Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. Ale tu nie ma na co czekać, ona powinna być już dawno poogłaszana. Poza tym są na wątku oferty pomocy, w tym finansowej, jak nikt na nie nie odpowiada to przecież osoby oferujące taką pomoc mogą się zniechęcić. Myślę, że za ok. 4-5 dni można Bryśkę zaszczepić, na to właśnie przydadzą się fundusze. Ja niestety nie mam czasu grzebać w wątku w poszukiwaniu deklaracji bo każda strona dogomanii otwiera mi się po 30 minut i co chwila pojawia się info "błąd skryptu".
  2. Zrobiłam Grace allegro: [url]http://allegro.pl/show_item.php?item=1333446801[/url] Nie mam w tej chwili weny do tekstów, więc napisałam tak pokrótce co mi przyszło do głowy. Czy ona ma jakiekolwiek inne ogłoszenia? Siedzi już u Ani parę tygodni i ja nie wiem na czym stoimy.
  3. Przepraszam, muszę podjechać do kogoś z drukarką bo ja nie mam. Myślałam, że uda mi się moją podłączyć ale komputer jej nie "widzi". Grażyna S. to osoba, którą dobrze znam, kiedyś należała do naszej rodziny, potem drogi się trochę rozeszły, pojechała mieszkać za granicą ale ciągle o niej ciepło myślę. To wzruszające, że zechciała pomóc. Maksiunio spał ze mną w łóżku, ale irytuje go kołnierz. Niestety ciężko mi go nakarmić bo ta buzia jest mało "chwytna". Ale kaszkę dla niemowląt pociumkał sam z miski. Nie sądziłam że tak bardzo ciężko mi będzie zaakceptować jego nowy wygląd. On się nie przejmuje, to niewiarygodne jak bardzo psy się przystosowują do nowych warunków. Jednak ciężko mi na niego patrzeć inaczej niż z góry, bardzo to trudne dla mnie.
  4. Wklejam opis operacji, raz w całości żeby było wszystko widać a potem już wycięty sam tekst. [IMG]http://images41.fotosik.pl/394/02d81472be57438dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/394/0489b9e3280b0880med.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/395/4e4c0f87c5c31321med.jpg[/IMG] Rzeczywiście śluzówka na pewno będzie wysychać, ale przed operacją też wysychała i dlatego pilnowałam żeby Maksio miał zawsze świeżą wodę w misce. Jednak widziałam w lecznicy psa, który tak żyje 2 lata i miewa się dobrze. Maksio dzisiaj już poszczekiwał rano, wydaje się że ma dość dobry nastrój. Wypił pół miski wody, nie wiem czy już można go próbować karmić czy lepiej poczekać jeszcze do wieczora. Tak wyglądał Maksio wczoraj przed zabiegiem: [IMG]http://images46.fotosik.pl/380/dbfe1fca360d7c32med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/399/181b2d14c189d4b4med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/400/ffbf3766f78cbaf9med.jpg[/IMG] Nie mogę się zmusić żeby mu zrobić zdjęcie teraz, przepraszam, muszę się oswoić z jego widokiem.
  5. Dopiero niedawno wróciłam, Maksio wygląda dziwnie, jak bocianek :( Ma na gorze całą szczękę a na dole mniej niż pół. Cieszył się jak mnie zobaczył, dobrze zniosł zabieg. pan doktor zrobił opis operacji, nie umiem niestety tego wstawić bez myszki, a właśnie się moja zepsuła. Zaplaciłam 848zl, mam KP. Kontrola 23.11. Pan doktor zrobił nam parę zdjęc "przed", też nie umiem wstawić bez działającej myszki
  6. Zostawiłam Maksia w lecznicy, mam go odebrać między 18-20. Koszt wyniesie około 700-800zł, ja nawet nie mam takiej kwoty na koncie, będę musiała pierwszy raz poprosić o rozłożenie zapłaty na raty.
  7. Nie mogę się dodzwonić do pana doktora, nie wiem w końcu ile mamy mu jutro zapłacić za te 2 ostatnie zabiegi i ten jutrzejszy.
  8. Tak, jedziemy jutro na 10.
  9. Były już dwie próby zespolenia kości, żadna się nie udała. Ja się konsultowałam z "ludzką" panią stomatolog, która 3 tygodnie temu adoptowała ode mnie jedną sunieczkę. Tłumaczyła mi, że u starych ludzi okostna nie jest już tak aktywna jak u młodych i wszelkie złamania kości bardzo źle się zrastają. Tak samo jest u psów. Teraz żuchwa wisi w pozycji "szczęka opada" i niestety tak nie może być na dłuższą metę bo przecież kość nie jest za bardzo odżywiana, tylko śluzówka jest ukrwiona. Niestety to prawda że Maksiowi będzie wysychać język i śluzówki, ale w tej chwili też tak jest. Dlatego musi mieć ciągły dostęp do wody.
  10. Pamiętam, to była Figunia Oleńkif. "Z buta" popylała autostradą... Takich akcji było więcej, ja sama pamiętam że rozpoznałam koczującego pod byłym kinem "Moskwa" psa który okazał się krzyczkowym, wyadoptowanym do Piaseczna... wybrał się na wycieczkę.
