Jump to content
Dogomania

ewu

Members
  • Posts

    31408
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by ewu

  1. [quote name='an1a']Ja dopytałam 15km od siebie hotelik - 15zł/doba. Dobrze by było go zabrać, wykastrować i wyadoptować na "naszych" warunkach... Takie jest moje zdanie.[/QUOTE] No tak by było najlepiej. Tylko kurde kasa........ Musimy zebrać ale żeby w razie niepowodzenia z szybką adopcją ktoś nie został sam z taką kwotą do płacenia... Ja mam nowych podopiecznych i to poczwórnych [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247151-Na-ratunek-psiej-rodzince-B%C5%82agam-o-wsparcie?p=21314610#post21314610[/url] Zapraszam przy okazji....
  2. [quote name='mdk8']jakie sytuacje? Jak się ktoś decyduje na psa to powinien bardzo dokładnie przeanalizować wszystkie za i przeciw. Psa bierze się na kilkanaście lat a nie "na chwilę" . Zawsze chciałam mieć psa, ale dopóki dzieci były małe nie decydowałam się na zwierzę w domu. Kiedy synowie dorośli i mogłam zapewnić psu opiekę taką jak należy to 1,5 roku temu adoptowałam psa ze schroniska. Do cholery jasnej pies /i każde inne zwierze/ nie jest rzeczą. Jest żywą czującą istotą. Nie ma wytłumaczenia na takie postępowanie i nikt mnie nie przekona ,że jest inaczej. Znajomi jak chcieli kupić papugę to zrobili dzieciom badania czy nie są uczulone. Niestety okazało się że jedno z dzieci jest i zrezygnowali z papugi. Taka była kolejność a nie odwrotna. Najpierw "przemyślenie sprawy" a potem decyzja. / Teraz mają psa/.[/QUOTE] Zawsze na pa najdłużej pytam o sytuacje :" co by było gdyby..." W razie choroby , wyjazdu, zmiany co z psem????????? Parę miesięcy temu byłam u babki , która ma problematycznego synka... Zapytałam o plany leczenia itp... Powiedziała,że chce za dwa lata wyjechać z nim do UK i tam go rehabilitować. Doradziłam jej ,że nie może brać psa bo będzie miała problem a pies to nie przedmiot tylko rodzina. Namówiłam żeby została bdt tak długo jak będzie mogła.....i już drugi olkuszak ma wspaniałe dt u Wioli:)
  3. [quote name='cancer43']Jestem u Pedra - on jest prześliczny.Nie może trafić do schroniska... Mam ogromną ilość ciuchów,jutro porobię zdjecia i wyrzeźbię jakiś bazarek,może jakimś cudem uzbieramy na hotelik.DObrze by było żeby go daleko nie wozić - może gdzieś niedaleko Warszawy ? Może u Sylwiaso (to gdzieś koło łowicza)[/QUOTE] Dziękuję Danusiu. Pedro jest naprawdę zjawiskowy.Te kolory...
  4. Teraz trzeba tu tłumy zaprosić żeby zebrać na utrzymanie rodzinki.
  5. Makila dziękuję:) Cudne są :):) Prawda ,że cudne:)
  6. [quote name='Karilka']Wiecie, to chyba my tu jesteśmy nienormalne - przecież "takie sytuacje sie zdarzają i psa trzeba oddać" - to cytat ze słów Pana, z tego co czytałam. Ja bym psa nie oddała tylko szukała rozwiazania w postaci hotelu/domu tymczasowego etc. Proste... To nie te czasy kiedy psów było na osiedlu kilka.[/QUOTE] Ja też bym nie oddała, starałam się naprawdę rozmawiać i przekonać tego Pana ale nadajemy na innych falach. Pan jest racjonalny i stanowczy...Gadki wrażliwej baby nie działają najlepiej.... To,że Pedro unika młodych kapturków to dla mnie zrozumiałe...Błąkał się długo jako szczeniaczek i z pewnością takie typy "interesowały " się bezbronnym maluszkiem...:-( Mój pies ze schroniska też się boi facetów ale ja nie mam z tym problemu, unikam takich kontaktów i już...
