No i już Jetki z nami nie ma. Starsznie smutno bez tej malizny!!!:placz: Pojechała, a była taka przerażona, że miałam ją ochotę wziąć z powrotem. Wyjęłam ją z ciepłego łóżeczka i włożyłam do zimnej klatki z innymi psami. Żebyście widzieli ten olbrzymi wyrzut w jej spojrzeniu, ja Cię tak kocham, a ty, co mi robisz. Mam nauczkę na przyszłość - zawsze osobiście oddawaj psa, którego kochasz nowym właścicielom. Jakoś to chyba bezboleśniej przechodzi. Sesja zdjęciowa na pożegnanie była, ale zdjęcia będą potem, jakoś nie mam ochoty się za to wziąć. Mam nadzieję, że nowi właściciele Jetki wywiążą się ze swojej roli znakomicie, bo ta taka super psiunia!!!
[SIZE=4][COLOR=red]JETUŚ POZOSTANIESZ W MOIM SERCU NA ZAWSZE!!! KOCHAM CIĘ MALUTKA!!![/COLOR][/SIZE]