Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. [quote name='Talcott']Jasne!!! Torba jest " full wypas" nawet ze składana miseczka i ocieplona! Transporterek tez już zamówiłam:cool3: Nie mogę się doczekać Ottiego!:loveu:[/QUOTE] No żeby tylko nie było rozczarowania :oops:
  2. Talcott, widzę że Otter ma już pełną wyprawkę :) A w torbie da się go przypiąć? W razie czego oczywiście.
  3. Warczenia u nas w domu nie tolerujemy. Wczoraj długo się zastanawiałam nad tymi psami. I trzebaby, żebyśmy w większym gronie się pozastanawiali. Czy jeśli one są dzikie, to powinny iść prosto do DS, czy raczej szukać jednak doświadczonych DT, które je z lekka naprostują? Boję się, że przerażony pies, który właśnie zmienił miejsce, a nie zna W OGÓLE świata poza podwórkiem na którym żył, ucieknie niedoświadczonej osobie. Nie wiem sama, proszę o dyskusję. Adopcja Donny (celowo zmieniam imię) pokazała, że przysporzyliśmy jej cierpień. Mówię "my", chociaż nie ja szukałam jej domu i nie ja go wybrałam. Wczoraj Pati która ją wiozła była przerażona stanem psa, myślała że to totalny dzikun. Ale juz po przyjeździe do nowego domu okazało się, że zmiana warunków dała natychmiastowy rezultat i sunia odżyła! Gdzieś między wierszami padło stwierdzenie, że dziecko ma ADHD, nie wiem czy jest to zdiagnozowane, czy pani tylko tak powiedziała. Szczerze powiem że jeśli chodzi o domy z dziećmi jestem ostrożna i zawsze najpierw obserwuję dziecko i stosunki rodzice - dziecko. Kiedyś przyjechała do mnie pani z chłopczykiem, który ciągnął psy za uszy, ogony, szczypał za skórę. Mama nie zareagowała i wyprosiłam ją. Gdyby chociaż raz spróbowała skupić na sobie uwagę dziecka i wytłumaczyć mu, że pieska to boli, zareagowałabym inaczej. Powiedziała mi na odchodnym, że to trzecie miejsce gdzie nie chcą jej wydać psa. Ale dziecko dziecku nierówne...
  4. Spoko wodza, dajemy radę. Tygrysek wyszedł do mnie z transportera, będzie dobrze jak sądzę :)
  5. [quote name='Saphira']Ja to tak myślę, ze to była Gagata. Po unikalnej barwie głosu poznałam[IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/diablotin.gif[/IMG][/QUOTE] To nie nasza Matka...
  6. [quote name='Isadora7']Z Nowej Drogi Życia Donny teraz Tosi. Donna już śpi.... Jutro powinny być zdjęcia. Donna teraz Tosia swoją Nową Panią polizała po ręku już w pół godziny po przyjeździe. Jak Pani wzięła smyczkę, sunieczka od razu podbiegła, bez problemu smyczkę dała sobie przypiąć. Z apetytem zjadła kurczaczka. Pani wyszła do kuchni wraca a tu Tosia już sama wskoczyła na kanapę, zaadoptowała największą poduchę i tak usnęła. Na chwilę gdy Pani przysiadła koło niej Tosia przysunęła się i położyła główkę na ręku Swojej Pani. Późna pora, jutro jak będą zdjęcia napisze więcej. Ale jest dobrze, bardzo dobrze.[/QUOTE] To ja podbiję i podkreślę Ta wiadomość potwierdza moje wcześniejsze przypuszczenia :) Niestety dzisiaj miałam przyjemność odbyć bardzo dziwną rozmowę telefoniczną, w której powiedziano, że jestem wariatką, niezrównoważoną psychicznie, jadowitą itp. A Pati jest - cytuję - "starą panną z kompleksami, która nie umie ułożyć sobie życia". Treść rozmowy nagrałam na dyktafon w telefonie, w razie czego będzie dla prawnika.
