[quote name='dziuniek']Jakoś już ustalił się "plan dnia". Nawet rano nie wyskakuję już w koszuli nocnej na dwór, tylko spokojnie się ubieram: Ramik czeka i nie sika pod siebie. Budzi mnie co prawda o siódmej (od czasu posiadania dzieci budzi mnie każdy ruch w pokoju), ale to się da przeżyć. Ostatnio mnie rozczula, bo trafia po ślepaku do mojego łóżka i tak się cieszy, jak mnie wywącha: macha ogonkiem, przytula głowę i ociera się. W ciągu dnia wystarczy zdjąć pokrywkę z garnka, a już się budzi i przychodzi, węsząc. Już nie widać mu żeber, chociaż nadal jest chudy. Je dwa, trzy razy dziennie.[/QUOTE]
Kochany:):):)