Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. Słodziaczek i jaki mądry :)
  2. Portos już kuśtyka po moich ogrodach :) Psy przyjęły go przyjacielsko, tylko Bej mamrotał nieco i dwie sucze tomaszowskie go obszczekały, ale one nikogo nie lubią. Portos nieco mruczy na Arona, ale nie obawiam się o walkę, bo panowie ledwo kuśtykają :D Portos sobie spaceruje i wącha, a spał będzie gdzie sobie uzna za stosowne, ponieważ nie zamknę go w kojcu - nie ma potrzeby. Jest zgoda :)
  3. Ale wiadomość!!!! Dziś przywieziono mi Portosa i Luiza nie mogła się napatrzeć na Simbę. Zrobiła jej mnóstwo fotek :)
  4. Dziewczynki się zaokrąglają i są bardzo energetyczne jak na swoje 12 lat ;)
  5. Ja też czasami Gromiś chodź do mamusi, Julcia podaj pani miskę :D
  6. Już widzę to przepychanie leżącego Szczylka :D Bieluchny jak chmurka kołami i pchany na leżąco z kołami do góry. A Ewa to taka dostoja dama :D U mnie Szczylek chodził na smyczy bez dyskusji, nawet Julka go podpinała do sznurowadeł, sznurków, kokardek, smyczek i tak sobie chadzali. Ale u mnie jest specyficzny klimat, więc nawet Szczylek pomyśleć nie zdążył gdzie i dokąd, a już maszerował :) Będzie dobrze, on jest po prostu DOMATOR. Nie lubi zbyt często zmieniać miejsca zamieszkania ;)
  7. Ech...Korniszon psuj i strachulec...U mnie też niszczyła i dziury kopała i też przytulała się do wybranych psów. Jest jeszcze młodziutka, głupolek i większość życia spędziła zastraszona w brudnym kojcu w schronisku traktowana jak agresor, czyli brutalnie. Biedulka musi uwierzyć w ludzi, a nie tylko szorować psie boki. Tramek - dobre rozwiązanie :D
  8. Dzięki Shanio :) Oby znalazła domek jak Lion, Kora i Szczylek :)
  9. Dziękujemy Belu za bazarki na oneczki, w tym na moich tymczasowiczów :) Carmen dała popis swej wrodzonej łagodności charakteru. Ugryzła w łydkę kuriera, który budę nową przywiózł :mad: Aż podskoczył. A ja trąbię mu na wjeździe: "Ależ prooooszę, proooszę się nie obawiać. Wszystkie moje psy, to łagodne staruszki. :cool1:" A tu torba indywidualsitka się znalazła i zaprzeczyła w mig moim zapewnieniom :mad:
  10. Simbuś potrzebuje teraz tylko zaleczyć rozorany walkami pysk, podtuczyć się i wysterylizować, żeby być gotową do wzięcia. Dziś zauważyłam, że ma rzuty na kota. Nie wiem jeszcze w jakim celu, ale kiedy dojrzała pod moją kurtką kociątko adrenalina jej skoczyła i miała chęć zawrzeć bliższą znajomość. Obok niestety był wysokoprocentowy Bej, więc wzięłam kocię do domu. Wczoraj również pogoniła kocicę, która szła do domu i pod drzwiami ją dopadła, ale nic jej nioe zrobiła, ponieważ wydałam odpowiedni okrzyk ;) Odsunęła się, ale qu*vik w oku pozostał. Zamierzam ją hardo do kotów przyzwyczaić, więc niestety mogą się i klapsy na doopkę posypać. Symbolicznie bezbolesne oczywiście ;)
  11. Ja się zgodzę z Elzą - one nie walczą, a Kora potrzebuje psiego autorytetu. U mnie też podklejała się pod starszych - Aron i słuchała dominy Carmen - zawsze kładła uszęta jak należy i nigdy nie było walk, co najwyżej Carmen ją przygryzła w ucho tudzież w boczek, ale tak profilaktycznie i raczej bezboleśnie.