  7. [quote name='MALWA']Co niemożliwe? Wszystko mozliwe, tylko trzeba chcieć, no, chyba, ze juz sobie psa odpuścili............... Kiedys trafiłam zupełnei przypadkiem na takie ogłoszenia. Duzo młodych ludzi, studentów proponuje takie usługi. A koszt niewielki 5-10 zł za spacer. I jesli w czasie choroby/operacji/rehabilitacji Pani, Pan mógłby dawać psu jedzenie i wodę, to taka osoba tylko na spacery jest jakimś rozwiązaniem.............................[/QUOTE] Ja tylko cytuję tego Pana.... Nie komentuję bo już nie mam siły do tej całej sytuacji. Pan ma swoją wizję i jej się trzyma. Dzisiaj dzwoniłam wielokrotnie żeby spytać o relacje z kotem i innymi psami- nie odebrał... Wysłałam smsa z prośbą o kontakt w sprawie Pedro - zero reakcji... Denerwuję się i martwię. Szukam rozwiązania gdzie się da ale to nie jest proste...
  8. [quote name='Mazowszanka2']To się sprawa komplikuje. Bo oprócz hoteliku jeszcze behawiorysta potrzebny. [B]ewu,[/B] nie ma na razie siedleckich szczeniaków w potrzebie, to może cała kasa z bazarku na Pedro pójdzie ? Jeszcze tylko trzy osoby nie zapłaciły.[/QUOTE] Dziękuję Małgosiu, tak właśnie zrobimy.
  9. [quote name='Mazowszanka2'][quote name='ewu'] Taki co psy na spacer wyprowadza za pieniądze.[/QUOTE] Też o tym myślałam ale nie wiedziałam ,że to się tak nazywa....:oops::oops::oops::oops::oops:
  10. [quote name='Makila']Faficzek dzisiaj dużo śpi. Jak chodzi to na tej operowanej nóżce nie staje. Łapka leciutko mu spuchła. Myślę, że za kilka dni będzie już biegał :)[/QUOTE] Kochany:):)
  11. Ja kompletnie nie umiem wstawiać fotek...:( Łakomczuszki:)
  12. [quote name='Karilka']a petsitter? To mniejsze koszta jakby znaleźć kogoś w okolicy[/QUOTE A co to jest?
  13. [quote name='Jasza']Brawa dla negocjatorki :loveu:[/QUOTE] :oops::oops::oops::oops::oops::oops::oops::oops::oops: Dziękuję:)
  14. [quote name='MALWA']Rozumiem, ze moze sie coś wydarzyc, że ktos chory i nawet to, ze czeka kogoś operacja,........bo to wszystko moze sie zdarzyć. Ale trzeba byc naprawdę porąbanym, aby młodego psa oddać tylko dlatego, ze nie można sie nim opiekować........... A co Ci ludzie sami są, nie maja jakiejś rodziny, sąsiadów, którzy mogliby pomóc, zaopiekować się psem na ten czas ? Ostatecznie jeszcze sa hotele, mozna w nim umieścić psiaka i w ten oto sposób zadbać o jego dobro.........ale trzeba jeszcze pomyśleć i chcieć.[/QUOTE] Proponowałam hoteliki - nie wchodzi w grę.....Finansowo niemożliwe...
  15. [quote name='Atomowka']Hej ewu jestem u Pedra, czekałam na jego wątek bo długo byla cisza w jego sprawie. No nie wiem Ewu czy on takie zdyscyplinowany, z tego co wiem z Pedro są jednak problemy i to wcale nie takie błache.[/QUOTE] Cały czas działam w sprawie Pedro, wiszę na telefonie ,dzwonię gdzie się da. Pan był na wczasach z psem, potem miał na niego chętnych ale Pedro był za duży i Panie się nie zdecydowały. Ja niczego nie wiem o problemach Pan mi go przedstawił jako psa bezproblemowego i grzecznego. Skoro coś wiesz to bardzo proszę napisz o co chodzi. Nie widziałam Pedro nigdy w życiu, wątek założyłam bo mi go żal i staram się pomóc. Do Pana sama zadzwoniłam z numeru z ogłoszenia. Prosiłam też Paulę_t o ogłoszenia , robię co mogę , pomaga mi jedynie Ania i Paula z ogłoszeniami.
