Pan doktor sprawdził żabulca pod kątem neurologicznym i mówił, że wszystko IDEALNIE.
Malizna go znienawidzi, mówię Wam...
Stukał, pukał, ciągał nóżki, ciskał nerw udowy... taki niedobry, niedobry doktor.
Wróciliśmy taksówką. Zeszłym razem kierowca autobusu wywiózł mnie 2 km dalej i wracałam po ciemku szosą i szczerze mówiąc popłakiwałam sobie. A dzisiaj ten sam jeździ...