Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. Ja jej niczym nie traktuję, co więcej, musiałam ją prosić żeby mi pożyczyła wałek. Z tyłu rozmajtane nogi starszej podkomendnej, która własnoręcznie zagniotła zresztą, wywałkowała, wykroiła krążki na krucho-drożdżowe pierożki. Żarcie było dobre, nie ma co, ale strasznie dużo :)
  2. Dostałam PM, niestety w tej chwili jestem koszmarnie wręcz zapchana, przykro mi... Ze znanych mi hotelików wszyscy mają tylko kojce...
  3. Przyszłam Wam życzyć spokojnych, wesołych Świąt. Chociaż zostało już mniej niż pół :oops: I pokażę Wam moją podkuchenną:loveu: : [IMG]http://images36.fotosik.pl/128/8922884a300c37b3.jpg[/IMG]
  4. Okropnie mam powolny net dzisiaj, tylko jedno mi się udało wkleić, jutro się poprawię! Popatrzcie tylko jaki z Kajtka się książę zrobił :loveu: [IMG]http://images40.fotosik.pl/236/ba28eeba735db9f0med.jpg[/IMG]
  5. Pani nie zgodzi się na pomoc żadnej fundacji, od dawna jest możliwość uzyskania pomocy od Szansy, ja jeszcze jakoś spróbuję jeszcze to zrobić tak, żeby pani nie wiedziała że to fundacja. A jeśli chodzi o adopcje zagraniczne to jestem nastawiona sceptycznie. Może rzeczywiście w Niemczech są większe możliwości finansowe, ale są i w Polsce wysokiej klasy behawioryści. Myślę, że jak tylko znajdą sie jakoś zdjęcia tych krótkowłosych chłopców tez nie będzie problemów z domkami...
  6. Przyszłam, dziekuję za linka, w tej chwili jestem zapchana... ale będę pytać, myśleć.
  7. Ja mogę jutro wstawić, wyślij proszę na [email][email protected][/email]
  8. Niestety nie. Skupiamy się na razie na wyciągnięciu jamników, bo są tam też duże psy. Wiem, że właścicielka zgadza się na oddanie również dwóch goldenów, ale nie zgadza się na pomoc Szansy... Długo rozmawiałam wczoraj z koleżanką, która sytuację zna najlepiej. Może być problem z odebraniem psów na drodze prawnej bo to, że są niesocjalne nie jest efektem znęcania a jedynie brakiem prawidłowego wychowania... Nie są zagłodzone, nie rodzą co cieczkę, nic na siłę nie zrobimy. A już myślałam, że się da...
  9. Te krótkowłose zdołały zrobić champinaty więc jako tako muszą sobie chyba radzić. Psów jest ilość nieokreślona, co najmniej 30.
  10. [quote name='Miki']A to jeszcze trzeba ściany poprzecinać i izolację poziomą, znaczy się papę położyć. Od 15 lat już o tym myślimy, ale chyba na myśleniu się skończy.[/QUOTE] Pozioma jest bo ja ją widzę. Papę znaczy widzę. Właśnie wróciłam do domu zmarznięta i w humorze podłym, nie kupiłam połowy rzeczy bo już bym nie dodżwigała i DOBRZE, bo pan kierowca mnie nie wysadził przy naszym zakręcie tylko powiózł 1,5km dalej na przystanek :placz: i musiałam iść przez jakieś wredne zaspy. Zaspy mnie atakowały włażąc pod spodnie i do butów. Jakimś cudem zaspy leciały też z nieba i wchodziły mi za kołnierz :shake:
  11. [quote name='Isadora7']Wiem, ja juz do Ani napisałam. Pani nadal zainteresowana adopcją. Pani mieszka sama, wie ze sunia zestresowana, nie ukrywałam, zniechęcałam raczej i straszyłam. Pani chce ją ratowac. Poprosiłam żeby sie przespała jeszcze do jutra. Mogłaby 30 przyjechać po nią. Behawior jest we Wrocku też. Do Ani już napisałam.[/QUOTE] Oby tylko ta pani zechciałą ją oddać, bo ciągle zmienia zdanie.
