-
Posts
6388 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Karilka
-
Przepraszam ze mnie nie było ale zgubiłam watek:shake:. Przepraszam, przepraszam i dziękuję za informacje Katrinko!:multi::multi:
-
Tak samo w Pabianicach było, jak pojechałam obejrzeć z tatą dobermana 8mies... Kurrde jak sie zapytalam dlaczego nie można go wyprowadzić, żeby zobaczyć jaki ma charakter to powiedziała mi że nie może wyciągnąć go z boksu bez kagańca i bez smyczy... Ej...to jak miałam go wziąć do domu??? Z boksem razem??? Nie rozumiem takich schronisk... Do tego wet radził ''dobrze'' żebym kupiła szczeniaka dobermana - odpowiadam że nie mam 2000zł..on mówi że za 300zł można kupić bez rodowodu na giełdzie ... Ja: Wtedy nie bedzie to doberman...jest narażoy na choroby, ma zazwyczaj wady...itp. A wet mówi: "No to rasowego! Po rodzicach rasowych!"... no coments....
-
Nie można wciąż plakać nad rozlanym mlekiem... Więc koniec z nagonką!:angryy: Dziewczynka sie poczuwa!!
-
Daga nie łam się! Jesteś jedną z najsilniejszych podpór całej pracy Nadzieji Dobermana - tu nikt nie ma prawa zaprzeczyć. Ten w Łodzi to Saturn albo kolejny brat mojego Dolara:shake:... A z moim psem sobie nie daje rady:-(... Tu potrzeba kogoś doświadczonego, kto miał wcześniej dużego psa:-(...Pomimo że sie staram - jest nie posłuszny...i czasami sama mam obawe czy mnie nie chapnie:roll:...ehhh
-
Właśnie sie dowiedziałam: nieaktualne... czyli nie pozostaje nam nic innego jak trzymać kciuki że nie trafiła do rozmnazacza lub nieodpowiedzialnej osoby... Taaa...króciutko na smycz:roll:. Tu chodzi o to, że jak go spuszczam ze smyczy to albo zwiewa albo zaczyna skakać, gryzc, szczekać...dopóki mu czegoś nie rzuce do zabawy. Wszelkie próby łapania idą w las... Teraz już zaczynam nad nim panować ale czasami i tak głuchnie... Moim zdaniem jest bardziej posłuszny dzieki temu, że wsiadam codziennie na rower i pies biegnie ok. 20km. ZMĘCZONY PIES TO DOBRY PIES. Ale i tak głównie chodzi mi o to, że moja mama sie go BOI a na dłuższą mete trzymanie w domu dobermana, którego ktoryś z domowników sie boi, to niewypał.... Czekam na inne pomysły zlikwidowania tego wymuszania zabawy, potem będe pracować nad innymi niedoskonałościami u Dolara:roll:.
-
Osz kurcze...przekopalam sie przez caaały watek... I ten łokieć jest za daleko:placz::placz::placz: Brak mi słów. Szkoda psa, gdzie on teraz jest kurwde!!!
-
Ricz-przepiękny czekoladowy Dobek-już w nowym, wspaniałym domu!!!
Karilka replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Ricz - wspaniał pies wędruje na górę! -
Ja bym prosiła o taki fajny adres ''służbowy":evil_lol: Mój mail to [email][email protected][/email] :cool3:
-
Ta... ale chyba to takie delikatne gryzienie i jak powiesz ''spokój'' czy ''zostaw'' to przestaje a nie pobudza sie jeszcze bardziej...:roll:. Jak tak ma to łapie go za obrożę i sciągam w dół mówiąc spokój... teoretycznie działa ale nauczył się unikać i wtedy nic nie pomaga...oprócz wymuszonego rzucenia patykiem czy czymkolwiek - nie robie tego, staram się psa zlekceważyć ale jest to ciężkie ze względu na to że skacze i gryzie.... Jednak najgorsze jest to, że moja mama sie go boi:placz:.
-
Nie, Dolar był do oddania przez...2 tygodnie(?) jakoś tak. Potem stwierdziłam ze nikt go nie weźmie, a jak już to do budy... bo ma bardzo trudny charakter:diabloti:(nie równoznaczny z agresywny). Po prostu całą swoją inteligencje wykorzystuje przeciwko mnie:mdleje::shake:, zmusza do zabawy poprzez szczekanie i skakanie...czasem chapniecie:roll: - z tym już lepiej, kradnie jedzenie - z tym też lepiej...ogólnie taki jest:stupid::siara:. Ale i tak go kocham, i wiem że on mnie też:cool1:. Tu widać jego podpalanie... niestety nie widać tej charakterystycznej ''gulki'' w górnej czesci czaszki, jaką ma też Saturn i tego wzroku takiego jakby mu sie skóra z czaszki osuwała:loveu: - też ma to Saturn:cool3:. [IMG]http://images11.fotosik.pl/2/569b54f2d69ea7a7.jpg[/IMG]
-
No gdzie te zdjęcia suni:mad:? Lavinia:cool3:? Wrzucaj nam tutaj!:cool1:
-
[url]http://www.allegro.pl/item193976496_oddam_dobermanke_w_dobrerece.html[/url] Zadzwoniłam - dziewczyna rozsądna, chce jak najszybciej znaleźć docelowy dom, bo mała sie przyzwyczaja.... Dobcia została znaleziona jako taki niemowlaczek, że sama nie jadła nawet! Ja pierdykam! Ogon cięty byle jak - o jeden krąg za długi...czyli jakiś wiochmen sie za to zabrał:angryy:.... Może tam być, ale pilnie nowy domek potrzebny! Raz raz!!!
-
Prawie husky... Już w SUPER EXTRA DOMKU!!!!<jupi> Hurrraa!!!
Karilka replied to Karilka's topic in Już w nowym domu
Taka śliczna Skye i nadal szuka domu... Ehhh...:shake:. Co do tego domku... to po prostu ona u mnie czekała 2 tygodnie żeby się z tymi ludzmi spotkać... hehe.. Niesamowity zbieg okoliczności:loveu::loveu::loveu: