Aguś był w schronisku leczony ok. 5 tygodni i powiedziano mi, że jest już wyleczony, choć nie udało mi się dowiedzieć na co był leczony, że to coś ze skórą to było widać, ale co nie wiem. Skóra obecnie jest ok. Zresztą osobiście rozmawiałam z kierownikiem i o klatce, i o szczepieniu!!! Ale nie ma co nad tym dywagować, zrobili jak zrobili. Rozmawiałam z Panią Aliną, u której obecnie jest Aguś i wszystko jest ok. Zresztą Pani Alina tu zajrzy i będziemy na bieżąco wiedzieć, co z Agusiem!!! Dziękuję Panu Robertowi, że specjalnie z Warszawy przyjechał po Agusia i odwiózł go do DT!:loveu: