-
Posts
11377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ulaa
-
Staruszeczki z powodzi w schronisku: Lavinka ma domek, Bacuś już za TM[*] :(
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Nie wiem co mam powiedzieć. Może lepiej zacznę pisać pieśń dziękczynną... :) albo jakieś popiersie z gliny lepić :) -
Ta patologia pewnie i tak skądś pieska weźmie. Nie każdy robi wizyty przed adopcją... :( Moim zdaniem powinni trafić na czarną listę.
-
Historia jakich wiele... Rozmnożona suka, nie ma co zrobić ze szczeniakami. Maleństwa przywiezione do schroniska w bagażniku, miot 5-6szt. Facet został odesłany i już odjeżdżał, gdy zdecydowałam wziąć 2 (bo "pomyśli się potem"). Jakiś chłopak poleciał za autem i zatrzymał go. Kasia na szybko wybrała 2 dzieciaczki, pieska i sunię i wzięła też nr tel. gdyby znalazły się domki dla reszty. Wszystko fajnie, facet miał czekać na telefon. Po ok 2 godzinach Dorka zdecydowała wziąć kolejnego malucha/maluchy - więc dzwonimy... I co się okazało???? :angryy: Że [B]pozostałych maluszków JUŻ NIE MA!!![/B] Facet motając się powiedział, że dzisiaj targ - to rozdał... Ale niemożliwe! Nie rozdałby ich tak szybko, nie o tej porze (wczesne popołudnie!). Zanim by na ten targ dojechał, zaparkował, wrócił do domu... Nie wydaje się to możliwe, tych szczeniaków było 3 lub 4! Chociaż 1 by został!!! Ale nie został żaden!!! Myślimy, że [B]on po prostu je gdzieś zostawił... Albo gorzej.[/B] Zdenerwowałam się i pytam, co on najlepszego zrobił, chcieliśmy zabrać te szczeniaki i zaproponować mu sterylkę suki gratis - wtedy ten s... po prostu się rozłączył :angryy: A niech go powykręca, bezmózgowca jednego! *** [B]Mamy chłopca i dziewuszkę. Maleńkie, przerażone, trzęsące się kruszynki. Wiek ok 4-5 tyg.[/B] [B]Odrobaczone od razu, Drontal Junior.[/B] [COLOR=Magenta][B]Dziewczynka waży 1,50. Ma gładką sierść i powykręcane łapeczki (albo taka jej "uroda" albo z niedożywienia, może robale???).[/B][/COLOR] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_mp02DGYuea4/TJMJOXZVyhI/AAAAAAAAB-w/hIH7fz__tno/s720/P1070904.JPG[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_mp02DGYuea4/TJMRnSgEfWI/AAAAAAAAB_E/_su-0BCnclU/s720/P1070907.JPG[/IMG] [B][COLOR=Blue] Chłopaczek waży 1,30. Ma nieco gęściejsze futerko. W dniu zabrania cały czas spał.[/COLOR][/B] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_mp02DGYuea4/TJMRoalS3cI/AAAAAAAAB_I/WDq7kZOr1hE/s720/P1070909.JPG[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_mp02DGYuea4/TJMZzElfkdI/AAAAAAAAB_k/3xHYKV3756Q/s720/P1070920.JPG[/IMG] Są teraz u Dorki, która to ciocia zrobiła dzieciakom śliczne fotki :loveu: i napisze co nieco o charakterkach. Dogomaniaczka Malwinka:) [IMG]http://lh4.ggpht.com/_mp02DGYuea4/TJMZxB4AkOI/AAAAAAAAB_Y/LO6sBwHopw4/s720/P1070912.JPG[/IMG] Mam nadzieję, że pozostałe maluszki jednak żyją i mimo wszystko los się do nich uśmiechnie... [COLOR=Red][U][I]23.09. [/I][/U] Reszta miotu prawdopodobnie się odnalazła. [B]W worku... w rzece. [/B](info na wątku)[/COLOR] [B]Bardzo prosimy o choćby 1 zł [U]NA SZCZEPIENIE MALUSZKÓW[/U] - aby mogły iść do nowych domków zdrowe i bezpieczne...[/B] Koszt jednego dzieciaczka to ok 35zł (ulgowo). A może ktoś ma dostęp do tańszych szczepionek? :cool3: [U][I] 24.09.