  7. Elu, jużak będzie oczywiście oddany. Tyle że on w tej chwili nawet do transportu się nie nadaje, jest skudłacony i cuchnie wręcz nieprawdopodobnie. Dzisiaj jadą tam dziewczyny od posokowców, biorą sunię i dwa inne psy, ale na razie cicho sza, trzymamy kciuki za powodzenie akcji.
  8. No za coś mnie przecież kochasz :) Mam 2 pary wideł, może do czasu aż zrobię prawko psów będzie mało i damy radę w 2 osoby :) A potem babinkę do Tworek.
  9. No coś w tym jest... Ja obiecałam sobie, że jak zrobię prawko to wezmę słomę od sołtysa, pojadę tam i posprzątam tym psom. Ale nie wiem czy sama poradzę.
  10. Muszę zwrócić honor właścicielce posokowców. Częściowo tylko. Dowiedziałam się (nie od niej), że suka trafiła do niej ciężarna - ojcem małych jest posokowiec bawarski.
  11. CHodź ciotka tutaj, dopiero masakrę robię :):):) [url]http://www.dogomania.pl/threads/143056-Bella-bella-donna-piAE-kna-jamniczka-A-teraz-jeszcze-dwaj-wspA-A-bracia-jej-niedoli/page13[/url]
  12. PatiC jedzie już z Donną do Wrocławia. Dzisiaj odebrała małą i jako osoba zupełnie postronna, niezaangażowana w sprawę, nieznająca wcześniej sytuacji psa była zaskoczona zachowaniem dziecka, które podobno skakało, tupało, krzyczało, ja myślałam wcześniej że to jakiś nieopanowywalny dwulatek a to podobno spore dziecko! Isadorko, bardzo Cię proszę o wpisanie pani, u której była Donna na Czarne Kwiatki. Skoro 3 niezależne osoby uważają ją za fatalną opiekunkę dla psa coś w tym musi być. Najpierw trzeba umieć wychować dziecko, a potem brać mu psy "do zabawy". Skoro dziecko nie potrafi zrozumieć, że pies to żywa, czująca istota - niech sobie kupi pieska na baterie. A pani czyta wątek Donny i niech sobie czyta. Nie po to wydajemy KUPĘ kasy na te bezdomne, sterane życiem psy żeby nie móc wyrazić swojego zdania.
  13. Taką listę wstawiłam na stronie 13. Stanu zdrowia ocenić nie mogłam bo psy nie dają się dotknąć i uciekają, ale żaden nie miał objawów chorobowych, które widać by było na pierwszy rzut oka.
  14. Ja też niestety nie mam auta, w weekend mogłam poprosić Krysię, ale w tygodniu to niemożliwe.
  15. DO Wrocławia to jest bite 350km, od Warszawy ok 80km na północny zachód.
  16. Elu, goldeny zawiadomione, mam nadzieję że coś wymyśłimy dla tych samców co tam zostały. Na transport najwyżej będziemy zbierać, mąż Krysiam nie wziął ani złotówki chociaż chciałam dać, a zrobilismy z 230-240km. Boję się, czy to nie są "psy jednego właściciela" bo tylko jednego znały. Ja moje szczeniaki wożę autem, autobusem, zawożę do ludzi żeby poznały dzieci, starszych państwa, ludzi z brodą, wąsami itp. To jest czasami męczące ale bez tego wyrastają właśnie takie dzikuny :(
  17. Tylko że to nie są psy hotelikowane, a bezpłatne tymczasy, to trochę inaczej, nikt nie ma obowiązku nic deklarować. Myślałam o ogólnopsim wątku, ale jakoś zarzuciłam ten pomysł. Może do niego wrócę.
