Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. To jest dla niej najbezpieczniejsze miejsce na świecie. Przecież praktycznie od urodzenia żyła w łóżku :lol: a zmiana domu (i to tak diametralnie różniącego się) to był spory stres. No cóż. Dziecko kochane, pora dorosnąć :razz:
  2. Wątek kruszynki mieszkającej na ulicy http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10312630 bardzo biedna sunia :-(
  3. [B]Ta suczka już dawno została porzucona, prawdopodobnie jeszcze przed cieczką (najpóźniej w jej trakcie). W czasie cieczki padła ofiara gwałtów wielu, także dużo większych - psów... Nikt jej nie pomógł, nikt nie udzielił schronienia.[/B] Teraz suczka jest w ciąży. Być może ojcem szczeniąt jest duży pies. Wiadomo czym to grozi, gdy suczce pozwoli się donosić ciążę do porodu. Dodatkowo, malutka nie ma żadnego schronienia. Uciekła na peryferie osiedla, nieopodal którego porzucono ją, [B]mieszka na ulicy między lasem a domami[/B]. Instynktownie przyczepiła się do ogrodzenia domu - wyczuła, gdzie ma szansę być dokarmiana. Sama nie umiałaby zdobyć pożywienia, a teraz bardzo go potrzebuje... Jednak nikt nie może zaoferować jej nic więcej. Każdy ma swoje psy. [B]Po co komu przybłęda w ciąży?[/B] [B] Sunia koczuje na ulicy lub w krzakach, nawet w czasie burz i deszczów. [/B] Jest bardzo przestraszona, wykłada się na plecki, cały czas wysyła sygnały uspokajające. Musiała zostać nieraz skrzywdzona przez człowieka. Mimo to bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem: podpełza, liże po rękach, cieszy się kiedy zostanie pomiziana. Popsikałam ją przeciw pchłom i kleszczom, zostawiłyśmy karmę pani, która ją dokarmia. Więcej zaoferować nie możemy :shake: Nie ma tymczasu... [B] Być może byłaby szansa na tymczas, a nawet na stały domek, gdyby sunię udało się wysterylizować... [/B] Taka malutka jest biedna :-( A do tego młodziutka - nie ma więcej niż 1,5 - 2 lata... Spójrzcie na jej błagalne spojrzenie. Wie, że jest całkowicie bezbronna i zdana na łaskę człowieka :placz: Wystarczy jeden świr, który skopie albo pobije jej droobne ciałko... Ona nawet nie będzie uciekać... [IMG]http://img134.imageshack.us/img134/1256/sunia1mi5.jpg[/IMG] [IMG]http://img92.imageshack.us/img92/4411/sunia2sx2.jpg[/IMG] [IMG]http://img92.imageshack.us/img92/4300/sunia3tg3.jpg[/IMG] [IMG]http://img134.imageshack.us/img134/5406/sunia1akb0.jpg[/IMG] [IMG]http://img71.imageshack.us/img71/3441/sunia4rv9.jpg[/IMG] [IMG]http://img92.imageshack.us/img92/5656/sunia5fr7.jpg[/IMG] [B]Jeśli ktoś chciałby jej pomóc, to można wpłacić grosik na konto Fundacji:[/B] [LEFT] [B][FONT=Tahoma][SIZE=2][COLOR=Blue]Fundacja Pro Animals - Na Pomoc Zwierzętom ul. Żeromskiego 6, 32-500 Chrzanów[/COLOR][/SIZE][/FONT][/B] [B][SIZE=2][COLOR=Blue]PKO BP Oddz. I. w Chrzanowie 24 1020 2384 0000 9502 0095 0717 [/COLOR][/SIZE][/B][COLOR=Blue]z dopiskiem "dla Okruszki" *** [SIZE=2][COLOR=black][B] Rozliczenie [/B][U] WPŁYWY:[/U] [/COLOR][/SIZE] [/COLOR][SIZE=2][COLOR=black]Weronika13: 20,00 IKA&SONIA: [/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=black]80,00 Małgorzata J: 25,00 Poker: 30,00 [/COLOR][/SIZE][COLOR=Blue][U][SIZE=2][COLOR=black]WYDATKI: [/COLOR][/SIZE][/U][SIZE=2][COLOR=black]sterylizacjia: 150 zł[/COLOR][/SIZE][U][SIZE=2][COLOR=black] Saldo: [/COLOR][/SIZE][/U][SIZE=2][COLOR=black]5,00 [I]edit:[/I] sunia została wysterylizowana 24.06 i okazało się, że była szczenna na 3 szt. Przebywa na tymczasie u Mamy Goni1985 :)[/COLOR][/SIZE] [/COLOR] [/LEFT]
