Jestem:) Dziękuję za miłe słowa. Białe maleństwo , które w nazywa się Lesio (jak pisała Tyśka )jest już bezpieczne.
Niestety trochę km będzie do przejechania bo musimy go wozić do weta. Lesio ma zaburzenia ruchowe, prześwietlenie niczego nie wykazało i wygląda ,że to jest albo z osłabienia albo neurologiczne.Zobaczymy, oby się udało to wyleczyć.
Poza tym Lesio jest cudowny, mały słodki, uroczy i na dodatek wszystkich kocha , nawet koty:)
Musimy chyba z Kasią dokonać napadu na jakąś stację benzynową bo nie wiem czemu ale jej auto nie chce jeździć na wodę:):):):)
Tłuczemy setki kilometrów :(