-
Posts
10672 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Czarodziejka
-
SZCZYL - już szcześliwy w nowym DOMU!!!!!!
Czarodziejka replied to Malwi's topic in Już w nowym domu
Słodziaczek i jaki mądry :) -
Carmen-piekna ONka . Odeszła za TM. (*)
Czarodziejka replied to bela51's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Portos już kuśtyka po moich ogrodach :) Psy przyjęły go przyjacielsko, tylko Bej mamrotał nieco i dwie sucze tomaszowskie go obszczekały, ale one nikogo nie lubią. Portos nieco mruczy na Arona, ale nie obawiam się o walkę, bo panowie ledwo kuśtykają :D Portos sobie spaceruje i wącha, a spał będzie gdzie sobie uzna za stosowne, ponieważ nie zamknę go w kojcu - nie ma potrzeby. Jest zgoda :) -
Simba – piękna onka po przejściach-ma dom!
Czarodziejka replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Ale wiadomość!!!! Dziś przywieziono mi Portosa i Luiza nie mogła się napatrzeć na Simbę. Zrobiła jej mnóstwo fotek :) -
Misia w DS (cud się zdarzył ) , Kaja nadal prosi o deklaracje !
Czarodziejka replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
Dziewczynki się zaokrąglają i są bardzo energetyczne jak na swoje 12 lat ;) -
Portos owczarek z powodzi odszedł za TM
Czarodziejka replied to minia913's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też czasami Gromiś chodź do mamusi, Julcia podaj pani miskę :D -
Simba – piękna onka po przejściach-ma dom!
Czarodziejka replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Ok. 5 lat. -
SZCZYL - już szcześliwy w nowym DOMU!!!!!!
Czarodziejka replied to Malwi's topic in Już w nowym domu
Już widzę to przepychanie leżącego Szczylka :D Bieluchny jak chmurka kołami i pchany na leżąco z kołami do góry. A Ewa to taka dostoja dama :D U mnie Szczylek chodził na smyczy bez dyskusji, nawet Julka go podpinała do sznurowadeł, sznurków, kokardek, smyczek i tak sobie chadzali. Ale u mnie jest specyficzny klimat, więc nawet Szczylek pomyśleć nie zdążył gdzie i dokąd, a już maszerował :) Będzie dobrze, on jest po prostu DOMATOR. Nie lubi zbyt często zmieniać miejsca zamieszkania ;) -
Ech...Korniszon psuj i strachulec...U mnie też niszczyła i dziury kopała i też przytulała się do wybranych psów. Jest jeszcze młodziutka, głupolek i większość życia spędziła zastraszona w brudnym kojcu w schronisku traktowana jak agresor, czyli brutalnie. Biedulka musi uwierzyć w ludzi, a nie tylko szorować psie boki. Tramek - dobre rozwiązanie :D
-
Simba – piękna onka po przejściach-ma dom!
Czarodziejka replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Dzięki Shanio :) Oby znalazła domek jak Lion, Kora i Szczylek :) -
Carmen-piekna ONka . Odeszła za TM. (*)
Czarodziejka replied to bela51's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękujemy Belu za bazarki na oneczki, w tym na moich tymczasowiczów :) Carmen dała popis swej wrodzonej łagodności charakteru. Ugryzła w łydkę kuriera, który budę nową przywiózł :mad: Aż podskoczył. A ja trąbię mu na wjeździe: "Ależ prooooszę, proooszę się nie obawiać. Wszystkie moje psy, to łagodne staruszki. :cool1:" A tu torba indywidualsitka się znalazła i zaprzeczyła w mig moim zapewnieniom :mad: -
Simba – piękna onka po przejściach-ma dom!
