-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Neris
-
Ja niestety nie mam możliwości uzupełnienia pierwszego postu, ale dzisiaj wieczorem zbiorę wpłaty i chyba wyślę do moderatora z prośbą o wpisanie, nie wiem czy jest taka możliwość. Ile jeszcze kasy Maksio będzie potrzebować - tego się w żaden sposób przewidzieć nie da niestety.
-
Ja nie mam tutaj głosu decydującego, ale myślę, że niestety Maksiowi przyda się każda kasa, bo przecież trzeci zabieg nas czeka, a w ogóle nie wiadomo ile Maksio ma pieniędzy. Zdjęcia zrobię, ale nic się Maksio nie zmienił. Tylko okazało się, że od kiedy ma ruchomą żuchwę szczeka i znajduje w tym upodobanie. Ja niestety mniej.
-
Maksiula je z ręki, trzeba mu podawać kawałki kurczaka. Nie jest dobrze, że przy naruszonych parametrach wątrobowych i nerkowych je samo białko, ale on obwąchuje dokładnie KAŻDĄ porcję którą mu podaję i jak jest w niej makaron albo ryż, wypluwa i już. Pomysł z hucznym obchodzeniem wszystkiego co się da super, jestem wielce ZA :) "Postaw połówkę... połówkę szczepienia"
-
W sumie nie wiadomo ile potrzeba będzie na ostatnią operację. Czy jest możliwa druga aukcja allegro? A może już idzie? To nowe zdjęcie z szyną z boku buzi mogłoby być jako główne... Dzisiaj doszło 50zł od Odi na bukiet dla Akrum :loveu:
-
TULA-wyexploatowana sunia ONka po pseudohodowli-MA KOCHAJĄCY DOM
Neris replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
W pociągu problemem może być nieprzyjemny zapach Tuli, ją bardzo wyraźnie "czuć myszą", pasażerowie mogliby protestować. -
Tam jest 630 psów. Ja szczerze mówiąc bardzo się bałam, że jak zacznę latać po boksach "bytowych" psy się pogryzą, bo jest naprawdę przepełnienie. I nie wierzyłam, że założenie wątku coś da! Dzięki Anito że masz w sobie tyle wiary, a może po prostu przyciągasz anioły na swoje wątki.
-
Tu jest 41 zdjęć różnych, niestety moja koleżanka która je robiła ma zapędy artystyczne i widać niewiele. Za jakiś tydzień będę w Radomiu, zrobię koniecznie tego leonbergera i tę czarną zrezygnowaną kupę futra... [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][URL]http://wyslijto.pl/plik/zk4fhh0hpr[/URL][/FONT][/COLOR]
-
TULA-wyexploatowana sunia ONka po pseudohodowli-MA KOCHAJĄCY DOM
Neris replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
Ta skóra się wciągnie, nawet jeśli nie całkowicie to w dużym stopniu. Ona ją rozciąga drapiąc się nieustannie! To młoda sunia, jak wyleczy się problemy skórne będzie ok. Plastyka to jednak poważna ingerencja. Miałam kiedyś u mnie na DT sunię w podobnym stanie, mój wet nie ryzykował żadnego zabiegu dopóki skóra się nie podleczyła - atopia jest często powikłana gronkowcem albo grzybicą i taka skóra goi się fatalnie. -
A widziałaś może to małe jamnikowato-krecikowate co tak rozpaczliwie wyło, płakało do człowieka? Chyba w boksie obok albo może ze 2 boksy w lewo... nie mogę zapomnieć tego przecinka.
-
Wiem, że jedna z dogomaniaczek negocjuje DT dla małej, może się wykluje... Mi jest dramatycznie szkoda psów z tzw boksów bytowych - te z pojedynek i szczeniakarni wychodzą na spacery, tamte NIGDY. Kiedy się przechodzi alejką między boksami nie można nie płakać. Są tam tak piękne psy, że aż nie można oderwać wzroku. I siedzą... po 4, 5, 7 lat...
-
Zapiszę się u malca...
-
Moim zdaniem (a tego samego dnia nosiłam na rękach pekinkę) to jest wielkości pekińczyka ale ma ciut dłuższe nóżki. Generalnie po pysiu widać, że pekińczyk tam coś majstrował.
-
Tak, myślałam o tej suni. Jeszcze w boksie obok było małe, czarne, jamnikowate "coś" - tak rozpaczliwie wyło, żeby je zabrać, tak płakało, że 2 razy wracałam do boksu i w końcu wyszłam... potem cały wieczór ryczałam bo nie mogłam zabrać tego małego cosia...
