-
Posts
11377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ulaa
-
[SIZE=3]Prosze panstwa, oto [B]Masza[/B]![/SIZE] [SIZE=1] [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/3421/masza1gb8.jpg[/IMG] [/SIZE][SIZE=2] przed strzyzeniem [IMG]http://img66.imageshack.us/img66/9379/masza3mc9.jpg[/IMG] [/SIZE][SIZE=1] [SIZE=2]takie pazurki :shake:[/SIZE] [IMG]http://img139.imageshack.us/img139/6374/masza2bc5.jpg[/IMG] [SIZE=2] troche po strzyzeniu i czesaniu - glowka i uszka[/SIZE] [IMG]http://img74.imageshack.us/img74/5324/masza8qp9.jpg[/IMG] [SIZE=2]juz wiem ze tutaj mozna wejsc [/SIZE]:multi: [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/7135/masza9ub1.jpg[/IMG] [IMG]http://img151.imageshack.us/img151/3364/masza10fp0.jpg[/IMG] [SIZE=2]Obecny wynik to [B][SIZE=4]42 kleszcze[/SIZE][/B][SIZE=4] :crazyeye: [SIZE=2]A strzyzenie i czesanie zajmie chyba z tydzien :shake: Ma ktos moze mocna maszynke pozyczyc?[/SIZE] [/SIZE][/SIZE] [/SIZE]
-
Krówek-mix Dalmat. Krew mu nie krzepnie, nóżka obcinana po kawałku...MA DOM
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
wszystko na jej watku :p -
śliczna Luna odnalazła swojego człowieka i miejsce na ziemi :)
Ulaa replied to gonia1985's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ada-jeje']:crazyeye: czyzby koniec DT nastapil w tak expresowym tempie?:lol:[/quote] jak to przy szczeniakach bywa :evil_lol: ale pewnie dlugo pusty nie bedzie, oczywiscie jesli Mama Goni zgodzi sie :p -
Wreszcie dostalam odp z Przelomu. Przepraszaja za brak ogloszen, ale to nie zalezy od dziennikarzy. No trudno. Mam nadzieje, ze dzisiaj sie cos ukazalo wreszcie :mad: A artykul o zaginieciach podobno juz byl :-o Widzial go ktos? Bo ja pierwsze slysze, a TZ praktycznie zawsze kupuje i czyta Przelom... Kilka tyg temu to bylo... No i mamy propozycje artykulu o znecaniu sie i zaniedbywaniu (w formie wywiadu). Faktycznie, temat niestety na czasie :-(
-
Krówek-mix Dalmat. Krew mu nie krzepnie, nóżka obcinana po kawałku...MA DOM
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Strasznie szkoda mi oddawac Krowka... Jest swietnym "psim profesorem". Uwielbia inne psy i ma do nich bardzo dobre, zdrowe podejscie i z kazdym potrafi sie dogadac. Teraz widac to szczegolnie przy Maszce - reszta ja olewa, tylko on nie daje za wygrana i Maszce pomaga... [quote name='hanek']Też uważam, że śliczne te fotki z Felusiem:loveu: A kiczowate by było gdyby Krówek był wypchany i miał wetknięte sztuczne kwiatki w uszka:P[/quote] :oops::oops::oops::oops: no to bedzie ciag dalszy :lol: -
Swietnie! :multi: A jak u nich z czystoscia i jedzeniem? Bo juz by do domkow se poszly :razz: A dzwonila pani od kici Zuzi. Jutro wzjezdza i jesli nikt nie wezmie kici to musi zabrac ja ze soba. Wroci pod koniec miesiaca.