[/I][/U] Niestety nie będzie szczepienia. Maluszki są chore, mają śluzowo-krwistą biegunkę, chudną mimo apetytu :placz: Takie kruszynki nie mają z czego chudnąć... :-( Konieczne badanie koopy u weta. [U]24/25.09[/U] Chory jest chłopczyk Gucio, jego stan pogarsza się minuty na minutę!!! Nie wiadomo czy przeżyje... POMOCY (od [URL="http://www.dogomania.pl/threads/192941-2-male%C5%84kie-szczeniaczki-Jamniczko-Pokraczki.-1-3kg-i-chudn%C4%85%21%21%21-Biegunka-%C5%9Bluz-i-krew%21%21/page4"]str.4)[/URL] 28.09. Stan dzieciątka stabilny. Zaczął sam połykać karmiony z ręki. Biegunka nie ustępuje, waga nie rośnie. Potrzebne wsparcie na badania... [U]Wpłaty:[/U] Agnieszka B - 50zł Agnieszka Ewa H. - 100zł Jadwiga Ż. - 20zł RAZEM: 170zł [U]Wydatki:[/U] badania Gucia w Krakowie - 44zł pasta na flore jelitowa - 12zł dojazd do kliniki - 20zł szczepienie obydwu maluchow - 70zł Razem: 146zł SALDO: 24zł zgodnie z wola darczyncow przesuniete na leki nasercowe dla Bacusia :loveu:
-
P.Jurek już nie przychodzi. Tytuska nikt nie odwiedził, jednak wciąż są o niego telefony. Dzisiaj np dzwonił pan z Krzeszowic. Nie ma w domu innych zwierząt. Chce go do bloku, miał wcześniej nowofundlanda przez 9 lat. Panu się przykrzy, bo stracił nogę i chciałby takiego żywiołowego przyjaciela. Ale moim zdaniem z Tytuskiem mógłby mieć problem, z wyprowadzaniem go - szczególnie jak zobaczy psa, których na osiedlu jest przecież zawsze pełno. Pan prosił, żeby go odwiedzić z psiakiem. Można to zrobić - ale ja nie sądzę, żebym zostawiła tam Tytka, już prędzej mniejsze i spokojniejsze stworzonko. Macie kogoś ma oku - jakby co? Najwyżej powiem, że Tytek ma dom lub chwilowo nie jest do adopcji.
-
Staruszeczki z powodzi w schronisku: Lavinka ma domek, Bacuś już za TM[*] :(
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Dorka-pracoholiku jeden :) Kiedy mogę podrzucić Ci dziadziunia kochanego wraz z całym jego majdanem? Jejku, jak ja będę tęsknić za nim... Dzisiaj tak rozkosznie ładował się do koszyka, ale coś niewygodnie chyba... Bo poszedł na kanapę i też nie umiał się usadowić, spadał. Więc patrzył na mnie błagalnie, żeby mu pomóc i ułożyć go. Wtedy sobie zasnął z głośnym westchnieniem. To taki mądry kochany i zupełnie bezbronny, wielki żywy pluszak. Mam nadzieję, że szczęśliwie spędzi swój urlopik i wróci wypoczęty :) -
[quote name='DorkaWD']Proszę o wstawienie małych Klusek na stronę OTOZ :loveu: fotki --> [url]http://picasaweb.google.com/DorkaWD/DwieSOdkieKluskiMajaGucioSzukajaDomku#[/url] Kluchy są już odrobaczone.[/QUOTE] Założyć im wątek? Z tych fotek ślicznych :) Trochę sobie posiedzą u nas ;) bo przed szczepieniem chyba ich nie wydamy?
-
Staruszeczki z powodzi w schronisku: Lavinka ma domek, Bacuś już za TM[*] :(
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Podepnij sie pod Trafo ciotka ;) ...daleko nie masz :evil_lol: -
Matahari napewno sie odezwie jak bedzie mogla, spokojnie :)
-
Odwiedzilam dzisiaj Tytuska. Popracowalismy nad pewnym elementem panowania nad emocjami. Wlasciwie bardzo duzym, jak na pierwszy raz. Zachowal sie wspaniale, pokazujac ze chce i potrafi sie kontrolowac. Wzruszajace, jak ten psiak potrafi wykorzystac kazdy skrawek szansy na normalnosc... Osobiscie bardzo sie ciesze, ze nie pomylilam sie w ocenie jego zachowania - bo w nagrode ;) pokazal jeszcze wiecej. Ktos, kto adoptuje tego psiaka i doceni go, pracujac we wlasciwy sposob, bedac godnym zaufania panem, otrzyma w zamian psa bez ograniczen. Wierze, ze gdzies ktos taki na niego czeka.