  18. Wieści z wczoraj są pocieszające dla Talcott - otóż Otter nie załatwia się w domu. CO prawda najchętniej siedzi w kennel klatce - ale jak chce się załatwić głośno szczeka, żeby go wypuścić z pokoju i wychodzi się załatwić na dwór. Babon mówił, że właśnie Otter jest bardziej proludzki a Tygryś wycofany i chyba tak jest. Tygryś leży do mnie TYŁEM. Nie chce patrzeć jak wchodzę do przedpokoju. Ale wczoraj w nocy wziął z ręki kawałek parówki, popił wody z miski którą celowo trzymałam w dłoniach. Biedny jest :( Frytka podstawia głowę do głaskania, ale jeśli tylko powiem do niej chociaż słowo zaczyna się czołgać po podłodze. Dam im dzisiaj pratel - tylko to mam w domu, mam nadzieję że wystarczy. Dostałam od koleżanki na próbę troszkę karmy, którą się zalewa ciepłą wodą, nazywa się coś tam "Dinner". Tygrysiowi ona wybitnie posmakowała, wołowiny w ogóle nie chciał. Ogłaszam konkurs na imię dla niego :)
  19. [quote name='koosiek']Dzięki za pojawienie się na wątku :)[B] Neris[/B], może Kubusiowi też przyniesiesz szczęście? ;)[/QUOTE] No mogę się postarać :)
  20. [quote name='Ania+Milva i Ulver']Odnowiłam allegro.... [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=875354490[/URL] [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=875359549[/URL][/QUOTE] Dzięki Aniu. Ja odnowiłam im alegratkę, wieczorem jeszcze na adopcje.org. W piątek powinni być znowu w Wyborczej
  21. [quote name='mshume']Frytka piękna, a jej taka ilosc jedzenia nie zaszkodzi? Moze lepiej dawać jej po trochu i zwiększać porcje?[/QUOTE] Kilogram mięsa to jest taka większa garść ;) Dzisiaj porcja mięsa będzie mniejsza i pomieszana z ryżem, bo mi się akurat mięso kończy a w kasie nie dość że widać dno, to jeszcze manko :oops: Żółty nieco lepiej, ten chociaż nie gryzie. Ale też przestraszony. One znały tylko to wiejskie obejście i swoją panią. więc to zrozumiałe. Ale umieją chodzić na smyczy, potrzebują tylko trochę czasu.
  22. Pręgusek to inna historia :shake: Całą noc przesiedział w kontenerku, z którego nie chciał wyjść. Załatwił się pod siebie. W końcu rano go wytrząsnęłam, żeby wywalić te pobrudzone szmaty i żeby się załatwił na podwórku. Bardzo długo siusiał. Dotknąć się nie da, kłapie zębami, bardzo się boi. Włożyłam m nowy koc do transporterka, postawiłam na ziemi, zaraz się tam wtarabanił i tak go zaniosłam do domu. Sporo pracy przed nami... [IMG]http://images36.fotosik.pl/131/b893c3eeb5ca657b.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/240/bda44e57c2ab695e.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/244/95a7c984f6068d6d.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/240/4cfb37ae983bd47a.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/98/17d7718e300eb09b.jpg[/IMG] Zrobiłam mu zdjęcia jak siusiał, wtedy dało się go uchwycić...
  23. Proszę Państwa Oto FRYTKA: [IMG]http://images48.fotosik.pl/244/7933533c8f712ec6.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/239/8235640ffe15c17b.jpg[/IMG] Chodzi po podwórku czołgając się bardziej niż biegając, ale na przybiega na KAŻDE zawołanie. Wieczorem zjadła bite kilo mięsa, poprawiła garścią eukanuby. Rano zjadła znowu suche (jeszcze nie ugotowałam jedzenia). A daję jej tyle bo wygląda tak: [IMG]http://images38.fotosik.pl/240/46b76aa845b296b4.jpg[/IMG]
  24. Ja mam jużaka do adopcji, niech z takim spróbują :)
×
×
  • Create New...