tłumaczyliśmy sobie to tym, że tak trzeba "dla dobra fundacji". Lecz ona, zamiast wyciągnąc z tego wnioski, rozhulała się jeszcze bardziej. Przynosiła nam realne straty i złą opinię. A kiedy straciła profity z fundacji, zajęła się dochodowym tymczasowaniem psów z dogo, bo tam nie tylko jej coś "kapało", ale płyneło otwartym strumieniem. Jednak to już nie była nasza sprawa i nie wtrącaliśmy się, dopóki nie mielismy sygnału, ze jakiemus psu stała się krzywda. W momecie, kiedy się stała - staralismy sie to wyjasnic. To jest wg ciebie Bea, nękanie? Staranie się dojśc prawdy, a takze - już teraz - uniemożliwienie brania kolejnych psów osobie chorej na mitomanie, pazernej i nieodpowiedzialnej?
-
Dorixx zrób tak: w czasie spacerku luzem wielokrotnie wyciągaj smycz "udajac", że chcesz ją zapiąc. Jesli zacznie uciekac, szalec, szybko zmień kierunek marszu, albo odejdz spokojnie na bok i zacznij robic cos "ciekawego" (np co przypomina wąchanie krzaków, albo kucnij i wyciągaj smaczki szelszcząc czyms). Jesli podejdzie zaciekawiona pochwal ją głosem albo smaczkiem i zerwij sie do ucieczki. Chodzi o to, zeby zmienic rytuał. Z tego co widac, Zuzia nabrała nawyku uciekania przed smyczą, która oznacza koniec wolnosci :roll:. Gdy uda się zapiąc Zuzię, postaraj się jej pokazac, że to nie oznacza nudnego końca wolności. Pobiegaj z nią jeszcze chwile, odwiedz jakies zakamarki, potem usiadz i uspokuj ja, wyluzuj mizianiem. Psy kochają rytuały i dążą do wprowadzenia ich jak najczęściej. Nieraz rozwiązanie jakiegoś problemu polega tylko na zmianie rytuału i zastąpieniu go innym - na naszych zasadach :) To są rady sprawdzone w takich sytuacjach, ale żeby coś więcej wymyślec musiałabym zobaczyc przykładowy taki Wasz spacerek :p
-
Młoda sunia szuka domu! Zaciążona - zbieramy na sterylkę. zostaje w DT
Ulaa replied to Chesti's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj zadzwonił pan o sunię! Nareszcie :loveu::multi: Ma się jeszcze kontaktować, kiedy dokładnie by przyjechał obejrzeć, porozmawiać a być może zabrać :loveu::multi: -
Młoda sunia szuka domu! Zaciążona - zbieramy na sterylkę. zostaje w DT
Ulaa replied to Chesti's topic in Już w nowym domu
Doda jesteś wspaniała :loveu::multi: Jeśli sunia znajdzie domek, to tylko dzięki Tobie! -
Misiek po przejściach. Znów ma stracić dom u dogomaniaczki? :( ma dom
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='parowka50']Ile mozna wytrzymać szpiegowania, obserwacji, robienia zdjęc z ukrycia, nasyłania strazy miejskiej i ciągłego zarzucania,że psy sa krzywdzone i w złych warunkach. Z ogromnym żalem i smutkiem ale Dino musi odejść, skoro fundacja jest przekonana, ze zyje w takich złych warunkach, że nawet straż miejska musi interweniowac.[/quote] Pani Joanno, Dino nie nasyłał na nikogo straży. Nikomu problemów nie robił. Wręcz przeciwnie - z tego co widzę, zawsze był dobrym posłusznym, wiernym i lojalnym psem. Co więcej - jest psem o bardzo dużym potencjale psychicznym i intelektualnym. Wiem to, bo mieszkał u mnie przez pewien czas. Mimo to musi ponieść jakąś niezrozumiałą dla niego karę. Dla nas także niezrozumiałą. Nie jest to pierwsza rzecz, której nie rozumiemy w postepowaniu waszej rodziny. Ale szczerze ( i dosadnie) mówiąc, g.... nas to obchodzi, jeśli nie dotyczy psów. Róbcie co chcecie, ale nie krzywdźcie zwierząt. W tym momencie to zrobicie. Nie rozumiem dlaczego. Przecież je ratujecie, może i kochacie... Dlaczego chcecie skazać niewinnego psa? Skoro macie żal do mnie, do Ady-jeje czy kogokolwiek innego, przyjedźcie i wybijcie nam okna, obgadajcie do sąsiadów, nasr... pod domem. Jeśli my wam zawiniliśmy - na nas się odegrajcie. Nie na własnym psie. Pani Joanno. Wierzy pani Ewie, bo jest pani córką, to oczywiste. Jeśli twierdzi, że Fundacja nasłała straż, to pani wierzy. Jeśli ktoś Ewe szpieguje - to też. Zdaje sobie sprawę, że czujecie się przytłoczeni, może i zaszczuci. Ale proszę się zastanowić- czemu? Na własne życzenie. Nikt wam nie kazał brać psów z dogo na DT. NIkt z fundacji nie wtrącał się do tego, co robicie, chociaż widzieliśmy na jaką skalę to się odbywa. NIe mieliśmy pretensji, bo nie było o co. Dopiero, kiedy