-
Posts
10672 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Czarodziejka
-
Żegnaj mój kochany staruszku :( [*]
Czarodziejka replied to Martika&Aischa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Misio jest podobno z jakiejś meliny zabrany i to dokładnie przekłada się na jego przygarbioną zaczepną postawę ;) -
Oto spacerek Daszki. Chyba jakiś miesiąc temu, bo widać dmuchawce. Spacerujemy tak sobie, kiedy jest ładna pogoda.
-
Więcej zdjęć Retro w ładnych ujęciach nie mam. Wszędzie są daty, o ile fotki są z aparatu. Przekrój życia psa u mnie macie więc jak na tacy. Wątek oczyszczony z nienawiści i mam nadzieję, że tak pozostanie. Podobnie, jak na wątku Toro zaznaczam, że sporne posty najeżone żółcią będą usuwane przez moderatora. Osoby, które czują się przeze mnie oszukane, czy w jakiś sposób pokrzywdzone mogą zabrać odemnie swoje psy w lepsze warunki. Nie zamierzam w tej materii kwestionować niczyich decyzji. Jednocześnie nie oczekuję żadnego komentarza do zaistniałej sytuacji i tegoż posta. Chciałabym, by ten wątek pozostał przejrzysty, ponieważ wkrótce pojawią się nowe informacje i zdjęcia szczęśliwego Retro w korzystniejszych warunkach. Będę się cieszyć razem z wami, bo Retro jest dla mnie psem szczególnym, gdyż tak bardzo zasyfiały i zaropiały na początku zaczął mi tu powolutku pięknieć. Jutro Retro wyruszy w kolejną podróż. Mam nadzieję, że w miejsce ostateczne, ponieważ ten schorowany, wyniszczony pies bardzo potrzebuje człowieka i jego uwagi. W czasie tego 1,5 miesiąca, który Retro u mnie spędził był wielokrotnie oglądany przez wetów i zdiagnozowany jako pies bardzo wyniszczony i na skraju życia. Miałam nadzieję dbać o niego do końca. Toro w przeciwieństwie do niego jest psem w bardzo dobrej kondycji jak na swój wiek i nie tak starym, jak pierwej zakładano. Retro niestety to staruszeczek. Myślałam o badaniach w kierunku chorób serca i wydolności krążenia, ponieważ Retro straszliwie sapał drobiąc swoje kroczki. Na dzień dzisiejszy, po okresie swobodnego ruchu i spacerów sapanie jest mniejsze, ale wciąż występuje. Wypadające prącie już się nie pojawia. Retro ma kłopoty z chodzeniem i od początku lekko utyka na przednią łapkę. Zaropiałe oko jest zaleczone, ale korzystne jest częste zakrapianie, ponieważ jest ono wrażliwsze na urazy mechaniczne. Piasek, wietrzna pogoda, jakieś pyły mogą powodować ropienie, albo łzawienie. Ja mu je profilaktycznie codziennie zakrapiam zwykłymi kroplami do oczu lub sztucznymi łazami. Retro i Toro zostali odrobaczeni i przeszli kurację rewitalizującą - 2 zastrzyki: domięśniowo kompleks witamin A, D3, E oraz podskórnie Combivit. Korzystne byłoby, gdyby ten sam zestaw był podany po dwóch tygodniach. Przynajmniej w przypadku Retro, ponieważ Toro jest w ogólnie dobrej kondycji i nie ma takiej potrzeby. Retro ma też słabe wchłanianie i zanik mięśni, więc nie przybierze raczej na masie do końca swych dni. Podobnie jak Ząbalek. Cóż jeszcze - Retro raczej nie trzyma moczu i kału. Idąc gubi kupy, a z siusiaka się leje, chociaż być może, gdyby mógł sobie chodzić, to by je chociaż trochę wzmacniał. Myślę, że napisałam wszystko odnośnie Retro. Będzie nam tu brakować kłapouszka.
