Ten obrazek potrafi wycisnąć łzy. Ale też i ma w sobie dobry przekaz.
Długi czas Norcia mi się nie śniła, a po odejściu Saruśki najpierw odwiedziła mnie we śnie Saruśka, a później Norcia. Gdzieś tam są koło nas nasze pożegnane psiaki. Bardzo chciałbym się z nimi spotkać.
A co do rozdartej mordki... Nie są to pocieszające wieści;)