Nie rozumiem i nie chcę rozumieć, dlaczego ludzie pozbywają się swoich najlepszych przyjaciół, bo wakacje. Nasz pies wszędzie z nami jeździł, aż do teraźniejszych wakacji, bo są zagraniczne, więc Sony zostaje w hoteliku. Boję się jak on to wytrzyma, bo to pies 8 letni, który nigdy się z nami nie rozstawał, ale cóż siła wyższa. Natomiast po powrocie z wojaży noszę się z zamiarem wzięcia jakiejś małej suni na tymczas i Dianka też jest brana pod uwagę.