Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. [B][COLOR=Red] SUNIA JAMNICZEK SZUKA PILNIE DOMU [/COLOR]Dnia 31.01 w rejonie NOWEGO SZPITALA w Chrzanowie znaleziono błąkającą się suczkę w typie JAMNIKA.[/B] [B]Sunia była przemarznięta, wygłodzona i przestraszona. Na ciele ma otarcia - jak od zbyt ciasnych szelek - oraz wyraźną bliznę jak po sterylizacji. Sunia jest łagodna i bardzo dobrze wychowana, a do tego niesamowity pieszczoch :)[/B] [IMG]http://img1.classistatic.com/cps/kj/101101/307r5/662392e_20.jpeg[/IMG] [IMG]http://img1.classistatic.com/cps/kj/101101/308r9/3766a8f_20.jpeg[/IMG] [IMG]http://img1.classistatic.com/cps/kj/101101/309r9/79896ca_20.jpeg[/IMG] Przebywa w domu tymczasowym u pani, która ją znalazła - to mieszkanie w bloku i tam jest druga sunia 14-letnia, która cały czas rzuca się na jamniczkę. Gdy pani pójdzie do pracy, nie ma szans pilnować i izolować suk. Pani boi się, że staruszka umrze na serce ze stresu. W związku z tym, w środę (czwartek) jamniorka zostanie oddana do schroniska (Mysłowice lub Olkusz...). Nie przezyje tam.
  2. Ben znowu szuka domu... [url]http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Bernenski-pies-pasterski-Ben-szuka-domu-W0QQAdIdZ239428885[/url]
  3. Jakiej dokładnie wielkości jest Karmelek? Czy jest ogłaszany gdzieś? Na dogo niestety ciężko wybić się w poszukiwaniu domku, wśród tylu psich bidek...
  4. A na szwajcarach są fotki z nowego domku :D:D:D
  5. Kochane ciotki :) Na razie moja strategia to brak strategii - czyli na (jeszcze) sporadyczne pytania mamy "a co będzie z dziadkiem?" odpowiadam, że jeszcze nie wiadomo i pogadamy później. Zawsze to coś do przodu. Dopiero jak mama zacznie mówić, że "kategorycznie muszę zrobić coś z tym dziadem" ;) to zaczniemy się zastanawiać... Schroniska nikt nie bierze pod uwagę, nie ma takiej opcji, mówię to od początku. Czegoś takiego nie robi się psiaczkom. Napewno on nie zostanie bez dachu nad głową ani z dnia na dzień "na wylocie". Macie rację, buda to pomysł faktycznie warty rozważenia :) Nie mam pojęcia ile może kosztować nowa, myślałam raczej o wyżebraniu jakiejś starej, tyle niepotrzebnych bud stoi ludziom na podwórkach i zagraca - choć tutaj zapewne byłby kłopot z transportem. Ale jeśli wszyscy kochamy Bacusia, a on jest tego warty (jest!!!!) to coś wymyślimy napewno :) A teraz taki czas, że wspominam moje zmarłe pieski... Wszystkie 3 w zeszłym roku, który był najgorszy w moim życiu :( Najpierw na serduszko odszedł Koszałek [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/5257/img6054os2.jpg[/IMG] jego wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/119270-Kosza%C5%82ek-najkocha%C5%84szy-na-%C5%9Bwiecie-bardzo-chory-dziadziu%C5%9B...-Za-TM-*[/URL] potem na raka płuc mój ukochany anioł, duma i największa miłość życia - Abrunia [IMG]http://images49.fotosik.pl/360/e7e5f365a13241a0med.jpg[/IMG] i w tragicznym wypadku - Snopiczek... [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/1306/img6653xr1.jpg[/IMG] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/86511-WIELKI-DRAMAT-Male%C5%84kiej-bezdomnej-suni-i-jej-syneczka...-SYNEK-JEST-BITY-I-TRACI-DOM%21/page50"]http://www.dogomania.pl/threads/86511-WIELKI-DRAMAT-Male%C5%84kiej-bezdomnej-suni-i-jej-syneczka...-SYNEK-JEST-BITY-I-TRACI-DOM!/page50[/URL] To niesprawiedliwe, że one odchodzą tak szybko a my zostajemy z tymi wspomnieniami wszystkimi i myślami, co mogło się zrobić, jakby było gdyby... :( Jestem nienormalna. Bardziej tęsknię za psami niż za ludźmi, mimo że większość mojej rodziny już nie żyje. Nie wyobrażam sobie odejścia żadnego psa z obecnych. To się nie może wydarzyć, po prostu nie może... Za dużo już :-(
