I udało się pozyskać zdjęcia z tropków:)
A na deser dwa zdjęcia z sobotniego wypadu Gajulca do lasu (bez smyczy!)
Jak mi nie wypadnie z głowy to jutro dorzucę jeszcze filmik.
Otrzymałem odpowiedź, że gdzieś w domu :D
Deszcz pada już od jakiegoś czasu, niebieskich szelek brak, to chociaż wrzucę uśmiechniętego pychola z zeszłego tygodnia:)