Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. Wydaje mi się, że ma coś z doga, uszy nie bardzo pasują ale sam wyraz pyska...
  2. Bardzo dzielny Maksio spacerujący: [IMG]http://images37.fotosik.pl/408/e809cc1e44aefdeemed.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/433/6eb65d4c641c90famed.jpg[/IMG] Niestety wyprałam ubranko i zlazł z niego "lakierek", został sam materiał i futerko którym ubranko jest podbite. Maksio po ubraniu w ubranko skacze w górę wybijając się z 4 łap, po czym usiłuje się ocierać o wszystkie ściany. Potem wyciąga na całą długość tylne nóżki. Taka akcja trwa jakieś 4-5 minut, po czym Maksio zaczyna odczuwać przyjemne ciepło i zaczyna rozumieć, że ubranko jest jednak fajne :). A oto proszę Państwa nowa rasa. Hodowla Neris ma zaszczyt przedstawić Szorstkowłosy Alaskan Siberian Jamnik NONSENS Neris "Adasiuuuu" [IMG]http://images37.fotosik.pl/408/c6a3afda06533e55med.jpg[/IMG] NOSTALGIA Neris "Amela Mamela" waga 3800g, duch LWA! [IMG]http://images38.fotosik.pl/427/19d2f948d1543b24med.jpg[/IMG] I dwa gooopki razem po wyjęciu z zaspy [IMG]http://images49.fotosik.pl/432/30bada1e8869a42dmed.jpg[/IMG]
  3. Eeee, to to znam! Podnoszę wtedy głowę i ryczę "E!!!!!!". Jak dźwięk ustaje - jamnik. biegnę otwierać drzwi. Jak nie ustaje - Maksio :evil_lol:. Zrywam się, ponoszę dziada i wywalam na dwór. A my zasypani po kolana, dogrzewam sypialnię grzejnikiem elektrycznym bo ziąb niemożebny a tu co? Prąd zabrali dzisiaj, dobrze że tylko na godzinę. Maksio wychodzi na dwór na 10 minut, nie biorę go na spacery bo za zimno nawet w "płaszczyku". On niby chce spacerować, ale to naprawdę staruszek który chyba tylko miną nadrabia. Ale dochowałam się nowej rasy jamników - szorstkowłosy alaskan siberian jamnik. Wychodzą na dwór, kulają się po śniegu jak czubki i wracają caluśkie w śniegowych kulkach. I nic!!! Ogrzewają się przy grzejniku i za godzinę znowu chcą iść. A jest minus 12...
  4. Może i niewiele, ja tam nie wiem, ale nie byłam zachwycona. W przeciwieństwie do winowajców. Maksio jako jedyny nie ma w zwyczaju spać tak długo jak ja śpię. Jamniki zawsze śpią pod kołdrą i nie wstają przede mną. Dopiero jak zwlekam się z łóżka one wstają i całkowicie "żywe" biegną na dwór. Maksio natomiast staje mi nad głową, warczy i szczeka. I nie ma siły, trzeba wstać.
  5. No ja ciągle siedzę i NIE ZAPESZAM:evil_lol: Wizyta odbyła się w sobotę rano, państwo poznali Brysię, ich 11-letni syn był nią zachwycony. Brysia od razu nawiązała z nim kontakt, bardzo się do niego cieszyła. Państwo jechali tego dnia na wesele więc wspólnie z Elą podjęli decyzję, że przyjadą po Brysię w piątek wieczorem albo w sobotę. Dopóki mała nie pojedzie nie wolno się cieszyć, wiadomo jak to jest z zapeszaniem. Ania ją zaszczepiła przeciwko wściekliźnie, szczepienia na wirusówki nie chciał pan doktor robić jednocześnie. Ze względu na tragedię rodzinną jestem teraz bardzo mało w necie i mało "mobilna". Całą moją pocztę dałam znajomej z sąsiedniej wsi, kiedy jechała do Pomiechówka, mam nadzieję że wysłała fakturę. Niestety będę u niej dopiero w piątek.
  6. Ciągle sypie i okropnie wieje. Wydaje mi się, że jeśli Maksio je tylko sam to zjada za mało treściwie - taka zmiksowana półpłynna papka ma dużo wody, więc chociaż żołądek się szybko zapełnia to nie ma tam tak dużo składników odżywczych. Dlatego dokarmiam go kurczakiem i on to baaardzo lubi. Niestety w czwartek przywieźli mi mięso i 5kg udek z kurczaka i ja je bezmyślnie zostawiłam na blacie kuchennym i poszłam nosić mięso do zamrażarki. No i jak po 15 minutach sobie przypomniałam, że popełniłam wielki błąd, na blacie w worku były 4 udka :) a całkowicie "niewinne" psy były z siebie bardzo zadowolone.
