-
Posts
31408 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ewu
-
Meffi po zdjęciu kołnierza i opatrunków nabrał takiego wigoru,że trudno uwierzyć,że to ten sam psiak. Zmartwiłam się Fafikiem...:( Trzymaj się Faficzku.
-
[quote name='elik']Walcz Basiu, walcz. Bidusieczek maleńki. Myślę, że jeśli już tyle wytrzymał, to przetrzyma. Oby tylko nie trutką na szczury się struł :([/QUOTE] Jest źle, teraz wystąpiły objawy żółtaczki.... On już zapomniał ,że jest dziki, poddaje się wszystkim zabiegom.Od 8 rano byliśmy na kroplówce, była konsultacja z inną Panią weterynarz. Trzeba liczyć na cud....:(
-
[quote name='paula_t']Basiu, Orzeszek jest u Ciebie czy w lecznicy? Orzeszku, walcz, warto...[/QUOTE] W dzień w lecznicy( dopóki jest czynna) a potem u mojej sąsiadki w domu bo u mnie są 4 psy , które by go wykończyły ujadaniem... Jutro o 8 rano jedziemy znowu do lecznicy. Gosia ( moja sąsiadka) zawinęła Orzeszka w kocyk i kotek leży sobie na kanapie. Co godzinę dostaje do pyszczka conva. Miziają go też żeby się czuł bezpiecznie w towarzystwie ludzi, nawet leciutko pomruczał dzisiaj....Walczymy o niego z całych sił...
-
[quote name='elik']No tak Ciociu, jak sie psu krzywdę zrobi, to trzeba to potem odkupić ;) Ciągle wspominam biedaczka i dobrze mu życzę :) Musi być dobrze ![/QUOTE] Oby Elu... Dzisiaj od rana byłam z nim na kroplówce. Trzymałam go za łapkę i drapałam za uszkiem ale widziałam jedynie ,że oddycha...:( W domu dostaje co godzinę strzykawką conva. Raz nawet się ożywił. Jutro od rana znowu kroplówka.... Biedny ,malutki Orzeszek.....Dałam mu na imię Orzeszek, nie chcę żeby był bezimiennym dzikim kotkiem....
-
Z kotikem nadal źle...:( Jutro znowu prę godzin kroplówki. Wspierajcie go dobrymi myślami....
-
Meffik wyprany, reszta psów też żeby było sprawiedliwie:) Spryskany olejkiem norkowym, wyczesany, przystrzyżony w niektórych miejscach, śpi i mnie nienawidzi:x:evilgrin:Jak można taką krzywdę zrobić psu;):lol: Musiałam się trochę wkupić ciasteczkami wątrobianymi , może mi wybaczy:)
-
Meffik za chwilę będzie "prany":):):):)
-
[quote name='Martika@Aischa']Fakturka - Meffi :) płatne z konta Fundacji :) [URL="http://naforum.zapodaj.net/905ee942e4b9.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/905ee942e4b9.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Dziękuję Martika i sorki ,że narobiłam wcześniej kłopotu wysyłając skany ale nie miałam pojęcia ,że utrudniam wklejanie:oops::oops::oops:
-
Meffi ok , kotek bardzo ciężki stan.... Jest pod kroplówką....:(
-
Maleńki okruszek uratowany przed śmiercią na ulicy....
ewu replied to ewu's topic in Już w nowym domu
[SIZE=4][B][url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/251309-Ozd%C3%B3bki-niebanalne-dla-szczeniak%C3%B3w-z-Siedlec-Seniora-i-Mai-do-14marca-godz-21[/url][/B][/SIZE] [B]Zapraszamy:)[/B] -
[quote name='elik']Bardzo biedne są te bezdomne zwierzaczki :( My z mężem w amoku sterylizacji/kastracji, wykastrowaliśmy też jednego domowego kota, który podchodził do nas i wyjadał karmę naszym bezdomniaczkom. Gdyby był obowiązek sterylizowania domowych zwierzaków, to nie byłoby takiego wielkiego problemu bezdomności psów i kotów, bo nawet gdyby któreś się zgubiły, to już nie zwiększałyby szeregów bezdomnych zwierzaków rodząc kolejne bezdomniaki.[/QUOTE] Elu mojej koleżance z pracy zginął kot (koleżanka mieszka po sąsiedzku..) Wrócił po czasie do domu a Ona zawiozła go na kastrację i okazało się,że został wykastrowany..... Na szczęście to nie była moja sprawka chociaż mogło się tak zdarzyć.