  11. Dzisiaj zdjęto małej szwy. Ela ją zaprowadziła, pan doktor zrobił to bezpłatnie. Ona jest naprawdę super grzeczna. Wykluczony jest dla niej hotelik/DT kojcowy, Ela bardzo prosiła żeby jej w takim nie umieszczać bo to domowy pies. Znajomi Eli i Ani wstępnie pytali o możliwość adopcji Grace, ale nie można się jeszcze cieszyć bo to zaledwie wstępne zainteresowanie.
  12. Tutaj działa prawo serii. Jak Maksio osika cokolwiek, jamniki po nim poprawiają. Mam 2 samce jamnicze chętne do sikania jak nikt inny, jednak do tej pory nie miały nawyku znaczenia mieszkania. Jednak jak widzę jamnika zaczynającego "akcję" ryczę na takiego winowajcę i załatwione, umyka i udaje że nic nie robił. A Maksio ma w nosie, kończy co zaczął. Zresztą na niego się nie da naryczeć... Kiedy byliśmy razem u Gagaty- osikiwał po kolei wszystkie rogi kanapy, stolika, framugę od drzwi :) i to przy każdej wizycie.
  13. Proszę zmienić tytuł wątku i zamiast "Maksio" wpisać "SIUSIAK", od dzisiaj ten pies ma tak na imię. Uparcie osikuje moje poduszki na łóżku. Do tej pory zamykałam go na noc w dużej kennelklatce, wcześniej obawiałam się że te ustrojstwa które ma przy buzi mogą o coś w nocy zahaczyć, no a potem że przez sen urwie sobie żuchwę czy coś w tym rodzaju... ale widzę że dobrze sobie radzi, więc już od przedwczoraj klatka jest otwarta. Dzisiaj spał ze mną przy samej głowie, obudziłam się rano, patrzę w górę a tam Maksiula stoi mi tuż nad twarzą i patrzy sobie. Jamniki boją się go jak ognia, pierzchają jak tylko wskakuje na łóżko. Ale on generalnie toleruje bez problemu inne psy, o ile nie są wielkie i czarne. Niestety dla bezpieczeństwa Maksia Poker musi mieszkać w kojcu na czas kiedy Maksio idzie na dwór, bo Maksio go nienawidzi i od razu leci skakać mu na kark i zagryzać. Poker waży ok.30 kg... Wczoraj Maksio sam zjadł wieczorem wielką michę zmiksowanego ryżu z gotowanym kurczakiem i rosołkiem w którym się to gotowało. Bardzo długo to trwało, ale dał radę. Na dnie zostawił tylko większe kawałki, których mi się nie udało "stópką" zmiksować. Strasznie przeżywam tę piątkową operację, ciągle mi się śnią jakieś przedziwne sny.
  14. Jak na 1000-letniego psa z cukrzycą naprawdę nieźle się trzyma...
  15. Kochana, Maksia nie mogłaś spotkać u Kikou bo on jest u mnie.
  16. I ten ma dziwną fryzurę ale za to całą żuchwę :)
  17. Rozesłałam plakat znajomym, nie wiem ilu z nich zechce wydrukować i rozwiesić, ale może akurat...
  18. To jest jakiś inny Maksio, też ładny ale nie nasz :)
  19. To cud, że on jeszcze żyje... niestety nie mogę w żaden sposób pomóc, tylko pokibicować...
  20. A jakiś miłośnik jamników się tu znajdzie? :) Podobno na ringu sędziowanym przez włoskiego sędziego był totalny zamęt i masakra, ale jestem ciekawa kto wziął grupę i rasę SM.
  21. Maleńka ma się bardzo dobrze, jutro zdjęcie szwów. Wraca z ogrodu na każde zawołanie, bo już na przykład tymczasowy Szekspir z OS udaje że wołania nie słyszy i Ela musi go znaleźć w ogrodzie i przynieść do domu na rękach... Jest tak idealna, że w sumie nie można nic złego napisać. Wstawiłyśmy ją na naszą stronkę: [URL="http://www.adopcjejamnikow.waw.pl"][IMG]http://adopcjejamnikow.waw.pl/banery/adopcjejamnikowbaner.jpg[/IMG][/URL]
  22. Ta, a ja to nie biedna jak mi prześcieradło osikał? :mad:
  23. Maksio jest umówiony na piątek, dzwoniłam dzisiaj do pana doktora żeby ustalić łączne koszty za wszystko, ale nie mógł mi tego podać bo był w swojej lecznicy, a karta Maksia jest tylko w Elwecie. Jutro najwyżej zadzwonię kiedy będzie w trakcie dyżuru w Elwecie i podliczy nas za wszystko.
  24. Wysłałam do kilku znajomych osób z Wawra i Pragi. Jedna z nich porozwiesza ogłoszenia jeśli będzie wersja elektroniczna, może w pracy trochę wydrukować i powiesić.
×
×
  • Create New...