Czarodziejka replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Simbuś potrzebuje teraz tylko zaleczyć rozorany walkami pysk, podtuczyć się i wysterylizować, żeby być gotową do wzięcia. Dziś zauważyłam, że ma rzuty na kota. Nie wiem jeszcze w jakim celu, ale kiedy dojrzała pod moją kurtką kociątko adrenalina jej skoczyła i miała chęć zawrzeć bliższą znajomość. Obok niestety był wysokoprocentowy Bej, więc wzięłam kocię do domu. Wczoraj również pogoniła kocicę, która szła do domu i pod drzwiami ją dopadła, ale nic jej nioe zrobiła, ponieważ wydałam odpowiedni okrzyk ;) Odsunęła się, ale qu*vik w oku pozostał. Zamierzam ją hardo do kotów przyzwyczaić, więc niestety mogą się i klapsy na doopkę posypać. Symbolicznie bezbolesne oczywiście ;) -
Ja się zgodzę z Elzą - one nie walczą, a Kora potrzebuje psiego autorytetu. U mnie też podklejała się pod starszych - Aron i słuchała dominy Carmen - zawsze kładła uszęta jak należy i nigdy nie było walk, co najwyżej Carmen ją przygryzła w ucho tudzież w boczek, ale tak profilaktycznie i raczej bezboleśnie.
-
Izo - Grom absolutnie nie jest psem dla ciebie ;) Ogród, jakiesz szparki, dziurki, ślepki, żeby się ukryć i płoty, żeby bokami się ocierać. On ma agorafobię - boi się dużych otwartych przestrzeni, jakby nie ogarniał ich ogromu. Nawet jeśli to ogrom mego podwórza. Potrzebuje czasu na zapoznanie, a potem już czuje się bezpiecznie i swojsko. W domu jednak nie polecam. Chyba, że dla znawcy zakręconej psiej psyche.
-
Patrycjo, może tymczasem ją po prostu uwiązać obok budy. Nie na cały dzień, ale wtedy, kiedy nie macie możliwości kontroli. Na początku może być trudno, ale Korunia jest sunią usłuchaną i szybko zrozumie ;) Tak, jak już wcześniej pisałam Kora jest przyklejką - lubi się dokleić do drugiego psa i jest uległa. Może nawet nie byłaby zagrożeniem dla Tiny w kojcu.
-
BEJ w DT - POTRZEBNE OGŁOSZENIA i DS!!!
Czarodziejka replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
I już wie, jak zdecydowanym ruchem pozbawić współtowarzyszy miziania :mad: Wystarczy łapnąć rękawy mojego przyodziewku, zaprzeć się łapinami i ciągnąć, aż moja druga ręka delikatnie :diabloti: będzie walczyć o mankiety, a wtedy myk i już siedzi mi pod pachą i nie ma śmiałka, który by podszedł bliżej :D Wczoraj pomagał układać drwa do pieca na zimę...nosząc je ofiarnie wraz z Simbą w drugą stronę :cool1: -
Portos owczarek z powodzi odszedł za TM
Czarodziejka replied to minia913's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dobrze, jestem gotowa na jego przyjęcie :) W drodze jest też nowa duża ciepła buda. -
Portos owczarek z powodzi odszedł za TM
Czarodziejka replied to minia913's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dobrze, jestem gotowa na jego przyjęcie :) W drodze jest też nowa duża ciepła buda. -
[quote name='bela51']Ale moje poczucie humoru, w tym temacie, raczej umarło.:mad: (to pod rozwagę miłym Cioteczkom).:angryy:[/QUOTE] To niestety prawda. Bela zadzwoniła do mnie kilkanaście minut temu spłakana jak bóbr. Tak bardzo emocjonalnie związana jest z losem Koruni. Tylko dzięki niej ta sunia pojechała do mnie, bo byłam gotowa zabrać Leo z kwarantanny, z którym nawiązałam nić sympatii.
-
Zrobiła to, co Tina. Trzeba ją oduczyć. Ona zupełnie nie ma natury uciekinierki. Chodziła nad stawy i łąki bez smyczy i była zawsze w szeregu, nigdy żadnego skoku. To jakiś głupi wybryk. Moim zdaniem, trzeba jej to ostro wyperswadować. Pokiwać paluchem, klepnąć w tyłek, nagadać, żeby uszy położyła i miała dosyć słuchania.