-
U Besta ok , u Natalii też:)
-
Dramatyczna sytuacja Pani Uli i jej zwierzaków.......pomocy.....
ewu replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Kotek walczy ale jest bardzo ciężko, trzymajcie proszę.... -
Dramatyczna sytuacja Pani Uli i jej zwierzaków.......pomocy.....
ewu replied to ewu's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marysia O.']O rany, trzymaj się malutki:-( Co do szylkretowej koteczki to myślę, że priorytetem są lepsze zdjęcia.[/QUOTE] Oj tak, zdjęcia konieczne. -
Meffi bez szwów, opatrunków i kołnierza. Natychmiast odżył:) Biegał cieszył się, zupełnie inaczej się poruszał. Bardzo mnie to ucieszyło. Nie przypuszczałam,że aż tak to go ograniczało i męczyło.
-
[quote name='elik']Bidusieczek maleńki :( Ja tak samo dbam o "moje" kotki na działce. Wysterylizowałam wszystkie i od kilku lat stado się już nie powiększa. Też robię domki na zimę, mąż jeździ co tydzień i wysypuje karmę, bo biedactwa nie przeżyłyby zimy. To teren wyłącznie wypoczynkowy, w zimie nikt nie przyjeżdża. Nie płacz Basieńko. Lekarze na pewno zrobią wszystko, żeby go uratować. Oby tylko nie zaszły jakieś zmiany neurologiczne. Miejmy nadzieję, że wszystko dobrze się dla niego skończy.[/QUOTE] Dziękuję Elu. Dzisiaj byłam 4 razy w lecznicy, zastanawialiśmy się nad przetaczaniem krwi, dzwoniłam do Kliniki w Katowicach ale ostatecznie pozostaniemy przy kroplówkach. On jest kocim karzełkiem, myślałam ,że ma 5 miesięcy a ma 10 miesięcy ale wzrost 2 miesięcznego kotka. To wynik krzyżowania w rodzinie.,....:( W zeszłym roku wszystkie wyłapałyśmy i ciachnęły ale przyszła nowa kotka i przyprowadziła dzieci....To jedno z dzieci...Drugi kociak z tego zmiotu też jest malutki. Teraz wyłapujemy te dzieci i czyhamy na mamę... To nie ma końca
-
On tak malutki, bezbronny. Okruszek :(
-
Cała noc nie spałam z nerwów... co chwilę ryczę....
-
[quote name='elik']Biedactwo :( :( Co mogło mu się przydarzyć ? Kciuki oczywiście trzymam :kciuki::kciuki::kciuki::kciuki:[/QUOTE] Elu wet podejrzewa otrucie.... Ale jeśli tak jest to raczej nie uważam żeby było celowe tylko przypadkowe, tu jest ogrodnictwo , spryskują rośliny.... Dookoła kociarze, karmimy te kotki, zrobiłam im domki, sąsiadka też. Sterylizujemy, odrobaczamy, dostają witaminy.
-
[quote name='Martika@Aischa']walcz kocie maleństwo !!!!!!!!! :*[/QUOTE] Jest nadal bardzo słaby:( To biały syjamski kotek, cudo... a bezdomny.....
-
Wczoraj znalazłam kotka w ciężkim stanie....Ma jakieś 5 miesięcy...:( Walczymy o jego życie. Trzymajcie kciuki....
-
Dramatyczna sytuacja Pani Uli i jej zwierzaków.......pomocy.....
ewu replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Wczoraj znalazłam dzikiego kotka w ciężkim stanie:( Ma jakieś 5 miesięcy, weci podejrzewają otrucie, walczymy.....:(