-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Neris
-
O 6,35 dostałam od wetki smsa w sprawie Rudego że całą noc z nim siedziała podając kroplówki i właśnie zamachał ogonem. NIe daje rady sam wstać, trzeba go przekładać z booku na bok żeby się nie zrobiło coś tam w płucach. A Synek - kryzys minął. Podobno można uznać, że nie wda się posocznica bo już martwica w większości usunięta (no chyba że to krążenie żyjne nie wróci, wtedy będzie gorzej). Synek chce chodzić na trzech łapach i prosi o wyjście. Kiedy mu się łapę masuje lub bandazuje daje delikatnie znać że już nie może bo za bardzo go boli - łapie delikatnie zębami za rękę i próbuje ją odsunąć od siebie.
-
KREMOWY-porzucony,skradziony,cudem odnaleziony i.... MA DOOOOOM :) :) :)
Neris replied to Greven's topic in Już w nowym domu
Lupe dzięki, dzięki, dzięki... -
KREMOWY-porzucony,skradziony,cudem odnaleziony i.... MA DOOOOOM :) :) :)
Neris replied to Greven's topic in Już w nowym domu
Tak już napisałam do Lupe. -
Ten drugi pies, schroniskowy Rudy... jest bardzo źle. Nie wiem gdzie to napisać, miałam mu założyć wątek rano ale nie wiem czy będzie komu...
-
KREMOWY-porzucony,skradziony,cudem odnaleziony i.... MA DOOOOOM :) :) :)
Neris replied to Greven's topic in Już w nowym domu
Lupe też robi prześliczne bannerki. -
KIELCE: Mały Jeżyk miał szczęście i żyje. I ma swój dom !!
Neris replied to ares88's topic in Już w nowym domu
[quote name='saga_86'][URL]http://www.allegro.pl/item185496912_maly_szczeniak_ktory_przeszedl_juz_wiele.html[/URL] neris jeszcze poproszę o tel do ciebie;) Neris a wiesz jaki ma stosunek do dzieci?Zachowuje czystość w domu?[/quote] NIe wiem jaki jest do dzieci bo u nas dzieci ni mo... A czystość w domu zachowuje a czasami ma wpadki.... -
Blow, zszywali Twojemu psiakowi tę rozciętą poduszkę? Mam nadzieję że nie boli go już tak mocno...
-
KREMOWY-porzucony,skradziony,cudem odnaleziony i.... MA DOOOOOM :) :) :)
Neris replied to Greven's topic in Już w nowym domu
Tak mi przykro że nie mogę pomóc. -
Dziekuję Wam wszystkim kochani. Trzymajmy mocno kciuki za Synka i tego drugiego psiura też... nerki i wątroba podobno prawie nie pracują u tamtego. Trzeba się bardzo modlić...
-
Najnowsze wieści są takie, że lek przeciwko Babeszii zadziałał, Synek siusia na jasno. Je i pije samodzielnie. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu będziemy już mogli się umawiać na operację szczęki.
-
Czarusia-z DT u Dagi 27 wprost do wspaniałego domku!!!!
Neris replied to Ania+Milva i Ulver's topic in Już w nowym domu
Boże, z trudem ale rozumiem usypianie trudnych psów, zagryzających inne... ale za przeskakiwanie? To mi się nie mieści w głowie. -
W tym stanie do domku sie nie nadaje, ale jeśli nie bedzie konieczna amputacja łapy to za jakiś miesiąc może pukać do czyichś drzwi...
-
Zdjęcia łapy wklejam jako linki, chyba lepiej ich tutaj nie umieszczać, mogą to oglądać dzieci. UWAGA!!!!! Te zdjęcia są straszne, te wczorajsze przy nich to jest przedszkole. http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/...3656a7871.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/...9bda7492d.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/...ad778a62c.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/...28cbd1d57.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/...317af2f74.html Zdjęcia z 13.04.2007
-
A oto nasz bohater... To białe co wystaje z buzi to wybity kieł który trzeba będzie odciąć. Kilka innych zebów też jest wybita. Został napadnięty przez dużego psa, ślady po zębach są wielkie. Tak wygląda PO kąpieli i suszeniu, dzisiaj czeka go powtórna kapiel bo podobno jeszcze sporo sierści jest posklejana ropą. Miał na sobie 5 kleszczy, teraz pozostaje czekać i modlić się żeby nie dołożyła się do tego babeszia... i krótka wiadomość od wetki: "Zęby z przodu wybite z czego kiel (to to biale co wystaje z buzi) trzeba po prostu odciac... uszy poszatkowane, zropiale na zewnatrz i w srodku, lapa pociachana duzymi zebami - kilka dziur i wielkie sznyty z bebechami na wierzchu... az przykro patrzec, i zal sciska. pies uroczy. wdzieczny, ufny, cieply..."
-
zakładam nowy wątek stricte informacyjny, przez tamten nie da się przebić Pogryziony przez inne psy, pełen ran, krwawiący, obolały, leżę na poboczu drogi przy hurtowni obok Pomiechówka... Wielkanoc... przechodzą ludzie, idą do kościoła. Czy ktoś się pochyli? Pomóżcie... NIKT Szósty dzień mojego piekła. Nie mam już sił walczyć... A ci panowie z hurtowni widzą mnie przecież ze swojej budki... Co oni mówią? "Koszmarny smród, nie mogę tego znieść, trzeba coś zrobić". Ten koszmarny smród to ja. Rany gniją, sączy się krew i ropa, krążą nade mną stada much. To już niedługo... Ratunek nadszedł wczoraj około 22. Ochroniarze zadzwonili w końcu do wetki mówiąc że nie mogą znieść smrodu i pies musi zniknąć. Pół nocy trwało obmywanie ran z krwi i ropy, wyciąganie larw much żerujących na martwej tkance. Prawdopodobnie złamana jest tez żuchwa. Dzisiaj rano pies wyszedł już ze wstrząsu, ale ciągle jest w fatalnym stanie. Niestety moja wetka nie ma szpitalika ani nawet przychodni w której możnaby psa przchować dłużej, a już na pewno nie ma go tam jak porządnie zdiagnozować. Co robić? W nocy nikomu nie przyszło do głowy robić zdjęcia, postaram się tam podjechać i obfotografować już opatrzonego psa.
-
Iliada, cudowny Golden Retriever, którego całym światem był kojec 2x2m
Neris replied to Ania_w's topic in Już w nowym domu
Aniu, tak mi przykro, taka słodka mordka... -
KAMIEŃ SZCZĘŚCIA DLA MIKI.Szukamy bohatera :)Trojmiasto.
Neris replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Biegaj Mika, szukaj kamienia... i kogoś kto cię pokocha. -
Pikuś-Ardi. Wiejski chłopak po przejściach ma dom!!!!
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Widziałam zdjęcia Ardiego po operacji. Bardzo dziękuję Emir że się nim zajęła, odwdzięczyć się mogę jedynie wpłacając 1% podatku, to niestety nie będzie dużo...