-
Posts
1963 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ela_and_Krzys
-
zapomnialam dodac - musza miec drukarke kolorowa :)
-
tak sobie skrycie pomyslalam wlasnie ale to musi byc jeszcze taka praca z ktorej bede w stanie splacac kredyt za dom a tu nie wiem czy to juz nie jest zbior pusty - praca w ktorej nie siedzi sie po nocach i jeszcze dobrze placa :)
-
tak drukuje w kolorze moze mnie z pracy nie wyrzuca :)
-
Dokładnie, wszyscy wpłacali na leczenie Pikusi i wierzę że jest im wszystko jedno czy ta kwota będzie przeznaczona na operację czy inne formy leczenia. A jak już wiadomo będzie, że Pikusia nie potrzebuje więcej intensywnej opieki medycznej (na razie to nie jest wcale pewne) to będą inne pieski potrzebujące dramatycznie środków na leczenie...
-
Karusiap - siedze wlasnie w biurze i tak do bladego switu to puszczam na drukarke 50 szt. Jesli tylko podeslesz mi na PW linka do plakatow - bardzo przepraszam ale nie mam czasu szukac. No a potem jakos ktos je musi ode mnie odebrac...
-
Jesteście kochani :) Miałam już o tym okazję się przekonać wielokrotnie. No i strasznie strasznie się cieszę, że z Pikusią coraz lepiej. Zwłaszcza, że dziś było na dogo trochę smutno - przynajmniej w Krakowie - bo Aszot (sponiewierany kaukaz któremu Kasie przywróciła godność i zapewniła cudowny rok życia) przegrał walkę z chłoniakiem... Pikusiu, tak dobrze, że zdrowiejesz!
-
chyba musialabym zmienic prace :) tak to przynajmniej czytac moge jak juz pomagac nie mam kiedy :)
-
a masz skype'a? mozemy sobie pogadac kolo pólnocy :) niestety w biurze tylko skype mi działa... dziękuję za pomidorówkę :) mam gorący kubek, bułkę z żółtym serem i snickersa - jakoś przetrwam :)
-
a ja zeby sobie zycie uatrakcyjnic postanowilam pracowac do switu w biurze a nie w domu (w domu mi to marnie idzie) a myslalam ze spedze wieczor w milym ludzkim i psim towarzystwie powodzenia!
-
Ech, kiwi przepraszam ale nie dam jednak rady. Biore do domu 50 stronicowy raport do sprawdzania - ktory musi byc gotowy na jutro. I blady swit mnie pewnie przy nim zastanie... Jak zawsze - jak cos sobie zaplanuje - to moje wszystkie plany zostaja zniweczone.
-
ja moge dopiero po 20:00, nie wiem czy nie za późno?
-
Kasiu tak mi przykro. To takie niesprawiedliwe, że psiaki które tak dużo przeszły w miłości i cieple odchodzą tak szybko. A Aszot znalazł u Ciebie swoje miejsce na ziemi - i dałaś mu cudowny rok życia... Aszocik (')(')('), nie zdążyliśmy pójść na wspólny spacerek, może tam za TM kiedyś się uda?
-
kiwi ja weszłam do domu tuż przed 21:00... jak zawsze za późno...