Ewie zginął Jozin, nas poproszono o sprawdzenie co się wydarzyło - kłamaliście, trwaliście w kłamstwie, zatwardziali i obrażeni. A wystarczało powiedzieć prawdę - jakakolwiek by ona nie była. Ale nie, wciąż kłamstwo. Fundacja nie nasłała Strazy Miejskiej. Nigdy. Tyle razy ile byliśmy - wiecie. Gdzie tu szpiegowanie, szczucie? Ludzie, zacznijcie myśleć trochę szerszymi kategoriami, a rzeczywistość zacznie wyglądać inaczej... [quote name='Ada-jeje']Parowka nalezaloby sie zastanowic probujac siebie i swoja rodzinke wybielic rzucajac oszczerstwa typu nasylanie SM bo to akurat jest latwe do sprawdzenia, i jak do tej pory nie nasylalismy nikogo ale mozemy naslac i to nie SM. Jak widac pisanie nieprawdy jest rodzinne bo nie ma takiego postu w ktorym ktorakolwiek z nas napisalaby ze Misiowi dzieje lub dziala sie krzywda, zas to powiedziala Ewa do mnie osobiscie ze jak bedzie musila wrocic do bloku to bedzie dla Misia szukac innego DS. Czy to takie dziwne ze chcialysmy zeby Ewa nam potwierdzila zadane pytanie w rozmowie telefonicznej z Ula czy zmienila adres, co Ewa uczynila klamiac i w tym momencie ze mieszka w bloku.[/quote] Podniosę tego posta, bo wart jest powtórzenia i przeczytania nawet 2x. Każde zdanie. -
:multi::multi::multi::multi::multi: trzymam kciuki!
-
Dorixx.... Przykro to mówić, ale... mało atrakcyjną mamusią jesteś dla Zuzi. Ucieka do psów, ptaszków, innych ludzi, bo przy nich COŚ się dzieje. Uciekają, krzyczą, bawią się. Nigdy nie wiadomo co się wydarzy :) A taka mamusia? Idzie sobie raz szybciej raz wolniej, jak Zuzia stanie, to mamusia też stanie, czasem pójdzie w inną stronę... A smyczka (automat) cały czas napięta, znaczy, że mamy iść do przodu niczym się nie przejmując, bo mamusia zawsze jest na końcu i daje poczucie bezpieczeństwa, zawsze przyjdzie, dogoni, pokrzyczy, przytuli - ale JEST i nie trzeba się o to martwić. Czyli krótko mówiąc -oderwij Zuzię od cycka :):multi: Niech to ona stara się o Twoje względy, pokaż, że warto, bo zawsze spotka ją coś fajnego, nieoczekiwanego, coś się dzieje i "polujemy" (ogólnie to już któryś tam przykład, że Zuzi brak polowań, przygód i podniet :cool3: ). Jak poczuje, że z pańcią jest jeszcze fajniej, niż z innymi, to będziesz centrum jej wszechświata. To nie trudne, ale może zająć trochę czasu. Będzie fajną zabawą dla Was obydwu :cool3: Przykładowo: -zabieraj ją w nieznane miejsca, niech ktoś ją przytrzymuje, a Ty się chowasz (na początku tak, żeby widziała jak i gdzie znikasz - las jest super). Na obcym terenie będzie napewno chciała mieć wszystkich na oku i sama się nie zgubić.). -często zmieniaj kierunek, tempo (tzn niekoniecznie co 5 minut sztywno jak w zegarku), ale ogolnie tak sobie idziesz, cos Cie zainteresuje po 2 str. ulicy, przyspieszasz idac, tam, potem sobie spokojnie wracasz idac wolno itd. Te same utarte trasy, scenerie i sytuacje sa nudne i prowokuja do zmian u inteligentnego mlodego stworzonka ;) - umacniaj jej pewnosc siebie, gdy jest blisko Ciebie: gdy idziecie szybko w nieznanym kierunku, odzywaj sie do niej radosnie, chwalaco. W sytuacjach, kiedy zdana jest na tzw. interakcje ze środowiskiem - nie wtrącaj się (chyba że po to, aby odwrócić uwagę, ale wówczas musisz zaoferować coś bardziej atrakcyjnego lub nagrodę) - np. zaczepia ją większy pies, boi się, kryje - nie dajesz jej żadnego wsparcia, nie gadasz do niej, ale np idziesz w drugą stronę i wołasz (oczywiście pod warunkiem, że tamten pies nie jest agresywny). Generalnie: małej brakuje wrażeń i sama ich sobie szuka. Na pocieszenie powiem, że to typowy problem miejskich psów. Jakby Zuzia była mopsikiem, buldożkiem, itd to by problemu nie było. Mądra dziewczynka :)
-
Bea głodnemu chleb na myśli?
-
oj ty małpiszonie mały! w berneńskim domu nie można mieć takich manier :mad: trzba być przyjaznym do wszystkich gości pańciowych! moja Sonia też z początku straszna cholera była :roll: dopiero po ok 6 miesiącach od wzięcia ze schroniska i intensywnej pracy zauważyliśmy efekty.... teraz nie ma większych problemów, nawiązuje w miarę normalny kontakt z psami, choć nadal rzadko się z nimi bawi. Margolcia szanuj domek :loveu: PS. mamy taki sam kocyk :)