-
"No co ty taka dziwna, bawmy się!!!" - Krówek : pies terapeuta :lol: [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/4246/krowekmasza1mx2.jpg[/IMG] "No rusz się wreszcie kobieto" :roll: [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/9871/masza7db1.jpg[/IMG] No i nie wytrzymała :multi: 1:0 dla Krówka. I dla nas :) [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/5379/masza6ex3.jpg[/IMG] Ejjj co on tam dostaje? [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/4980/masza5mj3.jpg[/IMG] Ja tez chce [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/1755/masza4sq2.jpg[/IMG]
-
Siostrzyczki z króliczych klatek. Zapomniane:( Rudaska 2x wróciła z adopcji!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Dorixx a jakiej długości jest łańcuch i czy ma na szyi obroże (zostawiłyśmy jej taką tęczową) czy znowu kolczatkę? -
śliczna Luna odnalazła swojego człowieka i miejsce na ziemi :)
Ulaa replied to gonia1985's topic in Już w nowym domu
Gonia zeszłaś z dogo, a ja wysłałam Ci na pw opis domku chętnego na sunię... Nie mam do Ciebie nr tel :placz: Kto ma nr tel do Goni albo Goni mamy? Podałabym tej pani - też jest z Libiąża i zapowiada się fajny domek! -
Tak, dokładnie. Nie podważam teorii stada :roll: tylko dominacji i - częściowo - hierarchii. Dominacja w zasadzie nie istnieje, a układy hierarchiczne są szczątkowe i nietrwałe. Na nasze szczęście - bo inaczej nie dałoby się żyć z psem, byłby dzikim zwierzęciem. Niestety za często ludziom i tak nastręcza problem zrozumienie (lub chociażby zaakceptowanie) tych resztek atawizmów psich, chcieliby na siłę je uczłowieczać :angryy: Za to chęć do zdobywania i posiadania zasobów możemy świetnie wykorzystać w szkoleniu :cool3::loveu: PS. "przywódcą" jest ten, kto dysponuje zasobami (w oczach psa może być inaczej niż w ludzkich) i jest poukładany w kontaktach z innymi członkami stada. Szczeniaczek szybko wyciąga wnioski z tego co widzi :)
-
Jaka tam szkoda :roll: Ma naprawdę wspaniały dom - sama decyduje, gdzie chce spać, nie jest zmuszana do niczego i żadnego przymusu. Jej psychika od początku była tragicznie wykolejona, więc kontakt z ludźmi nie należał do przyjemności. Byłam pod ogromnym wrażeniem, że państwu udało się oswoić ją na tyle, że przychodzi, a szczególnie, że podejmuje próby zabawy :crazyeye: Ona jest jak wilczyca w naturze :eviltong:
-
Krówek-mix Dalmat. Krew mu nie krzepnie, nóżka obcinana po kawałku...MA DOM
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Weronika13']Jakie profesjonalne fotki !! :lol: Piękne ! I piękny Krówcio oczywiście ! :cool3:[/quote] Haha profesjonalne?Ja bym raczej powiedziała, że kiczowate :evil_lol: te widoczki :roll: [quote name='saganka']I ja odwiedzam Krowka! Poprosimy ciag dalszy.. A nie teskni za Tatusiem??[/quote] Bardzo tęsknił, za Krysią, za Tatusiem... Ale teraz ma nową koleżankę (na razie bezimienną). Trochę niemrawa, bo wogóle nie zwraca na niego uwagi, ale i tak ją kocha i wyleguje się koło kojca :p Jeśli jednak koleżanka nadal nie będzie robiła nic ciekawego, to Krówek oleje ją tak samo jak moje sunie. To bardzo rozrywkowy chłopak, stateczne panny wogóle go nie interesują. Tylko małe ladacznice :evil_lol: albo kumple narwani postrzeleńcy :eviltong: -
Teoria dominacji - nie mylić z zachowaniami atawistycznymi, które opisujesz - została już dawno obalona naukowo, a sam jej twórca i "guru" - John Fisher, wycofał się z niej na łożu śmierci. Oczywiście, że zachowały się szczątkowe pozostałości układów hierarchicznych, w końcu psiaki są stadnymi zwierzętami i jakoś muszą sobie dawać w grupie radę ;) jednak chyba nie warto uczepiać się tak kwestiom hierarchii (a już tymbardziej dominacji). Psy kochają rytuały i nawyki. One dają im poczucie bezpieczeństwa i przynależności. A to, że każdy chce być "szefem" to bzdura, tak jak nie każdy człowiek chce być prezydentem :roll: Gdyby tak było, gatunek nie przetrwałby i z pewnością nie żyłyby w stadzie, nie zawierały przyjaźni z innymi. Normalnym działaniem psów jest wspólpraca, nie rywalizacji. Zarówno z innymi psami jak i człowiekiem. Rywalizacja może pojawić się w momencie, kiedy w pobliżu psa jest coś cennego dla niego (jedzenie, człowiek, posłanie, suka z cieczką). Obrona i kontrola tych zasobów nie ma wiele wspólnego z dominacją. Sorrki za taki długi "wykład", ale nie mogłam się powstrzymać, uwielbiam to zagadnienie i dyskusje na ten temat :)
-
Jakby ktoś był ciekawy psów o tego typu zachowaniu, tutaj wątek Sabuni i Azuni: matki i córki, które również całe swoje życie spędziły w ciasnym betonowym kojcu u starej kobiety. [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=85081[/url] Aha, z pewnością stan suni pogarsza jeszcze fakt ciąży urojonej. Po sterylce hormony powinny jej trochę przystopować i będzie większa szansa unormować psychikę.
