Myśle - na podstawie tego co wyczytałam w wątku - że Misio czułby się najlepiej z kimś spokojnym, opanowanym, w domu w którym nie ma biegających, skaczących i krzyczących dzieci. W domu gdzie jego starość, humory, słabszą kondycję psychiczną przyjmą ze zrozumieniem i akceptacją, w końcu to stary pies...