-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Neris
-
Bazylkowi też spuchła pojajeczna pozostałość, na zdjęciach było widać, ludziska pytali czy na pewno jest wykastrowany bo wygląda jakby miał jajka i to spore... i znikło. Antybiotyk dostawał przez jakiś tydzień.
-
Potem kupimy co trzeba, na razie chodzi na takiej taśmie która go obejmuje w klatce piersiowej. To chodzenie to jakieś 10 kroków, więc na razie nie ma wielkiego problemu.
-
Synek będzie szukał domu. Mam nadzieję że jego historia jest na tyle wzruszająca że złapie kogoś za serce. Synek jest przepięknym psem, sporym i już pokazuje złoty charakter. Kiedy zabiegi pięlęgnacyjne za bardzo go bolą zaczyna głośno protestować ale nie reaguje agresją. Wetka podejrzewa traumatyczne przeżycia związane ze smyczą, obrożą lub linką zaciskającą się na szyi - na próbę założenia smyczy Synek reaguje koszmarną histerią. Miejmy nadzieję że chodzi tylko o strach przed na przykład uwiązaniem na łańcuchu, a nie - jak mówi wetka - tym że Synek mógł być duszony. To by było za wiele na jednego SYnka...
-
Znowu miał kleszcze, futro ma tak gęste że ciężko było znaleźć wszystkie... ale dostał lekarstwo jak tylko się źle poczuł, nie będzie tak jak z Rudym. Synek je i pije chętnie, siusia na jasno więc babeszia mam nadzieję zwalczona...
-
Na Gagarina albo w swojej klinice na Pradze. Ja za USG macicy płaciłam 35 złotych, za jelita 40, ale pewnie ceny są różne. Radzę pojechac do jego przychodni (maleńka), bo tam nie ma tłoku i jest przytulniej. Poszukam zaraz namiarów.
-
Marciński w Warszawie to wielka sława jeśli chodzi o usg, uratował moja sukę jamniczkę, tylko on ja potrafił zdiagnozować.
-
Zrobimy! Za Rudego też i za Brzydala (wątek jutro będzie). Ale DWA dyplomy bo to dwie siostry są, mieszkają parę kilometrów od siebie i się dzielą nieszczęściami.
-
To dość trudna kobieta, w kontakcie osobistym może być średnio przyjemna... jak chcecie robić przyjemność to jakoś z oddali trzeba rzucać. Mam zamiar zrobić jakieś boskie ciasto. W końcu w domu trójka dzieci, tez pewnie się pożywią...
-
Łódź-JAMNISIA okrągła Kula... wygląda na to że znowu kochana :)
Neris replied to nata od jadzi's topic in Już w nowym domu
A TZ mężnie zniósł rozstanie czy macie ciche dni?:eviltong: -
To jest dokładnie taki przypadek... płacimy tylko za materiały. Ale idzie ich olbrzymia ilość. Za czas nie da się zapłacić, to musiałoby kosztować miliiony.
-
Zapytam wetkę co myśli. O tych od Larysy mówiła że dzięki nim nie będzie juz musiała klęcząc obmywać tych ran po 4 godziny dziennie, opatrunek zadziała za nią.
-
Łódź-DWIE JAMNICZKI ,matka z córką, MAJĄ DOM!!!!!
Neris replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Oooo, Jola się uniezależniła! -
Dziękuję Elurin. Dzisiaj przejeżdżałam tamtędy autobusem i widziałam dwa duże owczarkowate psy biegające poboczem i prawdopodobnie sukę... żeby tylko nie doszło do następnego nieszczęścia .
-
Powiedzą że nie wiedzieli że go bolało, każdy pies się gryzie, a przecież chodził... a że przestał to trudno, pewno się zmęczył.
-
Bratanek naszej wetki własnie pojechał w jakichś sprawach do Warszawy, kurczę może uda się połączyć wysiłki i Elurin ie bedzie musiał jechać tyle kilometrów a tylko do Warszawy...
-
Synek je i macha ogonkiem... będzie dobrze, na pewno. Dzisiaj dowiedziałam się że Synek przybłakał się jakiś czas temu do tej hurtowni, więc to nie był bezdomny niczyj pies, ale ich, przygarnięty!
-
Larysa mieszka w Warszawie. W sumie rozwiązaniem byłoby podanie tego komus kto jedzie do Pomiechówka pociągiem, a może jeśli nie będzie jak to ja pojadę do Warszawy w czwartek...
-
KIELCE: Mały Jeżyk miał szczęście i żyje. I ma swój dom !!
Neris replied to ares88's topic in Już w nowym domu
Jeżyk Jeżynek jest taki wesolutki, aż miło na niego patrzeć. Domek musi być najlepszy!