  4. Przypadkowe spotkanie :loveu: Dziecko na spacerku ze swoimi młodymi paniami :lol: [IMG]http://img66.imageshack.us/img66/51/dziecko1gr5.jpg[/IMG] [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/4941/dziecko2ir2.jpg[/IMG] [IMG]http://img76.imageshack.us/img76/328/dziecko3ar8.jpg[/IMG] [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/5236/dziecko4zf4.jpg[/IMG] [IMG]http://img134.imageshack.us/img134/3036/dziecko5zj3.jpg[/IMG] Tak jak przypuszczałam, dziecko jest baaardzo labkowate :) A najlepsze jest to, że wcale nie zdaje sobie z tego sprawy i myśli, że nadal jest malutkim pieskiem: śpi na krześle, pakuje się na kolana. Dostało eksmisję z łóżek, po tym jak kilka razy zasikało całe łóżko :razz: [IMG]http://img134.imageshack.us/img134/5480/dziecko6wq6.jpg[/IMG] [IMG]http://img92.imageshack.us/img92/7550/dziecko7mi6.jpg[/IMG]
  5. Te bidoki szybko odżywają i zaczynają broić :mad: Wczoraj Maszka zaatakowała moją Megi i to nie raz, ale doskakiwała do niej wyrywając futerko z premedytacją :mad:
  6. Myślę, że uda się ją jeszcze tutaj wysterylizować. Skóra na powietrzu szybko się poprawia, a uszka też już nieźle wyglądają :cool3:
  7. Po jednym razie nie pomoże ;) tak trzeba z kilka dni / tygodni - w zależności od tego jak bardzo jest zachowanie utrwalone.
  8. Absolutnie nie wolno tolerowac takiego zachowania. Jesli zacznie szczekac, trzeba go odizolowac - ale bez slowa. Nie mowic nic, kompletnie, zadnym glosem. Zrobic to jak najszybciej (ale nie gwaltownie) i w miare neutralnie, zeby nie uznal momentu brania na rece / zapinania za "nieprzyjemny" lub "przyjemny". Nie wiem jak to okreslic. Mozna tez zdecydowanie i dosc glosno krzyknac "A!" albo "E!" (samogloska bez slowa i ladunku emocjonalnego). Generalnie ignorowac, zadnych powitan z goscmi, zadnego przekupstwa. On nie moze czuc sie w centrum zainteresowania, to zawsze wywiera presje na psychice psa. A ma byc neutralnie, ot goscie. Nic wielkiego. Nikt nic ode mnie nie chce. Mogę w spokoju się zrelaksowac.
  9. Mam doskonałe wieści!!!!! Wczoraj przyszła do mnie koleżanka i jak zobaczyła Maszkę, to uparła się, że chce do niej iśc i poznac ją :) (i nic dziwnego, bo sunia każdego zachwyca). Oczywiście zabrałyśmy mnóstwo różnych smakołyków i poszłyśmy. Sunia trochę niepewnie podchodziła do nieznajomej osoby, ale jedzonko i głaskanie szybko ją przekonało! A ja przy okazji ze wzruszeniem zauwazyłam, że jestem już "swoja" :loveu: bo do Justyny podchodziła jeszcze na ugiętych łapkach, a do mnie normalnie, i to biegiem :multi: I wiecie co????? Udało się nam wywabic ją z kojca! Na długo!!!! A potem poszłyśmy karmic resztę psów i po chwili patrzymy, a tam zza krzaków jakis czarny stwór się wyłania :loveu::loveu::loveu: Przeszła cały ogród, obeszła dom i podeszła pod wejście za nami!!! Oczywiście opłaciło się jej, bo natychmiast dostała olbrzymią michę i dokładkę :loveu: Potem jeszcze trochę pochodziłyśmy po ogródku, aż się dziewczyna tak rozochociła, że zaczęła się rzucac na biedną Megi i wyszarpała jej kawał futra :shake: Megi jest zawsze uległa i łagodna i każdy sobie z niej ofiarę robi. Więc natychmiast wolnośc suni się skończyła :razz: Nie tolerujemy takiego zachowania, wkrótce także i to zrozumie - że nie musi z nikim rywalizowac, a szczególnie z najsłabszym... Ale sukces ogromny mamy na koncie! :multi:
  10. Świetnie! :multi::multi::multi: Skoro tak dobrze się ułożyła sprawa z tym domkiem, to może udałoby się tam załatwic awaryjny tymczas dla niedużych piesków? Oczywiście z dostarczoną karmą :razz: A ten domek napewno jej nie wyrzuci :loveu:
  11. jankowice? hmmmmm..... miejsce w karcerze się zwolniło? :razz: sorry za skojarzenie. boksiów w potrzebie nie brakuje!
