Nie wyobrażam sobie żeby pod nieobecność Onaa nastąpiła scysja. Psiaki były od zawsze razem, w domu, potem w schronisku.
Zmiana po strasznej traumie spowodowała konflikt ale wg mnie tylko z zazdrości, ze strachu o swoją pozycję.
Mam nadzieję ,że się nie mylę.