-
Niestety nie mam dobrych wieści, poza jedną: suczka nie broni się w sposób agresywny. Jednak wszystkie pozostałe kwestie jej psychiki na chwile obecną wyglądają dramatycznie. Przeczytajcie całość, bo chyba ciekawe. Przynajmniej dla mnie :razz: - Tak jak przypuszczałam, ma lęk przestrzeni. Noc spędziła na swoim skrawku, rano była w takiej samej pozycji jak wieczorem. Cały czas leży w pełnym słońcu, nie potrafi szukać cienia ani nic zmienić w kwestii zapenienia sobie komfortu lub choćby podstawowych potrzeb. Efekt karceru: nigdy się nie udawało poprawić czegokolwiek, więc nie ma sensu próbować. Skrajny przykład wyuczonej bezradności... - Obecność człowieka w jej pobliżu jest dla niej stresem i męczarnią. Za ogrodzeniem nieco lepiej, ale też okazuje stres. - Załatwianie potrzeb fizjologicznych wywołuje stres. Niestety nie spodziewałam się, że jest aż tak źle i rano poszłam do niej z zamiarem doprowadzenia sierści do porządku. Zabrałam się za wycinanie dredów. Okazało się to jednak dla suni potwornie bolesne - psychicznie. Uciekała na swój skrawek, a kiedy okazało się, że i tam nie jest "bezpiecznie" w akcie rozpaczy uciekła do budy. Więc spełniłam jej marzenie i dałam jej spokój, bo chcę, żeby nauczyła się korzystać z budy i dobrze ją kojarzyła - jako azyl. Udało się wyciąć tylko przy uszkach. A przy okazji wyjęłam 17 kleszczy i znalazłam 3 odpadnięte!!! :placz: Nie miałam sumienia robić z nią czegokolwiek na siłę, więc zostawiłam sierść w stanie obecnym. Poszłam po michę jedzonka, suczka wybiegła z budy i jadła łapczywie, "odrywając kęsy" (raczej płynnego jedzenia) jak wilk.Czuła się zagrożona moją obecnością, ale jest bardzo wybiedzona i wygłodzona, więc nie rezygnowała. Natychmiast znowu uciekła do budy. Sukces połowiczny: uznała budę jako azyl (przydatne np podczas deszczu). Może wydawać się dziwne, że ona nie umie korzystać z budy, bo przecież ją miała. Jednak ona nie kojarzy tego, co miała z budą, lecz z dziurą w ziemi :-o Cały czas probowała wepchać się do dziury, którą wykopał Tatuś. Tam uciekała przede mną - tzn. wkładała głowę i udawała, że jej nie ma. Czym prędzej zakopałam dziurę. Usiadłam przy budzie z różnymi smaczkami, ziewając, wzdychając i takie tam, żeby zrozumiała, że (już) nie jestem zagrożeniem. Z początku wogóle nie chciała smaczków, chyba że wrzucone do budy. Powolutku kładłam je coraz bliżej otworu wyjścia, potem ścieżka smaczkó na dywaniku. Zjadała i uciekała. Nie potrafi brać z ręki. Pod koniec zrobiła malutki postęp, więc szybko wyszłam i opuściłam kojec, zostawiając ją na zewnątrz inawet jakby chciała pobiec za mną. W każdym razie pozostał jej niedosyt. Z okna patrzyłam jak próbuje chodzić. Przejdzie parę kroków chwiejnie, zataczając się. Staje i robi kółko, znowu parę kroków w przypadkowym kierunku. W końcu udało się dotrzeć do "swojego skrawka" i znowu tam leży. Praca z nią musi być przemyślana i świadoma, oparta wyłącznie na pozytywnych skojarzeniach i rozluźnianiu. Nawet najdrobniejszy przymus jest niedopuszczalny, a więc: - kąpiele - wizyta u weta - pielęgnacja