  6. Snopiczku... Pamiętam o Tobie i kocham Cię bardzo, nigdy sobie nie wybaczę, że wystarczyło zrobić tak mało - sprawdzić dokładnie, czy drzwi są domknięte - ale Ty chciałeś biegać, bawić się z ludźmi, których tak pokochałeś, dokonaliśmy razem cudu - z psiaczka który wszystkiego się boi i atakuje cały świat ze strachu przed nim, bo świat krzywdzi - stałeś się aniołkiem, radosną iskierką, rozjaśniającą każdą chwilę... Nigdy Cię nie zapomnę i nie przestanę Cię kochać. Maleństwo niepozorne, urodzone jako nikomu niepotrzebny, całe krótkie życie niechciany i poniewierany - a potem tak bardzo nas pokochałeś, tak bardzo się zmieniłeś... Byłeś samym dobrem w tym złym świecie :( Ludzie tylko Cię zawiedli. Ja też :( Te ostatnie nasze wakacje... Byłeś taki szczęśliwy. Pamiętam. Mam zdjęcia. Ale nie umiem na nie patrzeć. Nie umiem wspominać.... Dlaczego... Moje Maleństwo:( [*] [IMG]http://images47.fotosik.pl/360/bca13d2bbc4140c6med.jpg[/IMG]
  7. Koszałku, pamiętam o Tobie... Odszedłeś pierwszy, niedługo po Tobie Abrunia i Snopiczek... Moje kochane aniołeczki... tęsknię za Wami tak mocno, każdego dnia brak mi Was :( Takiego Koszałka zapamiętam na zawsze i takiego [video=youtube;kkm5Ublw4W4]http://www.youtube.com/watch?v=kkm5Ublw4W4[/video]
  8. Dziadeczku, pamiętamy....
  9. No wiesz co Evelka, raczej tak średnio z tym podobieństwem... Nicolausek jest piękny :loveu::loveu::loveu: [IMG]http://i30.tinypic.com/dlmjiv.jpg[/IMG] a Ryszard... no cóż, ehmmm ;-) [IMG]http://img.interia.pl/pomponik/nimg/i/j/pom3242801.jpg[/IMG]
  10. Gucio wczoraj pojechał do nowego domku :) Bardzo, bardzo fajnego. Warto było tyle czekać.... :)
  11. 26.10. [QUOTE]Jest chory ma uszkodzone oko. Mieszka na ulicy koło starej huty 34 w sumie pod ich płotem strasznie wygląda. Jest przyjacielski. Może uda się wam mu pomóc [/QUOTE][IMG]http://images40.fotosik.pl/343/2b5e1a65ea2af5f2med.jpg[/IMG] [I]...zgłasza ta sama osoba, która kiedyś zgłaszała Foksia [*]... Dla Foksia było za późno na pomoc :-( [/I]
  12. Nie wróci do schroniska, on tego nie zrozumie, nie przeżyje... Nie zrobię mu tego. Jest coraz słabszy. Nie jakoś drastycznie, ale widać, że mu coraz ciężej z prostymi nawet czynnościami. Czasem nie ma siły wejść na swoją kanapę, wtedy śpi w koszyczku koło kaloryfera. Taki kochany psiaczek. Wczoraj przyjechali państwo po szczeniaczka Gucia i dziadziuś od razu ich "napadł" :) Przytulał się, wpatrywał tymi zbielałymi oczkami, a bezzębny pychol roześmiany i nadstawiony do głaskania. Ze szczeniaczkiem to było tak, że ciągle dziadzia podgryzał, wieszał mu się na puchatej szyi. Dziadek niewiele sobie z tego robiąc korzystał z okazji i szedł z wiszącym u szyi szczeniaczkiem go jego miski i wyjadał błyskawicznie zawartość. Lubił maluszka. Sprawdził, czy domek się nadaje. Rzadko kiedy aż tak radośnie i "natrętnie" wita gości. Wiem, że sprawdzał... W końcu Gucio