Dwa małe, przestraszone, przytulone do siebie psiaki na betonowej podłodze schroniskowego boksu...
Nigdy nie zapomnę tego widoku:(
Wypatrzyłam je w schronie wśród wielu zapomnianych przez świat,zrezygnowanych, nieszczęśliwych bezdomniaków.
Gacki tak je nazwałam z powodu uroczych , dużych uszu.
Psiaki ciągle czekają na swoją szansę, są młodziutkie, całe życie przed nimi i o to życie proszę...
Pomóżcie mi wyciągnąć Filka i Rudzika z miejsca , w którym wegetują i tracą nadzieję na jakiekolwiek lepsze jutro.
Nie zostawiajmy bez pomocy maleńkich, bezbronnych Gacków.