Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. A co - zaczarowany i nie wie, że czas się dawno skończył 8)
  2. Jakie zamieszanie...Misio też na wylocie. A mój Misiek w przyszłym roku 25 lat kończy...
  3. [quote name='Gosiapk']Będą wieści?[/quote] Tak, jak tylko cokolwiek będę wiedziała - napiszę, a może pani ispektor AleksandraB sama coś kliknie :cool3: Gosia - idą obrazy w pudle po butach tz...okazało się bardziej reprezentacyjne niż pudło po Ludwiku do naczyń :D
  4. Dziś o 21.00 AleksandraB na prośbę Przyjaciel Koni odwiedzi Funiny domek :)
  5. Daj spokój, Bodziulka, to nic nie da. Mama na nią wpływu nie ma. Dyrektor szkoły i wielki wstyd - to ją może czegoś nauczy.
  6. Miau powinno oczywiście wiedzieć o kimś takim , jak Amiczka. Myślę, że powinniśmy wprowadzić zakaz wystawiania bazarków dla nowicjuszy, a jeśli już, tp wpłaty WYŁĄCZNIE na konta fudacji. Uważam również - nie wiem, jak wolontariat w Mielcu, że warto uprzedzić szkołę Moniki przed ewentualnymi organizowanymi przez nią akcjami na rzecz "biednych piesków". I w ogóle wszelkie instytucje i fundacje powinny zamknąć przed nią podwoje. Dla dobra obu stron - oni nie stracą, ona niżej nie upadnie.
  7. Współczuję :(:(:( Bądź szczęsliwy za TM Shogunku...
  8. Tam zaraz kijem - ten kij jest na moją bezsilność, że wszystkie jesteście tak daleko, ale...:cool3: Przyjaciel Koni się zgodziła :multi: Dziś, lub jutro będzie kontrola przedadpocyjna, a w niedzielę Funior jedzie do stolicy.
  9. Dzięki Ronja. Domke jest na BIelanach. Można odwiedzić dziś.
  10. Amiczko, wróć do nas za rok - starsza i mądrzejsza :) Tymczasem skup się na sobie. Ban na rok.
  11. Zmurszały siwiec właśnie zapił ciepłym mlekiem Flawitol - pigułę odmładzającą i ze smakiem zjadł śniadanko. U nas sypie śnieg... Mysia zdrowia dla twojego staruszeczka życzymy...
  12. Jesli chodzi o Dagę27, cóż...winą trzeba obarczyć tych, którzy przelewali jej pieniądze, a potem odstąpili od sprawy, gdy Emir przygotowywała wniosek do prokuratury. Tylko[B] jedna osoba[/B] wysłała do Emir zaświadczenie o wpłacie pieniędzy na konto Dagi27, reszta, oprócz pisania i pieklenia się nie kiwnęła palcem. Emir odstąpiła od wystosowania pisma do prokuratury ze względu na brak dowodów. Nie będzie się przecież kompromitować w nie swojej sprawie. Tyle pracy, żeby cokolwiek wyjaśnić poszło na marne... I to nie jest tak, że ktoś za pokrzywdzonych coś zrobi - zostałeś oszukany, wyłudzono od ciebie pieniądze? Pisz do prokuratury [B]doniesienie o podejrzeniu wyłudzenia pieniędzy[/B] - masz dane osobowe wyłudzacza, masz nr jego konta - im więcej takich doniesień na konkretnego wyłudzacza, tym krótszy jego żywot (w sensie bezkarności oczywiście 8)) I nie sądzę, żeby post mamy Amiczki cokolwiek załatwiał - dzieciak nadal robi swoje. Zaczyna drobnymi kroczkami, a potem pójdzie na całość. Czy obrazek haftowany rękami babci Amiczki w cenie kup teraz 750zł mama już widziała? A karteczki komunijne? Wszystko na biedne pieski. Monika to cwaniara. Potrafi przeprosić, popłakać, kajać się i upokarzać przed innymi tylko po to, by za chwilę z premedytacją robić to samo. Niereformowalna? To przykre, ale na tym forum dla takich osób miejsca nie ma. Na obecnym etapie Amiczka ma zadatki na profesjonalną wyłudzaczkę, a tym jednak powinien zająć się prokurator. Dziewczę nie potrafi pomagać psom w inny sposób, jak zbiórki pieniędzy, jakieś akcje, wszędzie, gdzie płyną pieniądze, tam stara się być Amiczka. Do schroniska - pracować fizycznie!