  12. [quote name='gagata']Wiesz, Neris, szykuje Ci się ogrom prac na sezon wiosenno-letni... Trzeba by kawałakmi odkopywać fundament, ocieplać,zabezpieczać przed wigocią, zasypywać i ...kopać kolejny kawałek....Radosne zajęcie i jakże twórcze...[/QUOTE] A kto za to ten-tego-ten, zapłaci?
  13. Dzisiaj umarł Prążek Myślałam, że jest wieczny. Listopad 2006 Taki był malusi i wszystkiego się bał... A potem - 1450g świnki. Wielki, masywny, przebojowy proś. Jeszcze o 2 w nocy dawałam im sianko i karmę, a w południe nosiłam go bezwładnego na rękach. Jego kolega z klatki - Nemo - czuje się świetnie.
  14. Niestety zdjęć nie mam i raczej mieć nie będę. Szczególnie zdjęć samców - nie mam jak do tej pani pojechać a ona sama ma popsuty komputer. Są to w każdym razie championy Polski, a więc na 100% wyglądają jak rasowe jamniki... Isadorko, ja nie mam tego maila opisującego zachowanie Belli. Ania go od razu wysłała do Ciebie. Ale według mnie to, że państwo się "przyzwyczaili" do tego, że sunia się tak panicznie boi nie jest żadnym argumentem. W tej chwili tego psa BOLI ŻYCIE i to musi się skończyć. Albo w jedną, albo w drugą...
  15. A tego to ja nie umim sprawdzić. Ale ma być ocieplenie tylko na kilka dni a potem znowu mróz. Zachlastam się :(
  16. Podnoszę, nie wiem co robić ;(
  17. Pańcia to już jest chora, ale to normalne zimą. Całą zimę mam zawsze paskudny kaszel, może to reakcja na zimno, nie wiem. Murowana część domu jest ocieplona styropianem, a mimo to od podłogi ściana jest pokryta szronem. Od wewnatrz! Co to może znaczyć? Chyba to ocieplenie jest jakoś źle zrobione, ja nie wiem... wczoraj zaglądałam do tej szpary - wywietrznika, jest normalnie warstwa cegieł, potem styropian, drugie cegły, tynk.
  18. Jeny jaki ziąb! Dzisiaj jak wyszłam z sypialni, uderzył mnie lodowaty podmuch. Naprawdę lodowaty. Okazało się, że drzwi na zewnątrz sa otwarte, Bogu dzięki że się lekko przykmnęły... w każdym razie w domu było MINUS 2 :diabloti: Włączyłam wszystkie palniki w kuchence gazowej, dmuchawę elektryczną i czekam aż się chociaż trochę nagrzeje. Na razie mamy plus 6 w reszcie domu i plus 12 w sypialni:evil_lol:. Podejrzana jest Dofi:angryy:, która nauczyła się otwierać ten motylek od zamka waląc w niego łapą. Ona co prawda twierdzi że to ktoś inny, ale nie wierzę jej nic a nic...
  19. Mnie się on już nie wydaje bardzo chudy, no i uśmiech ma na pycholu :)
  20. Bella musi znaleźć inny dom. Sądzimy, że na skutek błędów popełnionych przez nowych właścicieli sunia totalnie się wycofała, siedzi w szafie i boi się z niej wyjść bo w domu są dzieci, które ją przerażają :shake:. Oprócz tego domu szukają dwa jamniki krótkowłose miniaturowe - rudy i pręgowany, championy Polski, samce absolutnie się wzajemnie nie tolerują, boję się żeby sobie czegoś poważnego nie zrobiły... proszę o rozpuszczenie wieści wśród znajomych.
  21. Są dni w których chcę ich wszystkich pozabijać. Skakanie po blatach i zwalanie wszystkiego co tam jest zniosłam. Ale wskoczenie na lodówkę i zwalenie na glebę mojej kolekcji glinianych garnuszków to już za dużo jak na moje nerwy :shake:
  22. Czekam na wieści, dzisiaj dziewczyny miały go odwiedzać :-(
  23. Liczę dni do ocieplenia, zwariować idzie naprawdę. Poker jest okropnym łobuzem, strasznie się oszczekuje z kaukazem sąsiadów, który co chwila przyłazi tutaj z góry.
  24. Jaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa... :):):)
×
×
  • Create New...