-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Neris
-
Ofka ładnie przespała noc, dzisiaj jeszcze jest słaba i wymęczona, ale będzie dobrze. Ma strasznie spuchniętą łapkę, bo przy okazji operacji usunięto jej też narośl na nóżce. Synek się nade mną zlitował i wstał dopiero o 7,55, więc mogłam wczorajsze nerwy odespać. Oni są tacy śmieszni. Te piesy moje. Rano skaczą wokół drzwi, że już trzeba ich wypuszczać, szybko bo nie wytrzymają!!!! Po czym robią kółko wokół podwórka i biegiem wracają do domu. Synek oczywiście jest PIERWSZY do powrotu.
-
Biedna żabka, co ona temu Kasztankowi zawiniła, co??? Ofeczka ciągle ledwo ciepła, zmęczona i słaba. Miała też wyciętą narośl z łapiny (tej niebieskiej) i dzisiaj łapka spuchła mocno, ale opatrunku mam nie zdejmować na razie, więc tylko poluźniłam. [IMG]http://images23.fotosik.pl/22/586393db69fd843cmed.jpg[/IMG] Aniu, współczuję z powodu zęba, to strasznie boli po wyrwaniu, ja pamiętam że brałam leki przeciwbólowe bo bez tego ani rusz...
-
Ja juz w sobotę dzwoniłam do wetki że coś mi to wygląda na ropomacicze, ale powiedziała że mogą to być starcze zmiany hormonalne. To się nieco uspokoiłam... Ale jak Akuszka powiedziała że jej Bela też nie mogła wskoczyć na łóżko to coś mi się zaczęło układać.. Ofka miała przepuklinę pachwinową do której wylazła część macicy i jelito i coś tam jeszcze, więc przy okazji zacerowali też to. Ja wiem, że Murka jest szczeniaczkiem przecież, jednak że maleńka jest to fakt!
-
Mowię Wam kochane Cioteczki i Wujkowie, strach jaki czułam jest trudny do opowiedzenia. Ofka jest taka grzeczna, że dała sobie wkłuć wenflon bez znieczulenia ani głupiego jasia, tylko się dziwiła ciągle co jej robią. Przy ekg stała 10 sekund spokojnie a potem zaczęła skakać i machać łapami, aż wykres zaczął szaleńczo szaleć. Pani doktor śmiała się że przy okazji mamy ekg wysiłkowe. Ładnie się obudziła, ale jest ciągle taka cieniuchna i apatyczna, nawet nie merdała do mnie ogonkiem jak po nią przyszłam... Przez ostatni tydzień schudła 60 deko i waży 3,90 kg. To trochę mało.
-
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
Neris replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
My już mamy kilka dni i nie zgubiliśmy, ale niestety to rzeczywiście jest jakiś plastik... twardy, to fakt, ale ciągle plastik. -
Zagłodzona, katowana Nela znalazła expresowo dom!!! i to jaki:)
Neris replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Adresówki do mnie juz doszły, listem poleconym, mam nadzieję że do Ciebie lada dzień nadejdą... -
Jak Polo został wieśniakiem, czyli historia kopciuszka...
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Widziałam że wskakuje na kanapę i zeskakuje z niej, więc sądzę że widzi. Chodzi spokojnie, nie uderza w przedmioty. -
Polo szczeka na Synka, on się denerwuje i po jakims czasie też zaczyna szczekać. MOje jamniki uznały że Ofka ma cieczkę. NIE MA. Jutro lecimy do weta bo boję się czy to nie początek ropomacicza. WSZYSCY SZCZEKAJĄ. Polo - nie wiem dlaczego, Synek - bo Polo szczeka, Krokoś - bo Ofka go pociąga, Mumin - powód ten sam, Ofka - bo jest wkurzona na Krokosia i Mumina. Synek generalnie nie bardzo chce korzystać ze świeżego powietrza, woli siedzieć w domu rozkopując kocyk. Przytula się całym sobą, wtula i potrafi tak trwać. Siadam z nim na kocyku, wtulamy się w siebie i tak siedzimy.
-
Ilość białych krwinek nie odbiegała w zasadzie od normy, jednak rozmaz wykazał zaburzenia w ich proporcjach. Nie znam się na tym, więc nie umiem wyjaśnić. Mogę jutro rano zadzwonić do doktora Jagielskiego, mam jego komórkę, z kim mam się potem kontaktować? Nie będę mieć internetu. Wiem, że doktor Jagielski podejmuje się leczenia psów dla których to leczenie jest szansą. Do chemii pies musi być dość silny, bo to leczenie jest dramatycznie obciążające dla organizmu.
-
Jak Polo został wieśniakiem, czyli historia kopciuszka...
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Ja nie mam żadnego wypisu, po kilku dniach przerwy zaleconych przez naszą wetkę Polo dostaje Cocarboxylasum, wit B na razie doustnie, od środy w zastrzykach wspomaganych lignocainą (są bardzo bolesne). Będzie też od środy dostawał Depo-medrol. Będę mieć w środę recety od "ludzkiego" lekarza ze zniżką, nie wiem jeszcze jakie to będą koszty. -
Jest na wątku odnośnik do strony adopcyjnej Norki. Ja nie mówię po niemiecku więc nie sprawdzę co u niej słychać.
-
Jak Polo został wieśniakiem, czyli historia kopciuszka...
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Poluś śmieszny jest, zaczepia Synka, zaczepia Billie, a one nie bardzo wiedzą dlaczego ten dziwny pies ćwiczy wokół nich taniec - połamaniec... Dzisiaj jest nareszcie ładniej, więc nasz maluch ćwiczy dzielnie na podwórku. -
Piszę za Maupę, bo nie ma jej przy kompie, była dzisiaj rano u Fionki, miała nadzieję że sunia się załatwi, niestety nie udało się, lekarze powiedzieli że jeśli to nie nastąpi ponowią lewatywę. Fionka na spacerze zaczęła natomiast puszczać bąki, co podobno może być dobrym znakiem. Być może układ pokarmowy wznowił pracę.