  12. Izo - Grom absolutnie nie jest psem dla ciebie ;) Ogród, jakiesz szparki, dziurki, ślepki, żeby się ukryć i płoty, żeby bokami się ocierać. On ma agorafobię - boi się dużych otwartych przestrzeni, jakby nie ogarniał ich ogromu. Nawet jeśli to ogrom mego podwórza. Potrzebuje czasu na zapoznanie, a potem już czuje się bezpiecznie i swojsko. W domu jednak nie polecam. Chyba, że dla znawcy zakręconej psiej psyche.
  13. Patrycjo, może tymczasem ją po prostu uwiązać obok budy. Nie na cały dzień, ale wtedy, kiedy nie macie możliwości kontroli. Na początku może być trudno, ale Korunia jest sunią usłuchaną i szybko zrozumie ;) Tak, jak już wcześniej pisałam Kora jest przyklejką - lubi się dokleić do drugiego psa i jest uległa. Może nawet nie byłaby zagrożeniem dla Tiny w kojcu.
  14. I już wie, jak zdecydowanym ruchem pozbawić współtowarzyszy miziania :mad: Wystarczy łapnąć rękawy mojego przyodziewku, zaprzeć się łapinami i ciągnąć, aż moja druga ręka delikatnie :diabloti: będzie walczyć o mankiety, a wtedy myk i już siedzi mi pod pachą i nie ma śmiałka, który by podszedł bliżej :D Wczoraj pomagał układać drwa do pieca na zimę...nosząc je ofiarnie wraz z Simbą w drugą stronę :cool1:
  15. Anett, nocny motylu, o tej porze wypada spać czasami ;) Na moje spsiałe oko, to ten pies jest czyjś i właśnie wrócił do domu. Ale to tylko domysł na podstawie fotek i opisu...
  16. Dobrze, jestem gotowa na jego przyjęcie :) W drodze jest też nowa duża ciepła buda.
  17. Dobrze, jestem gotowa na jego przyjęcie :) W drodze jest też nowa duża ciepła buda.
  18. [quote name='bela51']Ale moje poczucie humoru, w tym temacie, raczej umarło.:mad: (to pod rozwagę miłym Cioteczkom).:angryy:[/QUOTE] To niestety prawda. Bela zadzwoniła do mnie kilkanaście minut temu spłakana jak bóbr. Tak bardzo emocjonalnie związana jest z losem Koruni. Tylko dzięki niej ta sunia pojechała do mnie, bo byłam gotowa zabrać Leo z kwarantanny, z którym nawiązałam nić sympatii.
  19. Oooooooo, ja też potrafię mieć bazyliszkowy wzrok. Wtedy nawet nie muszę oddychać, a wszystko się samo szybciutko ustawia :D Myślę, że dobrze byłoby jej na wszelki wypadek przypiąć wizytókę z imieniem i nr telefonu.
  20. Wiesz Agmarku, to zagadanie faktycznie spełnia swoją rolę. Kiedy gadam, tłumaczę, kiwam palcem pies się w oczach starzeje, garbi i jest gotów na wszystko. :D
  21. Ona lubi towarzystwo, może poczuła się samotna i z nudów sobie zrobiła podkop, a potem wypełzła.
  22. Zrobiła to, co Tina. Trzeba ją oduczyć. Ona zupełnie nie ma natury uciekinierki. Chodziła nad stawy i łąki bez smyczy i była zawsze w szeregu, nigdy żadnego skoku. To jakiś głupi wybryk. Moim zdaniem, trzeba jej to ostro wyperswadować. Pokiwać paluchem, klepnąć w tyłek, nagadać, żeby uszy położyła i miała dosyć słuchania.
  23. Dżizes! Chyba w trumnie wyglądałabym milej dla oka niż w paszporcie :D
×
×
  • Create New...