Irenko, ja w tej chwili jestem w Anglii, więc nie będę Cię naciągać na koszty rozmowy. Poza tym mąż już zrobił pewien postęp w rozmowach na temat tymczasu, tzn. on się zgodzi jak zgodzi się reszta rodziny. Tzn. moje trzy córki. Najmłodsza, 4-letnia zgadza się bez oporu, nad starszymi muszę popracować, zwłaszcza, że jedna jest w Polsce - ale myślę, że mi się uda! Na razie, przepraszam za zamieszanie, prośba o hotelik, jest wycofana. Ale serdeczne dzięki za serce i tyle dobrej woli!!!!