Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. Nawet nie. Synek marudzi jak zawsze, ale dawno nie dawał Polusiowi do zrozumienia co by z nim zrobił jakby miał zęby i 4 łapy... przepraszam, mało się udzielam ale w środę zginął mój kochany Muminek i rozpaczliwie go szukam...
  2. wszystko w najlepszym porządku.
  3. Malizna ma się coraz lepiej. Ja muszę na chwilę zniknąć, przepraszam. Wrócę jak sobie ze wszystkim poradzę.
  4. I tak by tego yorka nie dostała... :diabloti:
  5. Skąd jesteś Niuniu?
  6. i jeszcze mrówka-bigbitówka czyli moja 12-letnia Ofeczka w locie... [IMG]http://images28.fotosik.pl/149/a87a7e0450b14ae0med.jpg[/IMG]
  7. mały pocieszyciel... [IMG]http://images31.fotosik.pl/124/6133fec536340ed0med.jpg[/IMG]
  8. Pamiętam, jak odchodził, a TZ Celinki krzyczał RATUJ GO, RATUJ!!! I Dżekunio na chwilkę wrócił po reanimacji, a potem już pofrunąl na zawsze...
  9. aaa tam, taki jogurcik to nie ma kalorii...
  10. kontrola dopiero za 14 dni, to będzie mialo dziewczę odpoczynek...
  11. A zagadka nierozwiązana... to ja sama powiem. 4100gram!!!!!!!!! 4,1 kg!!!!!!! Biochemia niestety kosmiczna, ale po biotraksonie takie zaburzenia wskazań normalne. Powtarzamy za 14 dni, pan doktor mowi że teraz szkoda marnować kasy. I Malizna pierwszy raz maszerowała samodzielnie!! Wąchała, zrobiła siooo, dreptała moja dzielna Malizna aż mi serce rosło... ale niedobra neris otworzyła drzwi do kliniki i zaczęło być gorzej. "mamo, a po co my tu? Tu kłują, macają, niedobrze, tu nie chcę..." zaparło się to małe nóżynami, ludzie na ulicy parskali śmiechem a ja ją przekonywałam... Charakterek ma Malizna niezły.
  12. Wróciliśmy od lekarza - płuca prawie idealne. Oczko zaczyna "przezierać". Pan doktor zaglądał do oczka przyrządem ze światełkiem - oj, nie lubiła tego malizna nasza, oj nie... już dzisiaj nawet nie próbowała opanowywać warczenia. Kto zgadnie ile toto waży?
  13. Magiczna Sonia trafiła na magicznych, cudownych ludzi...
  14. Maleńka... pozostaniesz moim wyrzutem sumienia.
  15. biega, skacze, bawi się, "sylopku" nie woli. Taka żaba niedobra, ale kocham ją niemozebnie. Jak znajdzie dom, zabierze do niego ogromny kawał mojego rozdartego serca.
  16. NIe... nie będzie źle ... czy to SEPSA? mam nadzieję, że nie.
  17. Ja bym nie przesądzała jeszcze - większość wetów szybko podejmuje decyzję o amputacji, jednak jeżeli martwicą dotknięte są tylko tkanki miękkie może być OK. Wiem to z doswiadczenia, bo walczyłam o łapkę Miodzia - ogromna część mięśni uda była zmiażdżona i "zgniła", a łapa ocalała. Ja z nim siedziałam non-stop, bylo lato i rana była pełna larw much. Zapach niezapomniany... Ten zapach to normalne, zmartwiała tkanka "wygnije", ale może będzie dobrze... cholera, żałuję że jestem tak daleko, moja wetka ratuje takie łapy...
  18. [quote name='Paola06']Wiem,wiem-sama wreszcie chciałabym żeby były jakieś fotki-bo jak byłyśmy z Amikat-to widziałyśmy że ma piękne w Ich kompie:lol::lol:[/quote] Może Amikat ma kontakt?
  19. Po paciorku to już siusiać nie wypada droga Waćpanno!!!!
  20. u mnie to akurat nie była niewygoda tylko troska o jej bezpieczeństwo. Jak widać, to nie Rubarth jej zaszkodził...
  21. Jest stan zapalny? Nie wrociło krążenie? Synkowi nie wrócilo i trzeba było ciachać... mam nadzieję że jej to nie grozi. cholerka, czuję się dziwnie winna - nie mogłam jej wziąć i co się stało...
  22. Jolu, Madryt? No ładnie, ładnie... :lol:
  23. Kasiu, ale SAMA prosiłaś 'bijcie Kasię, bijcie'! Myśleliśmy, że lubisz...
  24. A ja jak wołam Iiinkaaaaaaaa to nie ma żadnej reakcji, jak ryknę "ruda p-i-n-d-o do domu" (przepraszam wrażliwych) to zaraz wraca...
×
×
  • Create New...