Dobrze mieć taką złotą rączkę, pewne rzeczy da się naprawić, a człowiek sam nie umie. Kolejne paczki pewnie będą, bo moja średnia córka robi porządki w szafie, z której szmaty dosłownie się wylewają. Więc coś na pewno okaże się zbędne. A mnie jest miło, że rzeczy komuś się przydadzą, a nie wylądują na śmietniku:) I na zdjęcia budy też czekam, może złota rączka okaże się mistrzem od bud!!!