Ja też nie jestem żadna pani!!! A wiadomo, że kaskadaffik chciała dla Kasi jak najlepiej, a że rzecz okazała się trudna - możemy się tylko cieszy, że Mureczka mogła ją wziąć, po prostu miała psina szczęście i tyle. A Lisiczka jest cudna i moja córcia twierdzi, że teraz ją weźmiemy na tymczas:)