W środę mała mordka była u kardiologa. Od ostatniego badania bez zmian. Leki zostają, jak dotychczas. Dzisiaj była wizyta u naszej pani doktor i pobranie krwi. Do poniedziałku czekamy w nerwach na wyniki.
Prosimy o kciuki i łapinki.
Dodatkowe nerwy mam jeszcze dlatego, że sporo tych badań i nie chciałbym, żeby jeszcze jakieś dodatkowe schorzenia wyszły. Małej mordce już naprawdę tych dolegliwości wystarczy.
Dzisiaj wieczorem mała mordka była u okulisty. Jest do usunięcia gruczolak na powiece. Przed zabiegiem musimy zrobić komplet badań, więc do kardiologa dojdzie krew, mocz i ogólne oględziny psinki.
Za dużo nerwów jak dla mnie.