-
-
Dzięki Zosiu. Mimo, iż osoby z tego wątku niewątpliwie dostały poufne wiadomości o koszmarnym życiu moich psów, to zgodnie z przyjętymi zasadami zamieszczam zdjęcia. Część zrobiona wczoraj zanim dowiedziałam się o akcji "CZARODZIEJKA"...
-
Żegnaj mój kochany staruszku :( [*]
Czarodziejka replied to Martika&Aischa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Biedaczysko, oby oczko dało się uratować... -
ONek - stary... i ślepy..... :( Homerek w DT u Czarodziejki :)
Czarodziejka replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
Trzech panów w czerni - Homer, Ząbalek, Retro. [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/653/obraz508o.jpg[/IMG] Tak mnie woła stojąc pod werandą ;) [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/923/obraz511m.jpg[/IMG] Wszędzie go pełno i zawsze uczestniczy w życiu stadka. Chodzi, wącha, podszczekuje, upomina się o co tylko, wtula się i czeka na mnie pod bramą, kiedy jadę na zakupy ;) [IMG]http://img6.imageshack.us/img6/5811/obraz657k.jpg[/IMG] [IMG]http://img8.imageshack.us/img8/3378/homerek.jpg[/IMG] -
Żegnaj mój kochany staruszku :( [*]
Czarodziejka replied to Martika&Aischa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A tu Wujek Zła Rada idzie kogoś ofuknąć, a potem się wtulić w moją nogę ;) Sama słodycz. I tak sobie krąży Misiorek. -
Cudaczny przysiad Ząbalkowy z innej perspektywy. Mam sporo zdjęć jego wygibasków. Czasem go przywracam do normalnego siadu, ale zaraz się gnie i siada po swojemu.
-
Piękna, starsza oneczka- AISZA ZA TM:(
Czarodziejka replied to Zofija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I jeszcze takie zdjęcia Isiorka w towarzystwie Rafiego, Ząbalka i Sako. A Ząbal cudak jest bez dwóch zdań. Zaden pies tak po ludzku nie siedzi i nikt tak nie filozofuje jak on ;) A tu jeszcze Misio - Wujek Zła Rada ;) Carmen była Ciotką Samo Zło...Ryjkiem słodkim i podszczypującym dyskretnie. Do dziś jeden z kurierów pamięta, jak go w tyłek porządnie ugryzła, kiedy mi paczkę wyciągał z samochodu. Isia za to sama słodycz. -
Dzisiejszy Donio/Rexio z Szarikiem dla porównania. Szarik jest grubasem, a Rex ma dłuższy tułów i jest nieco wyższy i smuklejszy. Tyle go zdołałam wyczesać. Doopka nieumyta, ale się wietrzy. Kiedy będę miała sprawną rękę to zajmę się nią. Odbyt w normie, nic nie musiałam wpychać dzisiaj. Kolacja zjedzona bardzo dostojnie, ale z 3 garów, bo tu i tu coś tam zostało po kimś. Don nie rzuca się na żarcie, jak niektóre psy. Szarik wpycha wszystko, jakby resztę życia miał głodować ;) A tak wygląda po kąpieli w stawie ;) Brodził i brodził, więc przynajmniej pazurki czyste i można na własne oczy zobaczyć, jakie wielkie. Już przycięte przez wetkę.