  12. oo Kako z avatarkiem :lol: nie poznałam Cię ;) Sunia robi postępy :multi: Dzisiaj wyszła sobie do mnie z kojca i chodziła luźno, wszystko obwąchiwała. A potem jak kucnęłam to podbiegła i zaczęła mnie lizać, wpychać główkę pod łokcie i merdać szaleńczo. W pewnym momencie odwróciła się i myślałam, że ucieknie spowrotem do kojca, a ona z półobrotu na mnie wskoczyła jak siedziałam i przewróciła na trawnik, a potem wylizała :loveu: Niesamowita jest. Krówek chodzi teraz w kołnierzu po kastracji i jest z tego powodu bardzo niezadowolony. Obraził się na cały świat, tylko Maszkę lubi. Leży koło niej, a ona wylizuje mu pyszczek co chwile :loveu: Przepraszam, że nie ma fotek, ale nie mogłam oderwać się od tego widoku przez długi czas, by iść po aparat... Za to macie fotki z fazy 3/4 strzyżenia. Taki oto stwór mieszkał u mnie do wczoraj: wg mamy Hiena, wg mnie Hieno-Lew, a wg siostry... Gryf :D [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/6303/masza1zh0.jpg[/IMG] [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/7894/masza2cm5.jpg[/IMG] [IMG]http://images26.fotosik.pl/229/cc61ab5ba8f38741med.jpg[/IMG] [IMG]http://images31.fotosik.pl/284/73862c35d7053836med.jpg[/IMG] Gryf został pozbawiony grzywy :-( bo też była pod nią chora skóra. Te łyse placki są tylko na jednej stronie ciała - to ulubiony bok suni do leżenia. Po prostu odparzyła sobie skórę leżąc w gnoju :-( Miała też o wiele więcej kołtunów niż z drugiej strony i musiałam je odcinać tuż przy skórze. Koszmar, co ona musiała czuć żyjąc z tym czymś na sobie :placz: [IMG]http://images32.fotosik.pl/284/de437410c361801dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images25.fotosik.pl/228/a47dace8a257aebcmed.jpg[/IMG] Przepraszam za jakość fotek, ale jej bardzo ciężko się robi. Cały czas ucieka do budy, a jak kucnę to natychmiast do mnie podbiega :loveu: Po kąpieli jeszcze przejadę całość maszynką, żeby równo odrastało. Maszką interesuje się bardzo ciekawy domek, przysłany przez pewną ciocię z dogo, która jeszcze nie ujawniła się na wątku, za to szalejemy na pw :p Aha i nic więcej nie napiszę, nawet nie pytajcie. Absolutnie nie mam zamiaru zapeszyć. [IMG]http://images23.fotosik.pl/228/7c97af1350a376ed.jpg[/IMG]
  13. w nowym panem chętnie pogadam, ale z tym byłym (tzn jeszcze obecnym) ciężko mi się dogadać. on sam nie wie czego chce :razz: nie mam cierpliwości do takich :evil_lol:
  14. jedziemy :) [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/7119/fox11dz7.jpg[/IMG] mam się z kim bawić :lol: [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/6282/fox12xt0.jpg[/IMG] [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/5363/fox13rs9.jpg[/IMG] [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/1435/fox14gi1.jpg[/IMG] [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/1971/fox15le4.jpg[/IMG]
  15. Foxik w pełnej krasie: (fotki sprzed i w trakcie odkudlania są w na 1 str w 1 poście) [IMG]http://img145.imageshack.us/img145/4155/fox9ue1.jpg[/IMG] [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/452/fox10ke1.jpg[/IMG] dostał kurczaczka od pań z salonu fryzjerskiego :D [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/1430/fox6ko1.jpg[/IMG] [IMG]http://img145.imageshack.us/img145/3335/fox7iz8.jpg[/IMG] [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/8461/fox8kl1.jpg[/IMG] Jak na razie nikt nie dzwoni, czyli wszytko ok :) Jeszcze u mnie okazało się, że do psów nie jest agresywny wogóle, dogaduje się bardzo dobrze (nawet z panem - Krówkiem, choć to pewnie zasługa Krówka). Grzecznie siedział w kojcu, nie wył. Pije wodę