był umierający, a gdy wyzdrował mieszkał z dziadziem i Megi dość długo. No i taki test zrobił nowemu państwu maluszka :) Zdali! Wymiziali dziadzia, bez cienia obrzydzenia czy wahania.. . co niestety nie jest takie częste. Jego jakoś nie chcą dotykać nawet osoby deklarujące, że lubią psy. Nie wiem dlaczego, ale chyba coś w nim może budzić wstręt... Zapytałam kiedyś. Odpowiedź "on jest taki stary"... No i co? Że nie ma ząbków? Że stoi, jakby miał upaść? Czy ten nosek zdeformowany? Nie wiem i nie obchodzi mnie to. Jest czysty, wyczesany. Ma ładne, zimowe już futerko z gęstym podszerstkiem. Ma apetyt, jest kontaktowy i chciałby iść na spacerek przy ładnej pogodzie. Albo chociaż postać na słonku. I chciałby dostawać ciasteczka, być czesany, głaskany, i żeby do niego mówić głośno i wesoło - jaki jest śliczny i kochany, jaki słodki misio... Cieszy się z tego bardzo wyraźnie. On już zapomniał całą swoją traumę. Za nic w świecie nie może do niej wrócić. Ten psiak ma uczucia. Jest tylko bardzo stary... i nie ma kto po nim sprzątać. Tylko tyle. I aż tyle. Boże, co robić... Wyprowadzam się w listopadzie. To już pewne. Zabieram Megi i swojego kotka. Mieszkanie będzie dość spore, właścicielka i współlokatorzy zgadzają się na zwierzęta. Jednak to 3 piętro. Dziadzio nie jest w stanie pokonać nawet kilku schodów... a musi często wychodzić - gdzie? na beton? Megi przebiegnie te parę metrów do trawki w sekundę. Dziadziowi zajmie to kilka męczących minut, a potem znowu po schodach do domu i tak kilka razy dziennie... Jego serduszko tego nie wytrzyma :( O wiele lepiej byłoby gdyby został... Ale nie może. Już nie wiem co robić. Próbowałam go przekonać do wejścia do budy. Może i by wszedł, ale ta którą mamy jest za mała. On się w niej nie ułoży. Musiałaby być wielkości jak dla bernardyna. Wtedy nikomu by nie przeszkadzał, mógłby sobie żyć spokojnie, a gdyby było bardzo zimno, wracałby na swoją kanapę... Tego mama napewno mu nigdy nie odmówi... Takie mam marzenia. Ale rzeczywistość jest inna. Nie mamy takiej budy. Nikt dziadzia nie weźmie. Na myśl o najbliższych tygodniach od razu ściska mi się żołądek z nerwów i niepewności :(
  13. Nie, kiedy się wyprowadzę... :( A jego do bloku w mieście po prostu nie da się zabrać.
  14. Przyszłość Bacusia nie rysuje się zbyt ciekawie :( Jeszcze kombinuję, ale kończą mi się pomysły i argumenty... :(
  15. No to wielu udanych wystaw życzę, zdobytych tytułów i szafy pucharów :D
  16. [quote name='stzw']A kto zajmował się Lordem, wpadł na pomysł, żeby go ratować? Ty, Hanek czy Ada-jeje?[/QUOTE] Ja. Żałuję tego.
  17. Przykładowy text ogłoszenia oraz nowe fotki :) [url]http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-mieszny-szczeniaczek-mix-Jamniczek-rodzenstwo-utopiono-W0QQAdIdZ237622986[/url]
  18. Super! Gratulacje :) A czy będzie wystawiany?
  19. DoPi zadałaś pytanie na wątku moich szczeniorów, odpiszę Ci także tutaj: [QUOTE]Żółta biegunka czy normalna? Wymioty po jedzeniu? (ile czasu po?) Co to za rzygowinki? (jedzenie, piana, śluz?) Cz maluchy jedzą coś oprócz mleka mamy? Czy są wychudzone lub apatyczne? [/QUOTE] I jeszcze... dlaczego szczeniaki nie zostały poddane eutanazji zaraz po urodzeniu? Pod czyją opieką przebywała wtedy suka? Nie mam czasu czytać wątku, przepraszam.