-
Piękna, starsza oneczka- AISZA ZA TM:(
Czarodziejka replied to Zofija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Unikseno, Ząbal mi dzisiaj prawie zjechał na tamten świat. Usiadł w słońcu i siedzi, a życie uchodzi. Kiedy się zorientowałam, że coś nie tak, szybko z nim w chłód. Tylne łapy już ciągnął, bo nie miał siły chodzić. Wylałam na niego 3 wiadra chłodnej wody, rozmasowałam i dopiero zaczął pić. Poleżał do popołudnia i poszedł sobie przysiąść jak na fotce załączono. Kolację już zjadł jak należy do czysta ;) A Isia - żarłok. -
Piękna, starsza oneczka- AISZA ZA TM:(
Czarodziejka replied to Zofija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I taki jeszcze portrecik z przylepką ;) -
Piękna, starsza oneczka- AISZA ZA TM:(
Czarodziejka replied to Zofija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Isia Carmisia dogląda zreanimowanego Ząbalka. Z Hercią. -
Dzięki wszystkim za ciepłe słowa... Docha, masz rację. Ja go już parę razy prowadziłam w cień, ale zawsze szedł na słonko. Od kilku dni jest faktycznie w gorszym stanie - ma co jakiś czas problemy ze wstawaniem. Moje wetki zawsze go oglądają z czułością, bo to takie cudo psie, staruszek, który cudem żyje, bo prawie go nie ma. Jest więc monitorowany. Pięknie zjadł kolację. Powolutku wymęczył pełny gar. Jutro zapowiada się kolejny parny dzień i chyba Ząbi przeleży go w takiej sytuacji w pomieszczeniu.
-
Psy zazwyczaj same szukają cienia, a ten cudak odwrotnie. Na tym zdjęciu jest już kilka godzin po zajściu. Sam wyszedł z pomieszczenia i sam sobie tu przysiadł.
-
Tu Ząbalek po reanimacji jeszcze mokry i zapiaszczony, ale żyw i z apetytem. Kwestia, jak długo... Cudaczek...
-
Jescze jutro zapytam wetek, żeby nie bawić się w domorosłego weta.
-
Piękna, starsza oneczka- AISZA ZA TM:(
Czarodziejka replied to Zofija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czuje się faktycznie bardzo pewnie, jakby już to miejsce znała. Są też nowe fotki Isi/Aishy. Carm - Isia ;) -
Dzisiejszy dzień mógł być ostatnim dniem w życiu Ząbalka. Prawie mi zszedł, ale w porę się zorientowałam, że coś jest nie tak. Mamy koszmarną parówkę. Ząbalek zawsze lubił grzać cienkie kostuchny w pełnym słońcu, dziś też widziałam go, że leży sobie obok garów z wodą, ale w miejscu nasłonecznionym. Pomyślałam, że ma blisko picie i taki rezolutny. Zaniosłam psom gnaciki. Ząbi dostał swój. Potem miałam jeszcze mięso dla chuderlaków i wtedy mnie tknęło, że coś jest nie tak, bo on swojego gnacika - żeberkowe z dużą ilością mięsa - nie ciamcia, jak zazwycza, tylko straszliwie dyszy, a gnat obok porzucony. Podnoszę biedaka, a tu łapy tylne się podwijają i nie idzie, tylko się przelewa. Zaniosłam do chłodu, rozmasowałam łapiny, pić nie chciał, ziajał, gorący cały. Wylałam na niego kilka wiader chłodnej wody, dopiero zaczął pić, chociaż jeszcze dyszał. Leżał tak w tej wodzie, a ja co jakiś czas jeszcze go oblewałam. Wreszcie jakoś oprzytomniał i zjadł mięso, które mu przyniosłam, popił i poleżał jeszcze w chłodzie. Musiałam pomóc mu się podnieść, bo sam kręcił się w kółko nie mogąc wstać :( Myślę o tych zastrzykach, które dostawał Duke, a które go jednak przed śmiercią postawiły na łapy. Nazywają się Naklofen, są na receptę i ja mu je wykupię po konsultacji z wetkami. Biedakowi poigłębiają się zwyrodnienia, a jest taki chudziuteńki. Zrobiłam zdjęcia odzyskanego Ząbalka. Wstawię, jak się wyrobię. Apetyt jednak Ząbi ma, więc cieszmy się i tym. Popołudniu spacerował już po ogrodach i koło Homerka. Może jeszcze pożyje sierotek.
-
Misia w DS (cud się zdarzył ) , Kaja nadal prosi o deklaracje !
Czarodziejka replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
Zawał serca...