tylko w domu, z miski na zewnątrz nie chce. Przed wydaniem poszłam z foksiem na spacer, żeby sprawdzić jego zachowanie. Ładnie chodzi na smyczy, mieszkał ewidentnie w bloku, bo ciągnie do klatki i do windy, ładnie jeździ windą. Na placu zabaw cieszył się na widok dzieci i zaatakował leżącą piłkę :) To był domowy, rozpieszczany piesek. Raczej nie było większych obaw wydając go tej rodzinie. Normalna, młoda fajna rodzinka z 2 synkami w wieku 2 i 5 lat. Nie będzie się psiakowi nudziło z nimi :) Ewentualne problemy (tfu tfu) moga wyniknąć z "upierdliwości" dzieci ;) ale generalnie dzieci przyzwyczajone do psa, a ludzie wiedzą jak postępować. To foksik w nowym domu (następny post)
  16. Krówek w nocy wyrwał sobie niemal cały szew :mad: Został tylko węzełek. Brzegi ranki rozeszły się. Posmarowałam mu to i Krówek został zakołnierzony. I stało się to, czego się po nim nie spodziewałam :crazyeye: Obraził się na cały świat, ale tak masakrycznie, że nie umiem opisać! Stanął ze spuszczoną głową i ogonkiem, kołnierzem do ziemi (a ja, pomimo całego dramatyzmu sytuacji, nie mogłam powstrzymać się od śmiechu, bo wyglądał jak wykrywacz metali, albo złamany radar :evil_lol:). Trochę go jedzonko rozruszało, a potem udało się znaleźć mniejszy kołnierz i powiedzmy, że ok. Leży koło Maszki a ona mu mordkę wylizuje.
  17. Gonia pw czasem nie dochodzą. Uroki dogo :razz: Teraz mam :cool2:
  18. Szkoda, że ten pan nie poczeka, po za ok 2 tygodnie mogłabym jechać w pół drogi, za Wrocław. Szykuje się tam domek dla Maszki :loveu:
  19. nie do wiary, ale to był człowiek, którym straszono mnie w dzieciństwie :crazyeye: co on wyprawiał z psami - a to bajki raczej nie były... całe osiedle o nim gadało :shake:
  20. Suczka była w szoku, dlatego uciekała. Nie chce Was martwić, ale ona mogła mieć także obrażenia wewnęrzne, które po ustaniu szoku spowodują śmierć :-( Tak się często zdarza, że przerażony pies po wypadku ucieka na oślep, a potem pada i po prostu umiera. Oby nie. Czekamy, może ktoś zadzwoni. Dzisiaj miałam różne fajne telefony od domków dla małych przyjaznych piesków :cool3:
  21. Sorry paros, ale czy Ty umiesz czytać?? Przecież cały czas piszemy, że chcemy zabrać stamtąd psa, tylko nie ma gdzie!!! Po to powstał ten wątek, bo może ktoś z zewnąrz pomoże - my kompletnie nie mamy możliwości umieścić go nigdzie, a wiadomo, że bez sprawdzenia do adopcji nie pójdzie. On raczej nie widzi niczego w miejscu, gdzie jest: ani zwierząt ani ludzi. Jest na tyłach szkoły, obudowany z 3 stron. I raczej nie marzy o tym, co piszesz, bo tego po prostu nie zna. To jest zdziczały pies i byłby super stróżem np w firmie, żeby miał kojec, był puszczany np na noc przez jednego opiekuna. Pies rodzinny raczej z niego nie będzie... Chcemy po prostu sprawdzić, czy w normalnych warunkach da się z nim zrobić podstawowe rzeczy: założyć/zdjąć obrożę, dotykać ciała np w celu wyjęcia kleszcza, posprzątać w kojcu w jego obecności nie bojąc się o utratę kończyny ;) Miałyśmy już kilka "niemożliwych" i trudnych adopcji: jak np Debora i Bestia. Także nie pali nam się do usypiania psa. Ale bez DT go nie wydamy, bo o tym psie nikt i nic nie może powiedzieć.
  22. wątek Foxa [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=112516[/url] nie zostanie! nie ma takiej opcji, aby był to 6-ty pies: Krówek po kastracji i połamany, Maszka zeshizowana a Abra w trakcie rehabilitacji, nie mówiąc już o tym, że Megi i Sonia też mają swoje potrzeby, a koty chciałyby jeszcze trochę pożyć... Nie dam rady. Z mamą też nie wygram, nie tym razem. Dała mu czas do wieczora.
×
×
  • Create New...