  20. [B]paoiii[/B] dziękuję za wstawienie fotek :) Adopcja maluszka jest bardzo pilna. Wczoraj, gdy byłam na uczelni, przyszedł sąsiad i pytał o pieska. Podobno jego córka [B]szuka dla siebie psa, bo im "zdechł"[/B]. [B]Za nic w świecie nie chcę oddać tam żadnego psiaczka[/B], a już napewno tak wrażliwego psychicznie, skłonnego do nerwicy, jak ten! Sąsiad trzyma sunię ratlerkowatą całe życie przy budzie na sznurku (i dodatkowo w kojcu), od dziecka pamiętam jak bił wszystkie psy jakie u nich były, a nawet kury bił!!! Dla tej rodziny najważniejszy jest piękny ogródek i kościół co niedziela, a zwierzęta to niewolnicy bez żadnych praw... Do mamy niestety to nie dociera. [B]Odda pieska, gdy tylko córka sąsiada po niego przyjedzie. Mnie nie ma całymi dniami i nie zapobiegnę temu!!! [/B] Mama twierdzi, że córka sąsiada jest inna i trzyma psy w domu, ale ja w to nie wierzę. Nawet jeśli ma go w domu, to i tak nie potrafi dobrze traktować - skoro wychowywała się w rodzinie, gdzie psy się poniewiera, bije, uwiązuje i karmi resztkami, to skąd ma wiedzieć że można inaczej? Gucio jest niesamowicie "hipochondryczny", piszczy i kuli się z byle powodu. Trzeba mówić do niego niemal szeptem, głośniejszych tonów się po prostu boi i wywala na plecki (gdy głośno gadam do dziada - nie słyszy niemal wcale - to Gucio wtedy się wykłada). Nie wiem co by było, gdyby ktoś próbował na Gucia krzyczeć, podnosić go gwałtowanie (generalnie nie przepada za byciem na rękach, ale pomału się oswoi, jak ktoś będzie miał na to czas i ochotę - u nas nie ma potrzeby noszenia go :) ). Nie wyobrażam sobie, gdyby ktoś go uderzył!!! Jest maleńki i delikatny!!! Megi jak mu nastąpnie na łapkę swoim łapskiem to piszczy wniebogłosy i trzeba go wygłaskać i przytulić (choć to ponoć niewychowawcze;) ), piszczy nawet jak się za bardzo cieszy (jak wracam) albo jak czeka na jedzonko. Córka sąsiada napewno będzie myślała o nim, że jest złośliwy i głupi. Oni tak myślą o każdym psie. I jeszcze że są brudne i mają choroby. Nie oddam tam Gucia. On ma być kochany. [COLOR=Red][B]Nie po to był tak ratowany, aby skończyć jako popychadło...!!![/B][/COLOR] [B]W związku z tym sytuacja jest PILNA. Przez weekend jestem w domu, potem znowu mam zajęcia i nie będzie mnie od rana do wieczora. PILNIE POTZREBNE są ogłoszenia, proszę pomóżcie!!! [/B]
  21. Czyli Nicolaus nie zaśpiewa z Rysiem R. "za starzy na grzech" :D i sieje zgorszenie w stadzie Evelki ;) a to diabluch jeden hehehe:)
  22. Żółta biegunka czy normalna? Wymioty po jedzeniu? (ile czasu po?) Co to za rzygowinki? (jedzenie, piana, śluz?) Cz maluchy jedzą coś oprócz mleka mamy? Czy są wychudzone lub apatyczne?
  23. Darczyńcy od [URL="http://www.dogomania.pl/threads/192941-2-male%C5%84kie-szczeniaczki-Jamniczko-Pokraczki.-Maja-ma-dom-Gucio-wyzdrowial-szuka-domu"]jamniorkowatych[/URL] zgodzili się przesunąć resztę po małych na leki dla Backa - 26 zł :)
  24. [quote name='AgnieszkaB']Na Bacusia :)[/QUOTE] Pumki :loveu: [quote name='paoiii']Ja moge dodać :) tylko prosze o wysłanie np na maila [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/QUOTE] Zaraz pójdzie duuużo :lol: bo oprócz fotek od sąsiadki, są jeszcze fotki zrobione przez moją koleżankę zeszłej soboty. Przesyłam wszystko, napewno wybierzesz jakieś ładne :cool3: Przepraszam, że tak dużo i ciężko :oops: ale mam tak wolnego i wątłego neta, że wejście na dogo udaje się dopiero po kilku próbach i to nie zawsze :angryy: a wstawienie fotek to już ponad siły. Nie wiem co się z tym netem dzieje ostatnio:shake: Dziękuję! PS. Gucio chyba nauczył się czystości :cool3: Od 2 dni nie znajduję jego kupek ani sików, za to zawsze ładnie wybiega na polko - tuż przed drzwi - i prawie na progu mamy różne niespodzianki :roll:
×
×
  • Create New...