  7. Maksio sam je, ale idzie mu to powoli więc kawałkami gotowanego kurczaka go dokarmiam. Makaron też już zaczął akceptować. Jestem zła na siebie że kupiłam tę "stópkę" do miksowania bardzo złej jakości, ostrze jest już totalnie tępe. Kurczaka jeszcze zmiksuje, ale z wielkim trudem. Maksio ma doskonały humor, co prawda jak dzisiaj wyszedł na dwór prosto w wielką zaspę był bardzo zdziwiony. Jesteśmy solidnie zasypani :-o a na jutro zapowiadają wielki mróz. Dobrze że pan doktor powiedział, że w razie czego możemy przyjść w piątek, może będzie ciut lepsza pogoda.
  8. [quote name='APSA']Może ma tę część z zawiasami. Ale od kącików ust na dole idzie tylko kawałek z tkanki miękkiej: skóra, warga, w sumie ma to długość 1/3 górnej szczęki. Widziałam go tylko przez moment, więcej nie jestem w stanie powiedzieć.[/QUOTE] Dziewczyny, czy mogłabym prosić o zdjęcie tego psa i jakieś info o nim? Jeśli to nie kłopot oczywiście.
  9. Mam nadzieję, że to nikt z dogomaniaków nie obserwuje... Smutne jest to zdjęcie na którym on podbiega do jakiejś osoby która się przed kontaktem broni.
  10. Ja nie wiem jakie są składowe części tej kwoty którą otrzymałam. Na początku miesiąca Kikou uregulowała należność za utrzymanie Maksia, a więc 200zł, czyli za okres od 27.10-26.11. Być może odjęła tę kwotę od zbiórki na Maksia, ja tego nie wiem. Powinno to być ujęte w pierwszym poście.
  11. I to nawet tytuł jest identyczny i tekst też mój :) A z niespodzianek to mamy taką, że w sobotę Bryśka będzie miała wizytę, a więcej NIC nie powiem żeby nie zapeszyć...
  12. Ale ja już przecież zrobiłam allegro i wstawiłam tutaj link, chyba nie wolno jednego "przedmiotu" na dwóch aukcjach sprzedawać?
  13. Moim zdaniem nie ma. Była deklaracja Daśki na 10zł ale została wycofana. Nie wiem czy Kikou z kimś w tej sprawie pisała, rozmawiała itp. Maksio czuje się dobrze, ma świetny humor który objawia się zganianiem jamników z łózka jak tylko się odważą na nie wejść. Waży obecnie 5,9kg, to jest waga z dnia kontroli w Elwecie. Przy takim starym psie boję się każdej utraty wagi. Moja jamniczka Ofeczka jak zaczęła chudnąć to już za 3 miesiące był koniec... mimo rewelacyjnych wyników krwi.
  14. Ponownie rozliczam od momentu kiedy nie było rozliczeń Wpłaty: 28/09/2010- 130 aukcja Allegro 29/09/2010 - 100zl Malibo57 29/09/2010 - 231zł Selenga (Allegro) 01/10/2010 - 65zł - Akrum (bazarek) 05/10/2010 -25zł -Monika z Katowic 19/10/2010 - 50zł- ODI 21/11/2010 - 718zł - Kikou Razem 1318 zł Wydatki: Antybiotyk 90zł zwrot za paliwo Margo05 - 50zł Zwrot kosztów wyjazdów z Maksiem do Warszawy. Każdy taki wyjazd to 2 x 9,50zł za PKS (7,5 ja i 2zł Maksio) i bilety po Warszawie - ok. 7 zł. Tych wyjazdów już było ponad 10, ale odejmuję 180zł Podkłady Seni (kupowałam jak Maksio szedł do szpitalika) 3 paczki po 8,80zł - po operacji wykładałam Maksiowi tym poduszkę bo nie jestem pewna czy po praniu posłanko jest dostateczne czyste), zostały jeszcze 3 sztuki podkładów Operacja - 848zł Transport po operacji Margo05 - 70zł Transport na operację 10,30 (7,50 PKS i 2,80bilet na metro) wizyta kontrolna - 36zł ( w tym antybiotyk betamox) transport do Warszawy 10,80zł (8zł busik i 2,80 bilet na metro) transport powrotny PatiC - 55zł Liczę i wychodzi że Maksio ma 12,50zł? Plus 400zł u doktor Zwierzuś Zaraz zobaczę czy nie przeoczyłam jakiejś wpłaty
  15. No niestety - albo STETY :evil_lol:- Ania zdecydowała żeby Brysi nie zmieniać miejsca pobytu i nie mieszać w głowie. Oczywiście bardzo prosimy o pomoc w ogłoszeniach, kto ma dobry net powinien mieć możliwość zrobienia tego w miarę szybko, mi zrobienie Allegro zajęło ponad godzinę bo mój net jest bardzo słaby i rwie połączenie.