sierści to wszystko powinno poczekać, jeśli praca z nią ma przebiegać szybko i efektywnie. Nie umiem podjąć decyzji, co jest ważniejsze: zdrowie fizyczne czy psychiczne. Wiem natomiast, że bardzo trudno będzie mi świadomie zadawać jej cierpienie. Ale jeśli trzeba... to po wyleczeniu powinna iść do nowego domu zdrowa, aby żadne leczenie i zmuszanie nie musiało być kontynuowane, a będzie wykonywana właściwa praca z nią. Inaczej tego nie widzę. Choć mam nadzieję, że sunia zaskoczy nas jeszcze - bo i takie przypadki były :) Ze swojej strony zrobię wszystko, co mogę, aby jej pomóc. Nie ukrywam, że lubię pracę z takimi psami, bardzo wdzięczne zajęcie :loveu: [quote name='Ada-jeje']Nasza uratowana miss przypomina mi charakterem Aze z Balinskiej, tam musials Ulka te same srodki zastosowac czyle wszedzie Aze na raczkach i tak zostalo do konca, do nowego domku tez na raczkach ale jak zapewne pamietasz Aza to polubila i nie czulas juz jej ciezaru na koniec.[/quote] Dokładnie tak, to jest to samo co Sabunia i Azunia. Jednak ja nie mam zamiaru nosić tej suni, ani oddać żeby żyła jak dziki pies nawet w wielkim ogrodzie - w jej przypadku nie można sobie na to pozwolić, bo jest długowłosa i musi być w swoim życiu regularnie czesana. Inaczej ciągle by miała chorą skórę. Powinna nauczyć się chodzić na smyczy, wówczas będzie miała szansę żyć jak normalny pies. [quote name='Agata69']Ulaa, dla suni to kwestia czasu. Czas, czas, czas... Wszystko będzie dobrze tylko potrzeba wiele cierpliwości.[/quote] Niestety to nie kwestia samego czasu, lecz pracy. Ona nigdy nie zaznała niczego dobrego. Dla niej dobra i przyjemna jest samotność i święty spokój. Po co miałaby to zmieniać? Jak? Skoro nie umie zmienić miejsca, w którym leży choć to pełne słońce? Tego (i innych instynktownych zachowań) oczywiście musi się nauczyć sama albo z pomocą innych psów. Ludzie mają po prostu pokazać, że niczego od niej nie chcą - a przeciwnie: chcą dać jej coś dobrego. Dobrego w jej - nie naszym - odczuciu :roll:
-
Oj Ika nadal w te bajki wierzy :roll: W jakim stadzie? Toż to psiaki a nie wilki :) Ich układy hierarchiczne są nietrwałe i niestałe, zależne od chwili. Mają tak małe znaczenie, że nie warto poświęcać uwagi temu tematowi i przywiązywać do niego większej wagi. Psiakiem domowym rządzą raczej 2 motywacje: korzyści i kontrola zasobów :cool3: Zasobem jest np pańcia. Bardzo cennym zasobem, bo wynika z niego wiele korzyści :p :cool3:
-
śliczna Luna odnalazła swojego człowieka i miejsce na ziemi :)
Ulaa replied to gonia1985's topic in Już w nowym domu
[quote name='gonia1985']było tak jak myślałam. Piesia musiała spać w łóżku, ponieważ bardzo tęskniła i płakała :( Poza tym wysztko ok, bezproblemowo. Mama ma mała pomocnicę- ok 11-12 letnia dziewczyne która uwielbia zwierzęta, lecz niestety ma alergię, więc własnego ziwrzaka posiadać nie może. Dziewczynka przychodzi, pilnuje małej, mówi do niej hi hi :) Taka psia mama :)[/quote] Super, że ma okazję pozajmować się psiaczkiem :multi: Może alergia przejdzie? Moja siostra miała na koty i świnki morskie, mamy jedne i drugie. Od p[oczątku było jasne, że żadne zwierzę nie będzie nigdzie oddane, po prostu siostra jako dziecko miała dość ograniczoną przestrzeń życiową :evil_lol: Ale nie chciała odpuścić kontaktów z alegenami ;) i w końcu jakoś samo przeszło i ze wszystkich zwierząt lubi najbardziej właśnie świnki i koty :) -
