Oj, Króweczku, starość nie radość:( Ale wielką pociechą jest dla mnie fakt, że jesteś u Murki i masz prawie jak w domu, a nie w schronisku, gdzie już się poddałeś! To Twoje dożywocie piesku, żałuję wielce, że nie możemy Ci znaleźć wyjątkowego domu, ale jesteś w wyjątkowym hoteliku i wreszcie jesteś szczęśliwy:)