-
Staruszeczki z powodzi w schronisku: Lavinka ma domek, Bacuś już za TM[*] :(
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Jak na moje oko, to on może spokojnie spać w garażu. Wstawi mu się koszyk z kocami i będzie git. Mrozów nie ma, a on ma futro jak baran (odrasta piękne nowe :multi:) więc napewno nie zmarznie. U nas ma całą dobę otwarte drzwi, a i tak czasem leje kilka razy dziennie, czasem wcale (np dzisiaj). Przez sen przeważnie robi kupę, ale w takiej konsystencji, że nie problem posprzątać;) Dostaniecie zapas koców i wszystkiego co trzeba. Rozpakowaliście się już z dzisiejszym "ładunkiem"?:loveu: -
Epe, ja nie zamierzam niczego zakładać, nie wiem skąd przyszło Ci to do głowy;) A życie toczy się także poza dogo... Pozdrawiam.
-
Do którego? Napisz w końcu, gdzie to jest! Jak ktokolwiek ma pomóc, nie wiedząc nawet gdzie...
- 8 replies
-
- border collie
- kundelek
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Staruszeczki z powodzi w schronisku: Lavinka ma domek, Bacuś już za TM[*] :(
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Dziad jest okropnie nieznośny!!! Bardzo dobrze się czuje, do tego stopnia, że przypomniało mu się, że jest facetem (i to z jajkami). Od kiedy Megi jest "mamą" on chyba postanowił być "tatą" i zaczął wszystko, dosłownie WSZYSTKO oblewać! Jak ja czy mama umyjemy, to on bezczelnie zaraz włazi na umytą podłogę, obwąchuje że inaczej pachnie i leje!!! Wszędzie musi być jego zapach. Na całej podłodze i na cudzych miskach! A poza tym - troszkę przytył i odrasta mu nowa sierść. Jedna z sąsiadek zobaczyła go po raz pierwszy wczoraj i zapytała... "jaki on będzie duży jak urośnie? bo teraz już taki wielki":D ... "i czemu ten szczeniak tak kuleje?":( On ma pychol jak dzieciak i okrągłe oczka jak 5zł :) Wygląda śmiesznie, słodko i bezbronnie. Dorka, jak tam Twoje morale?:cool3: Nadal podtrzymujesz decyzję? PS. Dziękujemy anonimowemu darczyńcy za pyszne jedzonko! :multi: Akurat w ostatniej chwili :loveu: -
Ja nie umiem nic powiedzieć, ani poradzić...Współczuję Ci takiego dylematu :( Ale jakąkolwiek decyzję podejmiesz - będzie ona słuszna... Bali na koniec poznał co to dom i miłość, opieka... Napewno jest szczęśliwy... Oby tylko cierpienie nie przesłoniło mu tego szczęścia... Tak mi smutno i przykro. Kochany staruszek :( Saganko, co o tym myślisz? Czym mógł być spowodowany ten atak?
-
Hanek wreszcie pokazałaś swojego jeżynka!!! :loveu::loveu::loveu: [SIZE=1] A do nas wczoraj też przyszedł młody :) Wszedł do domu i psom wyjadał karmę, wogóle się nie bał - a psiaki sobie spały i też miały go gdzieś :) Wzięłam go do domu (do siostry na łóżko :oops:) i nakarmiłyśmy kocim Royalem. Pochrupał sobie i fukając wrócił na swą ogródkową wolność.[/SIZE] Kicia malutka [*]:-( Czy domek weźmie innego kociaczka? PS. Malgos raz jeszcze dziekuje Ci za pomoc kotkom od pani w Myślachowicach. Mam już te fotki małego ślepaczka, na CD. Wstawię na wątek. Na razie kiciak jest ponoć izolowany, w miarę możliwości.
-
Epe, jeśli tak dobrze orientujesz się w temacie, to może zechcesz mnie oświecić w czym specjalizuje się obecnie "fundacja pro animals"? Bo odnoszę wrażenie, że w paleniu mostów i zaprzepaszczania ogromnych szans, zrażając do siebie wszystkie możliwe osoby! Od dłuższego czasu (odejścia większości "dawnych" osób?) - żadnych interwencji. Żadnych spraw w sądzie. Żadnych nowych zwierząt pod opieką. Wolontariusze odchodzą z niesmakiem, bo nic się nie dzieje, nie ma komu pomagać. Pieniądze z kwest idą nie wiadomo na co. Tak jak napisała Hanek - nasze drogi z fundacją rozeszły się, bo nikt na dłuższą metę nie wytrzyma z tak fałszywą, obłudną i chamską osobą, jak "pani fundator", która totalnie za nic ma osoby CHARYTATYWNIE z nią współpracujące, nie z nudów ani dla pieniędzy czy innych celów, tylko DLA DOBRA ZWIERZĄT. Skutek jest taki, że wiele wartościowych osób ma po prostu dość wszystkiego. Psychicznie są wykończeni, zaszczuci (normalne określenia na osoby współpracujące na rzecz pomocy zwierzątom to np: "wariatki", "nawiedzone", "ścierwa", "kryminalistki", "narkomanki", "burdelmamy", oprócz tego jeszcze "k..y", "ch..e" i tego typu perły mowy polskiej... lata z tym po mieście albo wygaduje przez telefon do obcych osób, myśląc że się nie wyda?? czy bezczelnie tak sobie - nie rozumiem!). To nie jest normalne, to obrzydlistwo nie do wytrzymania! Przykro mi na to co się dzieje, co niezmiennie powtarzam, bo byłam silnie związana emocjonalnie z fundacją, której logo i nazwę wymyśliłam - ale nie potrzebuję żadnych zasług. To się robi z serca, a nie dla poklasku i budowania sobie kręgu adoracji, których potwierdzeniem mają być jakieś śmieszne umowy wolontariatu (także na bazarki na dogo! :D ). Żenada. Sprawa z artykułem w GK wypłynęła, ponieważ osoba która znalazła collie w Zabierzowie ma spore znajomości. Ta osoba dzwoniła do mnie zanim je poruszyła w celu nagłośnienia sprawy, jako że psiak (jak się okazało sunia) zapadł jej w serce i chciała znać jego los. Post 2050 http://www.dogomania.pl/threads/127622-OFIARY-SCHRONISKA-!-!-!-%C5%BBywe-trupy-b%C5%82agaj%C4%85-o-PILNE-WSPARCIE-!-!-!/page205
-
[quote name='wojtuś']Ulaa dzieki za powitanie:) Super że na ogłoszenia już jest Pani chętna na Psiaka, Tytuska proszę pomiziac jutro - i telefony o Niego to już powinny dzwonić;) Pozdrawiam pięknie:)[/QUOTE] Prorocze słowa Wojtuś! Dzisiaj było ok 5 telefonów! [quote name='DorkaWD']Ula, Ty mnie zabijesz... znowu zmiana planów ;-) Jednak mogę jutro jechać z Tobą do Oświęcimia (znalazłam zastępstwo :multi:) tak dla pewności jeszcze jutro koło 9 będę do Ciebie dzwonić.[/QUOTE] jak tak, to lubie Cie zabijac :):):) [quote name='paoiii']A jest ktoś z panią umowiony czy pani sama sobie pojedzie wybrac? :)[/QUOTE] Sama. Wszystkiego dowie się na miejscu. Tytusek także ma mieć wizytę panów. Ale on podobno boi się panów... No cóż, zobaczymy.
-
Mam dom dla młodego pieska w typie ONka. Działka do biegania 12 arów, ocieplona buda i na dzień kojec, nocą wolny wybieg i spacery od czasu do czasu. Jest drugi pies, 8mcy szczeniak kundelek, mieszka w domu, są kury i koty - więc psiak musiałby nauczyć się je akceptować. Pożądane, gdyby "straszył" zza bramy ale był łagodny. Warunki wiejskie, ale pan płakał do do telefonu za poprzednim 16-letnim psem i powiedział, że pies to członek rodziny jak dziecko. Domek jest pod Krakowem. Pan zgadza się na wizyty i wszystko związane z adopcją.
-
[quote name='epe'] Zwierzęta to nie pluszaki - jak się je zbiera,to trzeba mieć je za co utrzymywać i leczyć. [/QUOTE] A jeśli się tego nie robi, a fundusze "zamraża się" dla realizowania własnych wymysłów na wątpliwy "rozwój"? to jak nazwiemy taką działalność? A co do zbierania - to uwierz, ze Malgos doskonale wie czym to pachnie. W odróżnieniu od innych osób w mniemaniu których zwierzęta mają jeść powietrze.
-
Masz rację, też pomyślałam o Gluciaku :) Ale pani sama przyjedzie i mam nadzieję, że serce i rozsądek najlepiej jej podopowie. Po południu z innego kompa będą notatki i jeszcze inne fotki Tytuska - ze spaceru. Jutro się do niego wybieram, powiedzieć mu że ma bardzo ładne kolorowe ogłoszenie w gazecie i być może przyniesie mu ono szczęście. Dzisiaj się ukazało, ludzie dzwonią zwykle koło soboty...