Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. Daję jej co 2 godziny po ciut ciut. Jutro kontrola. Ale się zdziwią!:multi:
  2. Biedna Sara głoduje dzisiaj, nie jest zadowolona... Malizna zjadła w ciągu dnia 40dag mięsa. I chce jeszcze. Nie wiem co robić - wydzielać jej? Pęknie inaczej...
  3. Sarcia 38,5C. Malizna 38,8C Tanio sprzedam ONkę... przy pomiarze temperatury usiłowała mnie ugryźć w gębę. Kiedyś złapała mnie za głowę jak jej obcinałam pazury. Rok ją mam i od tego roku jak Sara kroczy przez pokój inne psy chowają się po kątach. A ma spondylozę i zwyrodnienie lewego stawu kolanowego, więc szarżuje w zwolnionym tempie... Leży na łóżku i ożyła jakby. Ja już nie chcę kłuć malizny, nie chcę! Ona na widok czegokolwiek w mojej dłoni ucieka i płacze. Skórka już jest ładnie elastyczna!!!! Teraz tylko modlimy się żeby się nie pojawiły objawy nerwowe. A może to jednak nie TO? Nerw udowy obmacany i nie ma reakcji bólowej, nie ma twardej łapy.
  4. Każda godzina, kolejny dzień... a ten wirus tam krąży i atakuje inne psy. To straszne...
  5. Malizna świeża jako kwiat wiosenny, rozmroziłam ostatnie 2 udka z kurczaka, nie byłam przygotowana na TAKI apetyt!!!! Sara nie ma już odruchu wymiotnego, ale zaraz ją nawodnię podskórnie bo nie podoba mi się. Ona i tak głównie śpi, w tym wieku to nie dziwne, ale dzisiaj śpi jakoś "ciężko". Zaraz pomierzę im temperatury i zobaczymy.
  6. ano idź... inne moje wątki łobeźrzyj, też czasami coś mi odbije... Sara oddała imodium. Co to do cholery jest?
  7. Ja nie pomogę, mi zawsze ktoś robi bannerki. Nawet jeżeli nie wstaje to jeszcze nic. Jeszcze ciągle walczy. Czasami jest źle a potem następuje przesilenie... o to się modlę dla Amelki.
  8. A co tu takie wesołe, hę? Ja zrzucająca w panice mogące roznosić bakterie lub wirusy pidżamki i latająca na golaska po domu?
  9. Nie mam w zastrzyku, miałam tylko czopek to dałam... Wszystko zostało wewnątrz psa. Dzisiaj nie śpię z Malizną, koty mi łażą po głowie, ciągną za włosy, gryzą w ucho. Dość!
  10. Mówiłam, że będzie dobrze...
  11. Nie wiem, co jest, kolację zjadła ładnie i dopiero teraz tak... dałam jej torecan w czopku. Z moich doświadczeń wynika, że podanie węgla powoduje jedynie zabarwienie rozwolnienia na czarno, a tym nie jestem zainteresowana. Poczekam aż torecan zacznie działać i dam jej imodium. Jakaś cała jest nie taka... A Malizna je, pije, biega i rozdaje całusy.
  12. Biega, lata, ogonkiem wywija... nienawidzi mnie za zastrzyk. Moja starucha 15-letnia ONka właśnie ma okropne rozwolnienie i zwymiotowała kolację... szlag. Zawsze w nocy... i salotannal też zwymiotowała.
  13. Napiszę wieczorem maila do Tundry.
  14. I karty kopulacji by były, po nich można dojść do suczek z którymi ten reproduktor miał szczenięta, po tym do potomków... ale jaka to robota!
  15. Lamia była w dwoch różnych hodowlach? Możesz znaleźć dane szczeniąt w Związku Kynologicznym, oczywiście o ile ich właściciele je zarejestrowali.
  16. Jak nazywała się hodowla, w której Lamia miała szczeniaki?
  17. Marycha to cykor, nawet do mnie nie za bardzo podchodzi. Ale rano ją przyłapałam jak z Malizną na fotelu leżała... Kocyk fajny, taki polarkowy jakby, mięciutki i ciepły.
  18. Ciekawe, jak z odzewem z ogłoszeń. Może akurat ktoś go wypatrzy?
  19. Hanah, a ta wetka W. co mowiła o innych psach ze schronu? Co radziła?
  20. A Kalol to co? A Mumin, Krokodyl, Inka, Irinia, Ofka?
  21. Poszłam spać około 3,30. Mocno zasnęłam i około 5 obudziło mnie dziwne "ciamkanie". Niestety był to odgłos pożerania opatrunku. Musiało ją coś szczypać czy swędzieć bo postanowiła się pozbyć wenflonu. Położyłam ją przy sobie i gdakałam do niej grzecznie, ale znowu zasnęłam a podła zołza znowu zaczęła ciamkać. Poszłam z latarką do letniej kuchni, wzięłam kołnierz po śp Pablo, założyłam diablicy mocując bandażem do obróżki i rozpętało się piekło! Toto latało po pokoju wrzeszcząc w niebogłosy i waląc kołnierzem o meble. Inne psy się pobudziły i myśląc że dzieje się coś fajnego zaczęły skakać do okien z potwornym wrzaskiem. Zdjęłam pidżamkę, kapcie i w uroczym acz mało rozgrzewającym stroju Ewy pobiegłam je uspokoić. Poukładałam towarzycho spać, wróciłam do Malizny. AFERAAAAAA!!!!! "Mamo, mamo, zdejmij mi toooo Ale nie podchodź bo jak Cię zębichami trzasnę to zobaczysz! Albo nie, jednak Cię bardzo kocham, uratuj mnie..." Była 7.00 Rozwinęłam opatrunek - nie widziałam żadnego zaczerwienienia wokół wenflonu, jak można stwierdzić że coś się dzieje? Zawinęłam do postaci wielkiej buły. Zasnęłam jak zabita. Chyba jednak zmienimy rączkę, bo może to ją rzeczywiście boli albo szczypie? Dzisiaj drodzy Państwo mamy indyka. Ona ŻRE a nie je... Dawkuję jej małe porcje co 2 godziny.
  22. Deedee, zaklęłaś go że daje się tarmosić?
  23. Pozostaje nam wiara, że będzie dobrze!
×
×
  • Create New...