-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Neris
-
[quote name='gagata']Neris, Ty wyłącz telefon, zakop drogę do siebie, wykop wilcze doły albo co, bo znowu nowe zwierzole do Ciebie trafią....[/QUOTE] Droga zasypana śniegiem że hoho! W domu 12 stopni. Chciałam płakać ale trzeba być KWARDYM a nie MIENTKIM.
-
Pogadam z nią, może chociaż zdjęcie z komórki. Ale ja nie podejmę się wziąć pod opiekę kolejnego psa, po prostu nie uciągnę tego...
-
Dowiedziałam się, że Bond fatalnie znosi pobyt w obecnym DT. Dziczeje w kojcu i zaczyna okazywać agresję. Tutaj NIGDY nie był agresywny wobec nikogo, w nowym domu również był to super pies. Widocznie warunki w których obecnie jest są dla niego stresujące. Co robić? Przeraża mnie myśl, że pies który był u mnie 7 miesięcy teraz cierpi...
-
[quote name='Miki']Chyba trzy niestety. W poniedziałek ma się ocieplać a we wtorek ma się zrobić ciepło. Siedzę w cieple i myślę o zwierzach w schronach. O tych z Józefowa. Nie mogę tego znieść. Czuję się taka bezsilna trąba.[/QUOTE] Józefów dostał niedawno w darze super budy, mam nadzieję wyglądają na ciepłe, mam nadzieję że psom jest w nich ciepło... Dzisiaj zadzwoniła znajoma z sąsiedniej wsi. Przybłąkała się do nich owczarkowata sunia w cieczce. Mąż odgania ją od płotu ale ona ciągle siedzi... wokół niej stada psów. Jeśli zgłoszą to w gminie, hycel odłowi suczkę i zawiezie do Józefowa. A tam ona urodzi szczenięta, 90% z nich umrze z kokcydiozy albo nosówki, w ogromnych cierpieniach. Zupełnie nie wiem co jej poradzić. Podobno sunia ma ładne ząbki. Może wiecie coś o wolnym kojcu u kogoś?
-
Jeszcze tylko 2 dni tego zimna i już...
-
Widzę, że Mysia się na tamtym wątku zgłaszała do pomocy więc chyba się wychyliłam przed szereg :oops:
-
Jest gdzieś wątek staruszków do adopcji, może by go tam wstawić?
-
W piątek będzie ogłoszenie w Wyborczej, może zadzwoni ktoś sensowny. A nas zasypało... W domu jest 14 stopni, ale to dziwne, ja się do tej temperatury przyzwyczaiłam i jakoś daję radę. Nie cierpię zimy, szczerze jej nie znoszę . Nie mam ciepłych butów i każde wyjście z domu to wielkie wyzwanie.
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Może i przysmak, ale produkty jakieś nie tentego... -
[quote name='enia']no wiem po co jest tatuaż :) tylko nie wiem po co akurat w K. to robili -te w dole też były zatatuowane? psy które ja zabralam z K. nie miały ..........[/QUOTE] Może tylko część z nich, a może te wcześniej przyjmowane? Za tymi, kierującymi się przedziwną logiką osobami nie dojdziesz...
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A to tak jak ja, ja też lubię wszystko. Oprócz czerniny (nie wiem czy lubię bo się nigdy nie odważyłam spróbować :) ) -
Zasypać nie zasypał, ale jesteśmy z lekka zamarznięci bo w domu mam właśnie 14 stopni :evil_lol: Pan z Góry Kalwarii nie chce podpisać umowy Ci drudzy państwo już nie oddzwonili
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
E tam, od makaronu na pewno nie boli w żadnym boku :) -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Eee, ja tam jestem gruba tak sobie, bez zaciążenia. -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja to nie wiem, mam zmienne gusta :eviltong: PO 2 kg makaronu następnego dnia tylko pomarańcze bo na makaron patrzeć nie idzie... -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zupełnie nie wiem, dlaczego po tym poście nie czuję się lepiej... -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Twierdzisz, że ja zjadam na kolację kilo makaronu ? :mad: -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Malizna nie jest podminowana, ona w zasadzie głownie śpi. CO jej nie przeszkodziło wyżreć mi wczoraj ugotowanego makaronu, który leżał sobie czekając na kolację, w garnuszku szczelnie przykrytym pokrywką. Ale co to dla niej!? -
Ale razem marzniemy, to ja też jestem zmaltretowana...
-
Jestem biedny i pada na mnie śnieg :shake: [IMG]http://images44.fotosik.pl/238/cef318806db52cc9med.jpg[/IMG] Bardzo biedny... [IMG]http://images38.fotosik.pl/234/5af683a7c2263581.jpg[/IMG] Kochasz li Ty mię? [IMG]http://images35.fotosik.pl/92/44f9e076f39b9d19med.jpg[/IMG]
-
Jest to jakaś myśl, ale nie wiem czy ona się z tego ucieszy. nie wiem dlaczego w tych oknach starych to małe kwadratowe okienko otwiera się po prostu taką małą wajchą :( i ten kot niedobry odkrył jak się z nią rozprawić
-
Kicia Marysia otworzyła w nocy okno :crazyeye: Nie dość że palę w piecu ledwo-ledwo, aby tylko się ciut paliło, to jeszcze ta mała zołza mi zrobiła wietrzenie domu. Jak się rano obudziłam to naprawdę się poważnie zastanawiałam, czy odważyć się wyjść spod kołdry :mad:
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dawno tu nie zaglądałam, a Żabąg żyje sobie powolutku, na razie bez ataków. Ale jest inna niż kiedyś, teraz skupia się głównie na poszukiwaniu żarcia. Nie wiem, czy to wpływ luminalu czy po prostu tak... -
[quote name='Saphira']Dajcie im chociaż szansę. Najwyżej go odda. Tylko żeby nie uciekł w długą tak jak Pepega Gagaty......[/QUOTE] Myślę, że chyba nie jest aż tak strachliwy. Mam nadzieję, że balkon jest zabezpieczony, w końcu to XIV piętro... nie wiem, jutro pogadam z panią, ale chciałabym poprosić kogoś obiektywnego o ewentualną wizytę przedadopcyjną, ja to każdego uznaję za paskudnego...