Skorzystaliśmy z tego, że mam ferie i na trochę wybraliśmy się nad morze. Było przyjemnie, bo pusto
Gajulka, jak zwykle, dzielnie zniosła podróż, a na miejscu był czas na wszystko, co mała mordka lubi najbardziej.
Był czas na wędrówki po lesie
Były wyprawy na plażę
Nawet kąpiel w morzu się trafiła, a po kąpieli Gajka wyglądała tak
Po powrocie Gaja zaległa. Śpi i chrapie.