Jakoś wyszłam z (tylko na ogródek) domu mokra ze strachu, wróciłam w całości. Ale Guzik jeździł na wszystkie strony. Wskazane siedzenie w domu, jeśli tylko możliwe.
Straszy go charczeniem - skutecznie. Zresztą - jest tak samo zazdrosny jak pozostała dwójka.Jest niższy od Lali i ciut krótszy. Na zdjęciach teraz nie widać - grzbiet ma czarny. Znów wyciągnął się w poprzek mojego łóżka i śpi. Ale jeśli tylko zamknę za sobą drzwi - od razu płacze. Niedawno wróciłam to jeszcze nim otworzyłam drzwi słyszałam jego szczekanie.