Jump to content
Dogomania

ewu

Members
  • Posts

    31408
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by ewu

  1. Mnie też Elu strasznie wzruszają takie biedaki, staruszeczki i szczeniaczki.... Wszystkie zwierzaki kocham ale tych mi najbardziej żal...
  2. Mam na myśli temperaturę za oknem rzecz jasna:)
  3. Napisałam "kuśtyka" bo tak to wygląda ale kuśtyka szybko i potrafi też biegać. Miałam na myśli takie dziwne chodzenie spowodowane zniekształceniem łapek po złamaniach. Może niefortunnie to ujęłam. Meffi szybko wraca do domu i odpoczywa, może to powoduje temperatura...Ja wymyśliłam ,że się męczy. W domu gania z psami, bawi się, na dworze woli być krótko..
  4. [quote name='elik']To jak ten biedaczek będzie chodził ? Tyle lat przed nim i nie będzie mógł brykać z innymi psiakami, biegać za piłeczką.... :( :([/QUOTE] Elu on chodzi , biega i bawi z psami , tylko nie może to być zbyt długo. Odpocznie , poleży i za chwilę znowu ma siłę do szaleństwa. Meffi cudnie bawi się z Pączkiem sznurkami.
  5. Straszne to życie...Biedne , kochane pieseczki...:(
  6. Szczeka śmiesznie , piskliwie jak szczeniak:)Meffi chętnie zjada gotowane warzywa, jedynie buraków nie lubi:) Dodaję warzywa do rosołu dla psiaków i dotąd jedynie Pączek był ich amatorem, suczki za nic w świecie ich nie zjedzą. Pączek uwielbia nawet surową marchewkę, Meffi je ale tylko gotowane:)
  7. Pomimo łapek Meffi jest szczęśliwy i wesoły, radzi sobie znakomicie ale nie ma sprawności zdrowego psa. Kuleje, biega na trzech, momentami na czterech łapkach, siedzi tylko w pozycji "proszącej"... Łapki są pokrzywione...:( Dr Gierek powiedział,że przy takim stanie przednich łap ciężki pies nie dałby sobie rady... Meffi waży 6,8 kg.... Okruszek kochany.
  8. [quote name='elik']Już na Was zagłosowałam :) Biedny psiurek :( Czyli raczej nie ma szans na normalne korzystanie z obu przednich łapek ?[/QUOTE] Żadnej Elu:( To bardzo mocno skrzydzony i okaleczony psiak... Dobrze ,że jest malutki, to ratuje sytuację.... Szybko się męczy, najchętniej kuśtyka po ogródku ale szybko wraca do domu.
  9. Może sunia się jednak pojawi... Straszna sytuacja. Podaj mi konto to choć skromne 30 zł dorzucę. Sama mam niestety zbyt dużo psich zobowiązań....
  10. U majki wszystko super:) Wczoraj od rana biegała,wcinała jedzonko i generalnie nie pamiętała o zabiegu:)
  11. Sterylizacja jest konieczna bo wkrótce będzie wielokrotny problem...Podzwonię dzisiaj, spróbuję.
  12. Alu pomyślę kogo znam z Twoich okolic.Schronisko to chyba Olkusz ...więc gorzej być nie może.... Nie jestem pewna ale trzeba to sprawdzić. Skontaktuję się z dziewczynami i opowiem , może pomogą.
  13. Meffi to wesoły i rozbrykany psiak, który pomimo niesprawności wskakuje na wszystkie kanapy:) Właśnie śpi na mojej i nie wiem czy ja nie wyląduję na podłodze:evil_lol:
  14. [quote name='elik']I co mówili fachowcy, jakie są rokowania ?[/QUOTE] Pan doktor zmieniał opatrunki na tych usuniętych pazurkach ale zaniosłam dokumentację medyczną i poprosiłam o opinię. Dr Gierek, który operował Meffiego to uznany autorytet i to też dzisiaj potwierdził mój Pan doktor. Operacja jaką wykonano, to najlepszy z możliwych zabiegów i na dodatek zrobił go najlepszy specjalista w dziedzinie ortopedii. Jednak to i tak nie gwarantuje powodzenia bo każdy organizm reaguje inaczej i w przypadku Meffiego łapka nie funkcjonuje tak jak powinna:( Pan doktor nie podjąłby ryzyka operacji lewej łapki, jest zbyt duże... Jak Meffi wydobrzeje po kastracji pojadę do dr-a Gierka.
  15. Byłam dzisiaj z Meffim zmienić opatrunki na łapkach . Mnie absolutnie nie pozwalał, widać woli fachowców:)
  16. Jak tam psiaczki? Poczęstuję się banerkiem, cudny:)
  17. Oby się psinkom udało.
  18. Maja już w domu, wszystko w porządku. Sterylka przebiegła bez problemów:)
  19. Też myślałam o tym ,żeby ją zwabić "na pieska". Mocna smycz, szelki i dodatkowo obroża razem spięte i koniecznie trzeba okręcić smycz wokół ręki....Przepraszam za te rady ale on z pewnością będzie chciał uciec. Radzę z własnego doświadczenia....kiedyś pies pomimo ciasnej obroży wyjął głowę i byłoby po nim ale na szczęście go zdołałam chwycić za ogon...Fuksem mi się udało.
  20. Dziękuję Ci Elu. Straszna tragedia tych psiaczków:( Malizny kochane:(
  21. [quote name='elik']To prześlij proszę te zdjęcia na mój e-mail [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/QUOTE] Dziękuję Elu:)
  22. [quote name='elik']Nie widzę żadnego zdjęcia, czemu ?[/QUOTE] Bo ja nie umiem tego dobrze zrobić... Może ktoś pomoże?
  23. [quote name='elik']Pani nie dzwoniła więcej, ale ja zadzwoniłam, bo ogromnie leżał mi na sercu ten "krzyk" Gracji :( Na szczęście Gracja już nie szczeka, choć bidulka szczekała do godz. 3-ciej w nocy :-( Nadal nie pozwala założyć sobie szeleczek więc wszystko to co ma do pozbycia załatwia w mieszkaniu. Powoli zaczyna oswajać się z obecnością Pani Eugenii. Zjada smaczki z ręki. Pani Eugenia wykazuje wystarczająco dużo zrozumienia i cierpliwości dla Gracji. Nie jest to jej pierwszy taki strachulec. Już wcześniej przygarnęła psiaka, który też był kupką strachu, ale nie nalegała, nie przyspieszała i wszystko było ok. Myślę, że tak będzie i tym razem. Pani Eugenia obiecała, że wieczorem powie jak rozwija się sytuacja na froncie :)[/QUOTE] Trzymam kciuki.
  24. Dziwny ten facet, w sumie jakaś idiotyczna sytuacja... Dobrze,że Pani Janina pomaga piesiowi.
×
×
  • Create New...