Sunia prosiła o uwagę (właściciele bali się do niej podejść, same musiałyśmy sobie radzić, a oni patrzyli z bezpiecznej odległości :razz:). Przy okazji zwróćcie uwagę na "rękawiczki" :p Prawdziwa dama łapek nie brudzi :cool3: [IMG]http://img135.imageshack.us/img135/8225/jan6zg4.jpg[/IMG] Druga rezydencja. Sądząc po architekturze - także domek letniskowy: brak tylnej ścianki. Podczas deszczu pełni także rolę jacuzzi. Za to element na dachu to nowoczesne zabezpieczenie od opadów z góry. Widocznie tylko podywanie od środka jest pożądane. [IMG]http://img136.imageshack.us/img136/8559/jan8ph1.jpg[/IMG] Pieprzyk a'la Cindy Crawford... Pani wetka stwierdziła, że to niemodne i usunęła. "Pieprzyk" poszedł w swoją stronę. Podobnie jak stado pozostałych... [IMG]http://img241.imageshack.us/img241/9108/jan9ej2.jpg[/IMG] No cóż, dama po 4 latach izolacji ma prawo nie znać obecnych trendów :roll: Jutro zacznie je poznawać i wkrótce ujrzycie prawdziwą miss :loveu::multi:
-
dzisiaj sunia miała coś do picia, sądząc po wyglądzie: żurek, woda spod ogórków lub coś z szamba. [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/9939/jan1ew3.jpg[/IMG] bogate wnętrze rezydencji [IMG]http://img294.imageshack.us/img294/5261/jan2sb9.jpg[/IMG] i praktyczny wywietrznik w dachu, lub też komin, w sam raz jakby lokatorka miała ochotę urządzić grilla wewnątrz [IMG]http://img440.imageshack.us/img440/5171/jan3jp1.jpg[/IMG] ślady na ścianie pokazują, że sunia równie chętnie leżała na dachu "budy". Mądrze. Tam przynajmniej nie było gówien. [IMG]http://img71.imageshack.us/img71/9205/jan4cb6.jpg[/IMG] czym chata bogata... [IMG]http://img135.imageshack.us/img135/4476/jan5vb3.jpg[/IMG]
-
Krówek-mix Dalmat. Krew mu nie krzepnie, nóżka obcinana po kawałku...MA DOM
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Ponieważ mało odwiedzacie Krówka wątek, nie dostaniecie od razu wszystkich fotek :mad: Taki kochany psiaczek zasługuje na większe zainteresowanie, niedobre ciotki :angryy: Na początku był niepewny i zdezorientowany... [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/7215/krowek1ia4.jpg[/IMG] rozglądał się, nasłuchiwał w nowym nieznanym otoczeniu [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/1252/krowek2uv4.jpg[/IMG] nie miał z kim się bawić, bo z początku była tylko Abra, która jest za nudna dla Krówka [IMG]http://img299.imageshack.us/img299/9687/krowek3uz5.jpg[/IMG] poza mewami - chwilowy brak zachęty i interesujących bodźców [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/6035/krowek4dp7.jpg[/IMG] chciałoby się pozwiedzać, gdyby nie ta głupia smycz :mad: [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/5191/krowek5kc7.jpg[/IMG] a ciąg dalszy będzie potem :p