  16. [quote name='bela51']Biedny pies. A czy miłosciwy wlasciciel dał nam jakis termin na znalezienie domu ?[/QUOTE] Na początku października ma być operacja...
  17. Ja znam bogatego Niemca , który miał wyżła. U psa pojawił się guz, wet stwierdził ,że to zmiana rakowata, facet natychmiast psa zastrzelił. Wyżeł był w bardzo dobrej formie, Pan nie podjął nawet leczenia... Dla mało etyczne ale to sprawa dyskusyjna....
  18. [quote name='perpe-tua']Nie biorę tego pod uwagę. Myślę, że ludzie w Niemczech są bardziej rozważni i jak już adoptują pieska to o niego dbają. Moja Stella została wyadoptowana w okolice Dortmundu i ma super domek.[/QUOTE] Myślę ,że nigdy się nie przewidzi...
  19. [quote name='edek']Zawsze mnie wzruszają sunie, które walczą o swoje maluszki. Niecierpliwie czekam na zdjęcia mamusi z kluseczkami :loveu:. Pozapraszam cioteczki. Trzeba zebrać na czynsz dla rodzinki :roll:.[/QUOTE] Oj trzeba...
  20. [quote name='wtatara']W Krakowie też pies na cito szuka choćby tymczasu. Pan zmarł w piątek, a mieszkał sam. Szczeniak ma 6 m.. Jest posłuszny, zachowuje czystość w domu, ułożony , posłuszny. Pan miał tylko 66 lat, nie myślał o smierci. Zostałam poproszona o pomoc.[/QUOTE] No tak śmierci się nie przewidzi....:(
  21. Fafik ma się dobrze, łapka troszkę spuchła ale to dopiero kilkanaście godzin po operacji...
  22. Operacja Mefiego będzie kosztowała 600 zł. Makila proponowała ,że pomoże gdybyśmy zdecydowały żeby Mefiego operować w Krakowie u dr Bakowskiego. Mógłby nawet u niej trochę pobyć... Jednak po przeliczeniu kosztów tylko dwóch wyjazdów do Wieliczki, obliczyłam ,że byłoby to jakieś 320 zł ( sama autostrada 72 zł...) i gdyby Pan doktor policzył tylko 200 zł a tego nie wiemy- operacja operacji nierówna, to już mamy 520 zł... Nie wierzę ,że byłyby tylko dwa moje wyjazdy a trudno też Makili zostawić wożenie Mefiego za własne pieniądze do weta... Ostatecznie jutro jadę do dr Gierka, wynegocjowałam żeby nie było to 800 zł.... [SIZE=4][B]Maklia nie wiem jak Ci dziękować za chęć pomocy, jesteś niesamowita[/B][/SIZE]:buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:
  23. [SIZE=3][/SIZE][SIZE=3][/SIZE][INDENT][SIZE=3][B] Pedro na FB [URL="https://www.facebook.com/media/set/?set=a.686699321358367.1073742762.165681383460166&type=1"]https://www.facebook.com/media/set/?...3460166&type=1[/URL] [/B][/SIZE][/INDENT][SIZE=3][/SIZE] [SIZE=3][/SIZE] [SIZE=3][/SIZE][INDENT][SIZE=3][B][URL="http://www.sos-bullterrier.pl/"][IMG]http://1.1.1.3/bmi/img130.imageshack.us/img130/2185/sos2i.jpg[/IMG][/URL][/B][/SIZE][URL="http://www.sos-bullterier.pl"] [/URL] [/INDENT]
  24. No i kto może niech rozsyła FB.
×
×
  • Create New...