Nie bojsia, samego CIę nie zostawimy. Możesz wybrać sobie: jamnikowaty, ale większy szczeniak którego jakiś zmongolały debil przyprowadził wczoraj do schronu "bo go wkurza". Malec rozpacza, wyje, wczoraj popadł w jakieś totalne odrętwienie, wzięty do biura lekko odżył, ale długo nie pociągnie...
I jeszcze szczeniorek sunia, którą ktoś wrzucił na działkę, pani w wysokiej ciąży i z gderającym teściem musi coś z kruszyną zrobic...