  16. Wysłałam do "mojej" Ani i Gagaty, obie mają po kilka psów i dużo z nimi spacerują, może skojarzą?
  17. Maksio nie jest tuż po operacji, to już 4 dni, nie było cięcia kości tylko usunięcie tej dyndającej żuchwy która wisiała tylko na skórze. Zabrany na spacer biega energicznie, nie chce statecznie maszerować. Mam więc nadzieję że nasza wyprawa mu nie zaszkodzi.
  18. Gdyby Ania i Ela nie miały każda po kilka psów, na pewno Brysia zostałaby na DS. Myślę, że bardzo się do niej obydwie przywiązały ale oczywiście szukamy dla małej domu. Jeszcze jutro pogadam z Anią, dzisiaj miałam pracowity dzień i napiszę co postanowiły.
  19. Maksiula ma ubranko od Gagaty i dzisiaj w nim maszerował. To ubranko które kupiłam kiedyś dla Malizny jest jakieś obciachowe, ma rękawki i on odmawia jego noszenia. Niestety staliśmy półtorej godziny na przystanku a autobusu nie było, Maksio w ubranku dawał radę, gorzej ze mną bo jak zwykle ubrałam się znacznie za cienko. Na szczęście mam nr komórki do pana doktora i zaczekał na nas w lecznicy. Maksio dał się ładnie zbadać, zupełnie jak nie on. Niestety mimo kołnierza musiał sobie jakimś cudem włożyć łapkę do buzi i jeden szew jest naruszony, ale lekko. Poza tym od dzisiaj rana lekko mu ropieje prawe oczko. Pan doktor zalecił betamox przez 7 kolejnych dni, pierwszą dawkę podał sam, 6 strzykawek mam "na wynos". Po podaniu zastrzyku łaska Maksia się skończyła i ganiał pana doktora z zadartą wargą. Obiecałam sobie, że na na kolejną wizytę wezmę aparat i sfilmuję taką akcję. Jeśli zapach z buzi się pogorszy i zamieni na słodkawy, mamy natychmiast się pojawiać. Jeśli nie - kontrola i zdjęcie szwów za tydzień. Wróciliśmy z PatiC, nie wiem jeszcze jaki koszt.
  20. Pieniądze które mam na koncie mogę trzymać, ale jak kilka razy mówiłam nie jestem opiekunem psa, więc naprawdę nie wiem jak to teraz ma wyglądać. Dzisiaj na 19,20 kontrola, jest wstrętna pogoda, nie wiem jak damy radę dojechać, naprawdę. Mój samochód poszedł w zeszły piątek do samochodowego nieba bo koszty naprawy przekroczyłyby jego wartość, stał w warsztacie kilka miesięcy bo łudziłam się że nazbieram kasę za naprawę ale niestety. Debilny świat... Maksio zjadł sporo zmiksowanego z rosołkiem kurczaka. Trochę to dziwnie wygląda, zmiksowany "stópką" kurczak przybiera dość ohydny kolor, dobrze że psu to nie przeszkadza nic a nic.
  21. Co to za DT? Osoba z dogomanii? Na razie mała może zostać, my tu bardzo intensywnie szukamy domu.
  22. Maksio czuje się w miarę dobrze, zaglądałam mu dzisiaj do rany pokastracyjnej, wygląda to dobrze ale moszna jest ciut opuchnięta. Podobno jednak to się czasami zdarza i nie jest to powód do niepokoju. Nakarmiłam go kurczakiem z makaronem, trzeba mu wkładać do buzi i popychać palcem. Na wieczorny posiłek zmiksuję mu to "stópką", trochę sobie sam pociamka. Jutro kontrola na 19.20. Dostałam dzisiaj na konto 718zł od Kikou, nie wiem co dalej będzie?
  23. Przyszłam, ale mogę tylko postać i popatrzeć :)
  24. [quote name='Poker']Podawałaś strzykawką?[/QUOTE] Strzykawką, mam 4 porcje przygotowane przez panią doktor "szpitalikową". Jamnik na P. dokona żywota i nikt go zapewne wyciągnąć nie zdoła...
  25. Te zdjęcia "przed" wstawiłam, żeby unaocznić wszystkim, że zabieg był niezbędny. Maksio chodził z rozdziawioną buzią, chociaż czasem udawało mu się jakoś nią kłapać. Dzisiaj wieczorem trochę go nakarmiłam kawałkami kurczaka, ale na razie jeszcze chyba to dla niego za trudne, ma zrekonstruowaną dolną wargę i szwy, więc chyba go to jeszcze boli. Udało mi się podać mu metacam w syropie, chociaż bardzo się bronił.
×
×
  • Create New...