Nie trzymajcie... Dawno tak się nie rozczarowałam...:(
Cudnie się zapowiadało, Państwo o 18-tej mieli poznać Frodo...
17,55 - telefon do mnie- odbieram zdziwiona bo widzę,że to dzwoni ten Pan ...
Przeprosił ale się dowiedzieli ,że w rodzinie jest jakiś rozwód i pies potrzebuje domu w związku z tym z żalem ale muszą zrezygnować z adopcji Frodo....:(
Strasznie mi przykro, Pan był naprawdę przemiły i kulturalny.
Byłam pewna ,że to dobry dom....