Ale co, ja mam obfocone wszystko wszak.
Aaaa bo Auraa słyszała poranny tumult u mnie w domu
A swoją drogą to ja do Ciebie zaraz oddzwaniałam ale włączała się sekretarka.
Jak zadzwonicie na Gagarina i powiecie że sytuacja dramatyczna to dopiszą go dodatkowo, ja tak "dokładkę" byłam z Synkiem i nawet nie musiałam masakrycznie długo czekać. Mozna normalnie z dnia na dzień wtedy.
A my żyjemy powoli, Malizna zajmuje się wskakiwaniem na biurko i wykradaniem stacjonujących na nim przedmiotów.
Jak wytłumaczyć psu że to niedozwolone?
Nie, no u mnie to on jednak zbrzydł przez to ostrzyżenie. Ale nie daje się dziad czesać a ja nie umiem go zniewolić - moja koleżanka groomerka w ogóle się nie przejmuje i "bierze" psy siłą, ja nie potrafię tak.
Tak, a objawia się to tym że w niewytłumaczalny dla mnie sposób wlazła na kuchnię gazową i opędzlowała jedzenie z garnka.
PRZYŁAPAŁAM JĄ więc na pewno nie da się to zwalić na żadnego innego psa. No, chyba że któryś ją podsadził...