-
[quote name='malawaszka'][URL]http://i876.photobucket.com/albums/ab321/anita_happy/S6300066-2.jpg[/URL] tą przerażoną sunieczkę jutro zabieram do DT - dziękuję za cynk o niej, jeszcze czarnuszka zostanie[/QUOTE] Cudownie że ją bierzesz. Widzę, że "celowałam" w te same psy co Anita... Jest tam jeszcze taka czarna sunieczka z obciętym ogonem, waha się nad jej adopcją moja koleżanka z Radomia. Mam takie zdjęcia malizny: Jest dużo odważniejsza od tej"poczochranej" odpychała ją ciągle od siatki. [IMG]http://images39.fotosik.pl/350/078bfdaa291f8e50med.jpg[/IMG] Tak prosi żeby ją wypuścić... [IMG]http://images35.fotosik.pl/190/820cbc5839cc751fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/354/e7dbd184c190b031med.jpg[/IMG]
-
TULA-wyexploatowana sunia ONka po pseudohodowli-MA KOCHAJĄCY DOM
Neris replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
Mam jeszcze trochę tych zdjęć, ale w sumie wszystkie prawie takie same. Nie zakładałam jej wątku bo do Radomia nie jeżdżę, ale ciągle myślę o tej sunieczce. Jest naprawdę słodka, porozsyłałam maila przechodniego ale jak na razie bez rezultatu... I słuchajcie, po doprowadzeni do ładu to będzie oszałamiająco piękna suka. Mam ogromną prośbę- jeśli będziecie tam niebawem, chyba 2 boksy obok jest taki czarny, kudłaty stary pies. On nawet nie podchodził do krat tak był zrezygnowany... niestety nie udało mi się zrobić żadnego sensownego zdjęcia bo już zamykano schronisko. Temu psu trzeba bardzo pilnie pomóc, czy mogłybyście mu zrobić trochę zdjęć? -
TULA-wyexploatowana sunia ONka po pseudohodowli-MA KOCHAJĄCY DOM
Neris replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
Kilka zdjęć sunieczki: [IMG]http://images37.fotosik.pl/331/2cbf640b54ed13c7med.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/354/dbdf275347ac8e5f.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/354/abad35cec8e02af6.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/355/039163115f5d986emed.jpg[/IMG] Tu dosyć niefortunna pozycja, pracownik chciał pokazać brzuch... [IMG]http://images38.fotosik.pl/350/b3bc6c277d436d65med.jpg[/IMG] Na zdjęciach ciężko to uchwycić, ale mała ma wokół szyi sporo zadrapań, otarć, musi się tam bardzo drapać. -
TULA-wyexploatowana sunia ONka po pseudohodowli-MA KOCHAJĄCY DOM
Neris replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
Panie ze schroniska mówiły, że było dużo gorzej. Teraz sunia częściowo "odzyskała" sierść. -
TULA-wyexploatowana sunia ONka po pseudohodowli-MA KOCHAJĄCY DOM
Neris replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
Nawet nie wiedziałam, że sunia ma wątek, widziałam ją we wtorek, mam sporo zdjęć. Sunia podchodziła do nas bardzo ufnie i lizała przez kraty, wydawała się być bardzo przyjazna. Nam powiedziano, że ma świerzba. -
No ja tego "czegoś" nie chcę na pewno. Warczy toto na mojego Kociula Shortunia, warczy na Kicię Marysię. Świnki morskie które żyją "na wolności" i biegają luzem po pokoju chciały zobaczyć co to za stwór, na nie też nawarczało i naprychało. Na szczęście znalazł się DT, w poniedziałek zawożę stworka. Generalnie kicia jest przemiła, widać że nie zajmowano się nią za bardzo bo człowieka zna, nie boi się ale też niespecjalnie żąda kontaktu. Karmy dla kotów nie zna, ale kurczaka zjada chętnie.
-
Nie wiem, te panie recepcjonistki nie są specjalnie przychylne.
-
Odi bardzo dziękuję w imieniu Maksiuli :) Pamiętam o "wypracowaniu" na temat ostatniego zabiegu Maksia, jednak Ania będąc po leki w lecznicy nie otrzymała go od pań w rejestracji, chociaż telefonicznie mówiły, że na 100% dadzą. Bedę chyba musiała po to specjalnie jechać.
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Znowu skacze po blacie kuchennym kradnąc jedzenie, więc można uznać, że czuje się jako tako :) Będziemy robić badanie krwi oznaczające stężenie luminalu we krwi, ale na razie z powodu absolutnego bankructwa musimy chwilę poczekać. -
Przytulisko Pani Ali Orzechowskiej prosi o pomoc!
Neris replied to Marzenuś's topic in Już w nowym domu
Spędziłam z Koko parę godzin, początkowo grzecznie siedziała na moich kolanach ale dość szybko zdecydowała, że ma zęby i mi je okaże :) Trzymam za nią kciuki, to taka pocieszna maskotka z wielkim charakterem. -
Przedwczoraj wieczorem szłam piechotą od stacji, było ok.19. Do mnie idzie się główną drogą, TIRy prują jak szalone. Szłam pod górkę i nagle patrzę, a na środku drogi leży kociak. Myślałam, że rozjechany, ale chyba tylko zdmuchnął go podmuch od przejeżdżającej ciężarówki, bo jak go podniosłam okazał się całkiem "dobry". Wyleciałam na środek drogi w ogóle nie myśląc, że tam jeżdżą auta, opamiętanie przyszło dopiero potem... Małe ma ze 3 miesiące i jest szaro-buro-białą dziewczynką. Ktoś chce?