NIgdy się nie dowiemy jaka była jego historia, ale teraz już jest kochany, Pół Polski o nim myśli...
Miał obrażenia podobne jak mój Miodzio
[*], może to dlatego tak bardzo złapał mnie za serce... Miodzio leczył się dwa miesiące. Zostały mu wielkie blizny ale żył i chodził. Synek też musi dla nas walczyć.