  13. Sierota Klaudus jest nie dość, że głuchawa, to jeszcze ślepawa :D Dziękujemy za wsparcie finansowe!
  14. [quote name='katya']Przecież Szyszka i Moumine są z Łodzi, co Ty ciotka? Napisałam do AniW. Potrzebe info gdzie to dokładnie.[/quote] No właśnie...z Łodzi. Dlatego odpadają w przedbiegach :evil_lol: Może jeszcze Przyjaciel Koni - bardzo jej ufam. Jest niezawodna. Jeśli znajdzie czas. Jutro się z nią skontaktuję, jeśli AniaW nie da rady. Info, gdzie? - pytaj pani prezes, ona wie wszystko :D
  15. [quote name='egradska']Cieszę się bardzo, że sprawa Amiczki wyjaśniła się w taki sposób:) a swoją drogą - może idąc za ciosem rozwiązać kwestie bazarkowiczów z czarnej listy? [B]Czy mi się wydaje, czy są znane ich dane personalne?[/B] A za Amiczkę trzymam kciuki, żeby już nigdy nie miała wątpliwosci, jak postępować:)[/quote] Znane są osobom, które wpłaciły pieniądze na podane konta.
  16. Ciotki, ważna sprawa! Która warszawianka złoży państwu wizytę przedadopcyjną? Jest zgoda nowego domku na to! AnkaG odpada, Szyszka odpada, Mumine odpada :mad:
  17. Wczoraj pan znów zadzwonił. Tłumaczył, że dali rady przyjechać. Umówiliśmy się na ten weekend...
  18. Na fotki poczekacie do jutra, bo coś mi się Image Shack zawiesza, a nerwa nie mam - cały dzień pędzlem macham :) Misio otóż wczoraj w nocy zniknął... Idę z kolacją, a jego nigdzie, a przcież lichutki jest i jak mocniej zawieje, to zwala go z nóg...A zimno wczoraj u nas i przymrozek. Chodzę, szukam, patrzę z latarką. Nie ma go. Godzina 1.00w nocy, a ja pozapalałam halogeny, latarnię, wszelkie światła, jakie tz przezornie zawżdy zamontował w naszym domostwie...Chodzę, wieje, zimno, śmierć mi w oczy zagląda, myśli samobójcze prawie. Misia niet. Z latarką po szopach, garażach, budach - wszędzie. Poszłam drogą, patrzę w rowy, na pobocze...Nie ma. Godzina 2.00 - spłakana poszłam spać planując z rana poszukiwania. Wstaję z humorem samobójcy. Idę otworzyć kojec i szopę, żeby coniektórzy optóżnili magazyny...A z szopy na powitanie wielce zaspany wychodzi Misio i oczęta mróży, ogonkiem macha, łapinami przebiera...:) Nie wiem, gdzie się to małe licho wcisnęło i którędy wylazło :-? Nie słyszało, że kolacja, więc z rana żarło jak dzikie, bo z pustym brzuchem nocowało. Dzwoniec jeden, krwi mi napsuł :mad: Wycałowany, wyklepany, wytarmoszony i za uszęta wytargany :mad: Łapkę mi podał...
  19. Witamy. Misio wyrżnął mi w nocy numer, ale opiszę potaem :mad: Teraz mam troszkę obowiązków. Nakarmiony, ukochany leży obok na poduszce.
  20. Zakładaj bez zdjęć inaczej poplączą się historie. Zdjęcia wstawisz później.
  21. Ech... Monika potrzebuje chyba trochę dystansu od spraw pomocy psom na rzecz pracy nad sobą samą. Mama Moniki przechodzi ciężkie chwile. Współczuję, ale podziwiam za zdrowy rozsądek. Jeśli chodzi o bazarki - jeśli zostanie cokolwiek ustalone, to jedynie przekazanie fantów zaufanej dogomance. Żadnych bazarków Amiczki na jakiekolwiek cele i żadnych nowych wątków o biednych pieskach. Dość już stron z podejrzeniami, domysłami - szkoda energii. Hop! - dziękujemy, że wyszłaś przed szereg i obnażyłas prawdę. Gdyby nie ty kłopoty miałiby kilkadziesiąt osób, a sprawa wylądowałaby na policji.
  22. Uwielbiam czytać, jak to coś tam szyjesz, szydełkujesz, prujesz :D Ja też przerabiam stare swetrzyska na ubranka i poduszki dla psów. Najpierw wypruwam rękawy, potem w rękaw nabijam np. Funię, a potem, kiedy już rękawy są zużyte przepieram i układam obok siebie, coby się zrobiło leże, a potem już idą w ogień, albo niosę do śmietnika. To samo spotyka grubsze rajstopy i skarpety. Zimą psiskom starym łapy marzną - trzeba ubierać.
×
×
  • Create New...